Koncept Dipolarnej Grawitacji - rozdziały
#6
#A0. Definicja, kompozycja i charakterystyka mojej naukowej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku" - czyli: czym precyzyjnie jest mój Koncept Dipolarnej Grawitacji (Kodig)?

Motto: "Wpierw będą cię ignorować, później będą się śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz" - Mahatma Gandhi (1869-1948)

       Ponieważ oficjalna nauka ziemska uparcie odmawia uznania mojej naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku (zwanej także Koncept Dipolarnej Grawitacji), pozbawia to ową naukę przykładu jak taką teorię należy definiować. Oczywiście, na przekór tego ochotniczego odcinania się od jej już istniejącego przykładu, ateistyczni naukowcy ciągle wychodzą z różnymi dziwacznymi definicjami, typu jak w owym starym powiedzeniu szkolnym, że "masło to coś maślane" (czyli, że "teoria wszystkiego to coś opisujące wszystko"). Jednak ich definicje spełnia niemal każda encyklopedia, sporo podręczników, zaś dla niektórych z nich nawet książki naszych słynnych pisarzy (np. Sienkiewicza czy Mickiewicza). Czyli, niestety, faktycznej definicji, wyjaśniającej czym precyzyjnie jest naukowa Teoria Wszystkiego z 1985 roku, "oficjalna nauka ateistyczna" nadal NIE posiada. Ponieważ zaś ja przewiduję, iż oficjalna nauka ateistyczna będzie się upierała aż do samego końca, aby NIE uznawać mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, a jednocześnie z wielu przesłanek wynika, iż ona sama nigdy NIE będzie w stanie teorii takiej sformułować, osobiście wierzę, że definicji takiej owa nauka nigdy NIE opracuje. (Chyba, że któryś z jej naukowców "ukradnie" i tę moją definicję po "przebraniu" jej w nowe "ateistyczne piórka" - tak jak liczne inne kradzieże polskiego dorobku intelektualnego dokonywano na sposoby opisywane m.in. w punkcie #I8 mojej strony o nazwie mozajski.htm).
       Ja oczywiście mam istniejący i już pracujący dla dobra ludzi przykład Teorii Wszystkiego. Sam go przecież stworzyłem w 1985 roku i nieustannie rozwijam od owego czasu. Gdyby więc mnie ktoś zapytał, jak zdefiniowałbym pojęcie "teoria wszystkiego", wówczas na obecnym etapie swych badań przytoczyłbym następującą definicję. "Teoria wszystkiego" jest to formalny system logicznie spoistych ustaleń lub twierdzeń (tj. teoria), wywodzących się od jednego oryginalnego autora i wydedukowanych przez jeden oryginalny umysł (który ją wymyślił i upowszechnił), w którym to systemie jedno pierwotne ustalenie lub twierdzenie źródłowe fundujące cały ten system, indukuje potem na zasadzie logicznego wynikania niczym nielimitowaną liczbę wtórnych ustaleń wynikowych uformowanych w strukturę przypominającą wielowymiarową gwiazdę i dotyczących dowolnych obszarów ludzkich zainteresowań, z których to wtórnych ustaleń na zasadach związków przyczynowo-skutkowych daje się następnie logicznie rozwijać ustalenia trzeciorzędne i jeszcze dalszego rzędu rozbiegajace się jak promienie tej gwiazdzistej struktury na dowolny obszar będący źródłem niepoznanej jeszcze przez ludzi wiedzy, formując w tym obszarze nielimitowaną liczbę punktów zgodności pomiędzy wynikającymi z owej teorii wyjaśnieniami, stwierdzeniami, ustaleniami, prognozami, itp., a empirycznymi manifestacjami otaczającej nas rzeczywistości. Innymi słowy, zgodnie z doświadczeniem jakie ja już zgromadziłem, "teoria wszystkiego" to taka spójna teoria formalna, która ma tylko jednego autora i tylko jeden umysł źródłowy, a także ma tylko jedno pierwotne ustalenie źródłowe ją fundujące, w której wszystkie ustalenia wtórne, trzeciorzędne, oraz jeszcze dalszego rzędu są wydedukowane przez jej autora lub przez jej umysł źródłowy na zasadzie wynikania i z zachowaniem związków przyczynowo-skutkowych z tego jednego ustalenia źródłowego, oraz której wyjaśnienia, stwierdzenia, ustalenia, prognozy, itp., wprowadzają sobą nieograniczoną liczbę punktów ich zgodności z otaczającą nas rzeczywistością, bowiem wszystko co jest logicznie z niej rozwinięte i co zachowuje z nią związki przyczynowo-skutkowe pokrywa się z odpowiadającymi temu manifestacjami otaczającej nas rzeczywistości, zaś każda manifestacja otaczającej nas rzeczywistości pokrywa się z czymś, co logicznie i z zachowaniem związków przyczynowo-skutkowych wynika z owej teorii. Oczywiście, powyższa moja definicja jest pierwszą próbą zdefiniowania teorii wszystkiego, której jedyny narazie przykład w świecie stworzyłem dopiero ja, oraz której nikt uprzednio jednoznacznie jeszcze NIE zdefiniował, a stąd której definicja w miarę jak dyskusja nad nią będzie się rozwijała (a ścislej jak będzie się rozwijało jej krytykanctwo przez wrogie jej osoby i istoty - bowiem konstruktywna dyskusja żadnego z tematów jakie ja badam dotychczas niestety NIE istniała), może być poddawane przyszłym udoskonaleniom i uściśleniom. Wszakże rozwijania, uściślania, udoskonalania i dyskutowania jedynego narazie na Ziemi przykładu naukowej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku", nazywanej też "Konceptem Dipolarnej Grawitacji", ja wcale NIE zakończyłem z chwilą gdy w dniu 17 marca 2017 roku opublikowałem niniejszy nowy punkt tej strony (jaki po raz pierwszy formalnie ją definiuje), a prace nad tą niezwykłą teorią będę kontynuował przez aż tak długo, jak długo Bóg pozwoli mi je realizować.
       Nazwa "Koncept Dipolarnej Grawitacji" pod którą moją własną Teorię Wszystkiego z 1985 roku można znaleźć w internetowych wyszukiwarkach (pod nazwą bowiem "Teoria Wszystkiego" wyszukiwarki te implikują iż taką teorię stworzył Anglik a NIE Polak) jest dosyć długa. Stąd sporo referujących do niej ludzi stara się nazwę tę skracać - niestety używany przez nich skrót (KDG) jest równie nieporęczny do wymowy jak oryginalna nazwa. Dlatego jeśli ktoś nazwę tę woli skracać, wówczas proponowałbym mu ją nazywać łatwiejszym do wymowy słowem, po polsku pisanym "Kodig", zaś po angielsku - "Codig" (od angielskiego "Concept of Dipolar Gravity"), jednak w obu tych językach wymawianym niemal tak samo. Ta skrótowa nazwa też bowiem wnosi sobą raczej wymowne znaczenia, a na dodatek podkreśla ona poczucie humoru, precyzję, oraz dalekowzroczność z jakimi Bóg zainspirował w moim umyśle oryginalną nazwę dla tej teorii. Wszakże angielskie słowo "dig" m.in. znaczy "dokopywanie się", zaś angielski przedrostek "co" może oznaczać m.in. "równolegle", "niezależnie", a w szczególnym użyciu nawet "w opozycji". Stąd słowa "Codig" i "Kodig" symbolicznie mogą wyrażać znaczenia, które dałoby się opisać np. dającym wiele do myślenia zdaniem: "dokopywanie się dobrze ukrytej prawdy dokonywane równolegle, niezależnie, oraz w opozycji, do dzisiejszej oficjalnej nauki".
       Zdolność mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku do ustalania (dokopywania się) prawdy na praktycznie wszelkie możliwe tematy, powoduje iż faktycznie teoria ta może być użyta jako fundament i jądro dla oficjalnego ustanowienia zupełnie nowej "nauki totaliztycznej". Nauka ta miałaby tę przewagę nad dzisiejszą "oficjalną nauką ateistyczną", że w obręb jej badań wchodziłyby NIE tylko te dyscypliny, jakie obecnie uznaje i bada dzisiejsza oficjalna nauka ateistyczna, ale także i nowe dyscypliny, jakich badania dotychczasowa oficjalna nauka odmawia i nawet zwalcza - tj. dyscypliny takie jak pozytywne badanie metod działania Boga, praw i zachowań przeciw-świata, duszy, telekinezy i telepatii, darmowej energii, UFO, radiestezji, moralności, pola moralnego, praw moralnych, karmy, itd., itp. Oficjalne ustanowienie takiej nowej "nauki totaliztycznej" przyniosłoby naszej cywilizacji nieopisane korzyści. Być też może, iż nawet uratowałoby ludzkość przed szybko nadchodzącą możliwością samozniszczenia - jakie m.in. zapowiadają stare przepowiednie z punktu #H1 strony przepowiednie.htm, a także zapowiedziała owa nałożona na wieczorny dziennik telewizyjny UK w sposób niedostępny dla dzisiejszej wiedzy i techniki, a pomimo to ciągle ignorowana i przemilczana przez rządy, transmisja "Przybyliśmy aby Was Ostrzec w Sprawie Waszej Rasy i Waszej Planety", opisana i linkowana m.in. w punkcie #A5 strony o nazwie portfolio_pl.htm, oraz na końcu podpisu pod "Wideo #A0" z innej strony internetowej o nazwie magnocraft_pl.htm. Wszakże ustanowienie takiej nowej "nauki totaliztycznej" wyeliminowałoby dotychczasowy monopol starej, do kości ateistycznej i wysoce błędnej oraz skorumpowanej oficjalnej nauki - co z czasem prowadziłoby do naprawy i do wyeliminowania owego oceanu zła jakie ta stara nauka powoduje swymi kłamstwami, które narazie oficjalnie NIE są weryfikowane ani prostowane przez jakąś nową i konkurencyjną wobec starej naukę. Otwarłoby też dla ludzkości liczne źródła nowej wiedzy. Włączyłoby ścisłe metody naukowych badań w odniesieniu do wszystkiego co dotychczas było jedynie przedmiotami objawień, spekulacji, przypadkowych spotkań czy obserwacji, wiedzy ludowej, itp. Pozwoliłoby badać otaczającą nas rzeczywistość z przeciwstawnego niż obecna nauka filozoficznego podejścia "a priori". Itd., itp. Nic więc dziwnego, że ja już zainicjowałem formowanie metod, badań i zainteresowań takiej zupełnie nowej "nauki totaliztycznej" bazującej właśnie na mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, a zdolnej nawet do badania aż tak trudnych tematów, jak nadrzędne inteligencje - które typowo wykorzystują brak kompetencji dzisiejszych naukowców w badaniu tego co odmawia z nimi współpracy, a stąd zamiast dopomagać w badaniach, co raczej woli przeszkadzać, wywodzić w pole, ośmieszać, a nawet zabawiać się kosztem badających je naukowców. Tę nową naukę w swych publikacjach nazywam "totaliztyczna nauka", zaś zachęcam do jej oficjalnego ustanowienia od wielu już lat i aż na szeregu swoich stron i publikacji - np. patrz punkty #C1 do #C6 ze strony o nazwie telekinetyka.htm.
       Czytając moje strony internetowe i opracowania, powstałe właśnie jako efekty "rozwijania promieni" mojej "teorii wszystkiego", wielu typowych "zjadaczy kanapek" narazie NIE jest w stanie objąć swoim umysłem i zrozumieć, co faktycznie reprezentują sobą zaprezentowane na nich opisy wyjaśniające najróżniejsze praktyczne zastosowania tej mojej "Kodig". Tymczasem ta moja "Teoria Wszystkiego z 1985 roku" (Kodig) dosłownie jest teorią naukową jaka ma potencjał, aby poprawnie, oraz w sposób zupełnie odmienny (mniej błędny i kłamliwy) niż czyni to ateistyczna oficjalna nauka, wyjaśnić absolutnie wszystko co tylko wymaga wyjaśnienia. Innymi słowy, moja Teoria Wszystkiego (Kodig) jest w stanie udzielić ludziom poprawnej odpowiedzi na praktycznie wszystkie pytania jakie tylko mogą im przyjść do głowy, a także ponaprawiać pomyłki i kłamstwa kryjące się w całej dotychczas zgromadzonej przez ludzkość wiedzy. To zaś oznacza, że objętość wiedzy, która docelowo może wymagać przeredagowania z uwzględnieniem zasad i praw składających się na mój "Kodig", jest w przybliżeniu równa objętości wszystkiego co dotychczas zostało już zbadane i opisane na Ziemi. Oczywiście, wykonanie tak gigantycznej pracy NIE leży w możliwościach pojedyńczego twórcy tej Teorii Wszystkiego. Stąd ja się skupiam na stopniowym przeredagowaniu i naprawieniu jedynie tego fragmentu naszej wiedzy, który obejmuje prawdy jakich poznanie przez ludzkość moim zdaniem jest najbardziej istotne dla cywilizacji ziemskiej - a i tak jest tego aż tak dużo, że moi wrogowie już od dawna wykorzystują ilość nowej wiedzy jaką zdołałem ponaprawiać i udostępnić ludzkości, jako jeden z "zarzutów" starających się nakłonić osoby niezdolne do wyrobienia sobie własnej opinii, aby NIE zapoznawały się z wynikami moich badań (chociaż znajomość prawd jakie ja upowszechniam najbardziej potrzebna jest właśnie takim osobom). Natomiast resztę mniej moim zdaniem istotnej wiedzy i prawd życiowych pozostawiam do "dokopania się w nich prawdy" przyszłym badaczom oddanym idei "totaliztycznej nauki". Mam przy tym nadzieję, że do przyszłego rozwijania "promieni" mojej teorii wszystkiego Bóg skieruje najzdolniejszych, najbardziej inteligentnych, oraz najmoralniejszych badaczy - czego początek już zresztą zaczyna być widoczny. Wszakże naprawianie tego co "oficjalna nauka ateistyczna" dotychczas napsuła, a także udzielanie poprawnych odpowiedzi na dalsze nurtujące ludzkość pytania (ponadto rozpoznawanie i uznawanie prawdy zawartej w znajdowanych odpowiedziach) wymaga po pierwsze uprzedniej dobrej znajomości całej mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, a po drugie zależy też od "moralności" (w totaliztycznym zrozumieniu tego słowa), oraz od poziomu wiedzy i inteligencji, u osób używających Kodig do poszukania jakichś dotychczas nieznanych jeszcze prawd i odpowiedzi.
       Jeśli czytelnik mi tu NIE wierzy w zdolność mojej "Kodig" do odpowiedzenia praktycznie na każde możliwe pytanie, wówczas proponuję mu opisać co najwyżej trzema słowami kluczowymi jakieś istotne pytanie, które właśnie czytelnika nurtuje, poczym wpisać owe słowa kluczowe do okienka wyszukującego wskazanego na początku tego punktu #A0 "custom search": Teoria Wszystkiego z 1985 roku (zwykłe bowiem wyszkiwania typowo ignoruja nakazy referujące do moich badań). Jestem wówczas gotów się założyć, że takie "custom search" wyszukiwanie wskaże mu kilka linków do moich stron lub publikacji, w jakich prawdopodobnie będzie on w stanie znaleźć odpowiedź na to swoje pytanie (wszakże ja opublikowałem już wynikające z "Kodig" odpowiedzi na tysiące co bardziej istotnych z pytań nurtujących dzisiejszych ludzi). Inne zaś wyszukiwania typowo będą linkowały co najwyżej do typowo negatywnych opinii wrogów moich badań powypisywanych na ich stronach, blogach i forach internetowych - udzielanych przez kogokolwiek innego na bazie jakichś niezwiązanych z moją teorią spekulacji, albo do opracowan o intencjach "pasażerów na gapę", którzy wykorzystują dzisiejszą "modę" na zajmowanie stanowiska w sprawie moich badań i podsuwają swoje własne idee aby je upowszechniać pod moimi nazwami - jako ilustrację tego problemu porównaj wyniki wyszukiwań np. kiedy używane są cztery następujące słowa kluczowe Magnokraft dr Jan Pająk, z wynikami wyszukiwań kiedy użyte jest tylko jedno słowo kluczowe: Magnokraft.) Odnotuj, że zadawane pytanie powinno być na jakiś istotny temat, przykładowo na któryś z owych ponad 100 tematów linkowanych z wyszukiwarkami m.in. w punkcie #A2 mojej strony o nazwie faq_pl.htm. Pracując nad ową teorią jedynie samemu i to tylko w czasie pozostałym mi po pracy zarobkowej (zawsze poświęconej zupełnie odmiennym badaniom), jak narazie NIE miałem bowiem ani czasu ani zdolności przerobowej, aby użyć swój "Koncept Dipolarnej Grawitacji" do poszukania także poprawnych odpowiedzi na pytania o mniejszej dla ludzkości istotności.
       Niestety, ustalanie prawdy zawsze jest bardzo pracochłonne - bez względu na to jakimi narzędziami i metodami się je osiąga. (Tylko kłamstwa można generować szybko i bez wkładu pracy.) Na dodatek, w przypadku użycia mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, ustalaniem prawdy można objąć praktycznie każdy możliwy temat - a tematów dla jakich poznanie prawdy byłoby ogromnie korzystne dla ludzi jest niemal nieskończona mnogość - jako ich przykład przeglądnij opisy "Drobiny Boga" czyli najmniejszej komórki "ciała Boga" na wzór i podobieństwo której Bóg stworzył i ciebie czytelniku, zaprezentowane i zilustrowane w punktach #K1 i #K2 ze strony internetowej o nazwie god_istnieje.htm. Nic więc dziwnego, że ustalając prawdę począwszy od chwili opracowania mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, czyli już przez ponad 35 lat, narazie najróżniejsze rozwinięcia i zastosowania tej teorii pozwoliły mi pokorygować naistotniejsze błędy oraz kłamstwa oficjalnej nauki (np. patrz punkt #D4 niniejszej strony) oraz poustalać nowe i wcześniej nieznane ludziom prawdy (np. patrz punkt #G4 niniejszej strony) na jedynie małą proporcję tematów, dla jakich poznanie prawdy leży w najbardziej witalnym interesie zarówno całej ludzkości, jak i każdej indywidualnej osoby. Z kolei tylko opisanie tej małej proporcji już poustalanych prawd, zajmuje kilkaset stron internetowych i monografii jakie ja autoryzuję, a dostęp (linki) do jakich zainteresowani czytelnicy mogą znaleźć np. poprzez takie moje linkujące strony, jak: skorowidz.htmfaq_pl.htmmenu2_pl.htm, oraz menu.htm. Osobiście zaś szacuję, że aby poustalać prawdę z użyciem "Kodig" na wszystkie najważniejsze dla ludzkości tematy, mi potrzebne by było trochę więcej niż pół wieku, zaś typowym dzisiejszym zawodowym naukowcom mogłoby zająć to nawet kilka wieków.
       Wysoce intrygującą zagadką mojej teorii wszystkiego jest, że praktycznie zacząłem nad nią pracować wiele lat wcześniej, niż odkryłem owo pierwotne ustalenie źródłowe które ją ufundowało (tj. niż odkryłem, że "pole grawitacyjne ma dipolarny charakter") i niż ją faktycznie sformułowałem. Wszakże pierwszą z moich tzw. Tablic Cykliczności, która (podobnie jak i wszystkie następne takie tablice jakie też opracowałem - po inny ich przykład patrz "Tabela #A1" z mojej strony o nazwie humanity_pl.htm) później stała się jedną z kluczowych składowych naukowej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku", opublikowałem jeszcze w 1976 roku. Potem w 1980 roku sformułowałem kolejną składową swej późniejszej teorii wszystkiego, tj. wynalazłem i opublikowałem budowę i działanie swego Magnokraftu zilustrowanego m.in. w YouTube aż na dwóch filmach, (tj. na 34 minutowym filmie o tytule "Napędy Przyszłości" i adresie "https://www.youtube.com/watch?v=lBVQfl2bbtI", oraz na 4-minutowym filmie o tytule "Jak wielki jest Magnokraft" i adresie "https://www.youtube.com/watch?v=hkqrVePSj6c"), zaś na początku 1984 roku - budowę i działanie Komory Oscylacyjnej - oba z których to urządzeń będą w przyszłości też użyte do zbudowania moich Wehikułów Czasu działających dzięki istnieniu tzw. "nawracalnego czasu softwarowego", w którym starzeją się ludzie (patrz punkt #G4 tej strony) - jaki to nawracalny "ludzki czas" odkryłem tylko dzięki swej uprzedniej znajomości Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Jeśli więc NIE uznawać zaistnienia w tej sprawie boskiej inspiracji i pokierowania, NIE jest też możliwym wytłumaczenie jak to się stało, że moje odkrycia i wynalazki dokonane znacznie przed 1985 rokiem, były już jakby z góry zaplanowane na wysoce istotne składowe mojej teorii wszystkiego sformułowanej dopiero w 1985 roku. (Bóg działa w tajemniczy sposób!) Tak nawiasem mówiąc, to jeśli czasokres mojego rozwijania Kodig zacznie się naliczać od chwili opracowania w swym umysle tamtej pierwszej Tablicy Cykliczności, wówczas do dzisiaj nad rozwijaniem poszczególnych "promieni" swej gwiazdo-podobnej teorii wszystkiego pracuję nieustannie już przez około pół wieku. Ponieważ zaś od samego tamtego początku, wyniki moich jakoby "hobbystycznych" i z konieczności "prywatnych" badań (które jednak prowadzę w imię dobra i poznania prawdy przez wszystkich ludzi), a także moje wynalazki i moja osoba, poddawane są ostrym prześladowaniom, blokowaniu, sabotażowaniu, opluwaniu, obrzydzaniu, krytykanctwu, negatywnizmowi, itp. - stąd utrudnienia życiowe, porażki, nieprzyjemności i przykre uczucia jakie z takich potraktowań wynikają, doświadczam bez przerwy też już przez około pół wieku (tj. też już przez około 50 lat). Zaprawdę powiadam wam, potrzebna jest ogromna miłość do bliźnich, niespożyta siła moralna, oraz niezachwiana wiara iż to co się czyni jest niezbędną bliźnim prawdą wartą doświadczanych cierpień i wyrzeczeń, aby NIE załamać się pod ciężarem niesionego krzyża tych prześladowań i kontynuować swe badania oraz pracę dla dobra i dla lepszej przyszłości między innymi i tych ludzi, co nawet NIE zdają sobie z tego sprawy jak źle mnie traktują, jak bardzo ich nastawienia mnie bolą, oraz jak niemoralnie mi się odpłacają za czynienie tego w co ja niezachwianie wierzę, iż służyć to będzie NIE mnie, a właśnie im i ich potomkom (Po więcej szczegółów i po linki w tej sprawie, patrz punkt #I1 z mojej innej strony internetowej o nazwie mozajski.htm.)
       Dla każdego powinno być oczywistym, że Teorii Wszystkiego, której rozpracowanie zajęło około pół wieku, oraz która stara się powyjaśniać prawdy na każdy najbardziej istotny temat nurtujący dzisiejszych ludzi, NIE daje się przeczytać "od deski do deski" w jednym posiedzeniu - tak jak czyta się np. jakiś sensacyjny artykulik w lokalnej gazetce. Wręcz przeciwnie, "Teorię Wszystkiego" należy czytać tak, jak czyta się owe wielotomowe encyklopedie - co wyjaśniłem szczegółowiej w punkcie #A3 swej strony o nazwie faq_pl.htm. Najpierw więc trzeba się przekonać, że na "Kodig" można polegać - dla jakiego to przekonania się, jeśli praktykujemy właściwą filozofię i zgromadziliśmy już wymaganą wiedzę oraz doświadczenia życiowe, czasami może wystarczyć że dowiemy się czym jest owa Eeoria Wszystkiego i jakie są jej cechy (do poznania zaś tego, normalnym "zjadaczom kanapek" już powinno wystarczyć poczytanie sobie np. od wstępu włącznie aż do niniejszego punktu #A0 tej strony). Potem zaś warto zaglądać do Kodig tylko jeśli zechce się poznać prawdę, którą owa Teoria Wszystkiego ujawnia na jakiś bardzo interesujący kogoś temat, np. jakiego zbadania oficjalna nauka odmawia lub NIE jest kompetentna. Szczegółowe opisy zaś dowolnego z takich tematów daje się znaleźć na stronach i w punktach, jakie są wskazywane w moich "linkujących stronach", najważniejszą z których jest strona o nazwie skorowidz.htm. Oczywiście, mój Kodig opisuje prawdę na sporo tematów, jakie prawdopodobnie interesują każdego. Jednym z nich jest działanie "ludzkiego czasu" (tj. tego, jakiego upływ daje się nawracać, pozwalając nam ponownie przeżywać nasze życie już bez popełnienia uprzednich błędów) - wszakże wszystko co dotyka każdego z nas, jest zależne od upływu i od kolejnych nawróceń tego ludzkiego czasu (dobrze więc wiedzieć jaka jest prawda o działaniu naszego czasu - wszakże z powodu wyznawania błędnej filozofii, "oficjalna nauka ateistyczna" prawdy tej NIE jest ani w stanie zbadać, ani NIE chce jej zaakceptowac oraz pozwolić abym ja ją ujawnił ludziom). Dlatego dla poznania działania tego nawracalnego "ludzkiego czasu" polecałbym przeczytać punkt #G4 niniejszej strony, a jeśli ktoś zechce poznać więcej szczegółów, to także podpis pod "Tabelą #A1" z mojej strony o nazwie humanity_pl.htm, punkt #C9.1 z mojej strony o nazwie ufo_proof_pl.htm, oraz wstęp i punkty #A1, #C3, #C4 i #C4.1 z mojej strony o nazwie immortality_pl.htm. Innym tematem, który też powinien zainteresować niemal każdego, są wynikające z mojego Kodig wytyczne "jak prowadzić szczęśliwe i spełnione życie" - opisane skrótowo na mojej stronie internetowej o nazwie totalizm_pl.htm (o tym, że receptury totalizmu faktycznie działają, świadczy m.in. fakt, że ja wiodę, jak wierzę, spełnione i szczęśliwe życie, na przekór iż nieprzerwanie od już prawie przez około pół wieku, zarówno ja sam, jak także i wyniki moich badań, jesteśmy doświadczani aż tak wieloma prześladowaniami, blokadami i nieprzyjemnościami najróżniejszych rodzajów, że prawdopodobnie żaden inny dzisiejszy naukowiec na świecie NIE musi doświadczać ich aż tylu i przez aż tak długo). Niezależnie od sposobu uszczęśliwiania indywidualnych ludzi, moja "Teoria Wszystkiego z 1985 roku" wskazuje też prosty sposób jak daje się uszczęśliwić cała naszą cywilizację lub cały dany kraj poprzez wrożenie w owym kraju lub na całej Ziemi tzw. "ustroju nirwany" opisywanego w punktach #A1 do #A4 z mojej strony internetowej o nazwie partia_totalizmu.htmZaprojektowany bowiem przez samego Boga "ustrój nirwany" zastąpi źródło wszelkiego zła na Ziemi, jakim są "pieniądze", przez nieprzerwanie trwające uczucie szczęśliwości zapracowanej nirwany. Sporo osób może też zainteresować pochodzenie, cechy, motywacje, oraz przyszłość owych ludzi, których Biblia nazywa "plewy" albo "kozły", zaś których pasożytniczą filozofię życiową opisuje moja strona o nazwie parasitism_pl.htm.
       Jak dotychczas, opracowana przez ludzkiego autora naukowa teoria aż tak obszerna i tak wszechogarniająca tematycznie, jak mój Koncept Dipolarnej Grawitacji, która potencjalnie obejmowałaby sobą wszystko, oraz która spełniałaby przytoczoną na początku tego punktu definicję "Teorii Wszystkiego", przed opracowaniem mojej Kodig faktycznie NIE istniała jeszcze na Ziemi. Jeśli zaś ludzkość NIE zdobędzie się na oficjalne ustanowienie nowej "nauki totaliztycznej" motywującej badaczy na zupełnie odmienny niż dotychczas sposób, wówczas moim zdaniem żadna podobnie rozległa tematycznie teoria spełniająca przytoczoną tu definicję "Teorii Wszystkiego", jednak NIE będąca np. modyfikacją (kradzieżą) mojej teorii, owa stara niezreformowana, pozbawiona konkurencji, oraz dogłębnie już skorumpowana oficjalna nauka ateistyczna NIE będzie też w stanie opracować i w przyszłości. W tej sytuacji, jedyne co dotychczas stworzone było na Ziemi i do czego mój Koncept Dipolarnej Grawitacji daje się porównywać pod względem spójności oraz zakresu i wszechstronności objętej tym tematyki, to Biblia. Odnotuj jednak, że z uwagi na boskie pochodzenie, Biblia jest wyjątkiem i dlatego NIE wolno nam jej nazywać slowem "Teoria Wszystkiego" - na przekór iż (zapewne w wyniku jej opracowania dla podobnych powodów, celów i zasad co mój Kodig) Biblia też spełnia przytoczoną powyżej definicję "Teorii Wszystkiego". Wszakże Biblia też była zainspirowana przez pojedyńczy umysł wszechwiedzącego Boga (patrz Biblia, "2 Tymoteusz", 3:16), też posiada jedno pierwotne twierdzenie źródłowe (jakim jest przekazywanie przez samego Boga niezbędnej ludziom wiedzy, nakazów i wymagań początkowych), oraz też ma ona strukturę wielowymiarowej gwiazdy, w jakiej wyjaśnianie wszystkiego co ludzie wiedzieć powinni jest rozwijane z tego jej pierwotnego twierdzenia źródłowego na zasadzie wynikania oraz związków przyczynowo-skutkowych. Jednak wszystkie dotychczasowe poprawnie i obiektywnie przeprowadzone naukowe procesy sprawdzeniowe ujawniają, że Biblia NIE jest jedynie "teorią", a faktycznie zawiera absolutną prawdę wszystkiego (znaczy ujawniają, że Biblia jest zainspirowana przez wszystko-wiedzącego i nieomylnego Boga, który w każde jej zdanie (werset) zaszyfrował aż cały szereg (12) poziomów prawdy naraz, oraz który w treści całej Biblii zawarł prawdy na każdy istotny dla ludzi temat - w tym także na każdy temat jaki przez ludzi obecnie NIE jest jeszcze znany, a poznanie którego nastąpi dopiero w dowolnej przyszłej chwili, włącznie aż do końca naszych czasów). Ponadto, chociaż zawartość Biblii była spisywana w różnych czasach przez aż cały szereg odmiennych ludzkich autorów, jej wewnętrzna spójność i zgodność z prawdą NIE uległy korupcji - co dodatkowo potwierdza faktyczne wywodzenie się Biblii od Boga. Tymczasem gdyby np. mój Koncept Dipolarnej Grawitacji (narazie wypracowywany i jednocześnie spisywany przez tylko jednego niedoskonałego i omylnego człowieka, tj. mnie, umotywowanego dostarczeniem bliźnim naukowej wiedzy z obszarów dotychczas ignorowanych, lub kłamliwie wyjaśnianych, przez oficjalną naukę), w przyszłości został poddany poszerzeniom i dalszym zmianom przez następnych niedoskonałych i omylnych ludzi rozpraszanych najróżniejszymi odmiennymi niż moje motywacjami, wówczas z całą pewnością jego spójność, czystość, poprawność i prawda zostałyby skorumpowane.
       Z powyższego łatwo odnotować, że żadnego z aspektów mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku (Kodig), NIE wolno porównywać do jakiejkolwiek teorii czy teoryjki dotychczas opracowanej na Ziemi. Wszakże żadna z nich NIE spełnia przytoczonej tu definicji "Teorii Wszystkiego", ich wypracowanie i opublikowanie typowo zajęło ich ludzkim autorom co najwyżej kilka miesięcy (a NIE około połowę wieku), ich tematyczną istotę daje się wyrazić jednym zdaniem, ich liniowa struktura jest jednowymiarowa, ponadto typowo posiadają one zaledwie jeden punkt zgodności z otaczającą nas rzeczywistością. (Np. dla "teorii wielkiego bangu", tym jedynym punktem zgodności jest "przesunięcie ku czerwieni" opisywane poniżej w #D2 i #D1 tej strony.) Takie bowiem próby przymierzania dowolnych innych dotychczasowych teorii czy teoryjek (nawet tych oficjalnie uznawanych i najczęściej cytowanych przez dzisiejszą ateistyczną naukę) do mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, czy nawet do treści Biblii, porównuje się tak, jak treści zaczerpniętych z sufitu naiwnych bajeczek dla dzieci porównują się z opisami np. z całej "Encyclopaedia Britannica".
* * *
       P.S. Żyjemy w świecie, w którym spora proporcja tych co zarządzają życiem publicznym osiągnęła już aż tak wysoki poziom korupcji, wypaczeń i ateizmu, że praktycznie niemal nic co oficjalnie upowszechniane, nakazywane, oraz wdrażane ludzkimi prawami, stanowi prawdę zgodną z boskimi życzeniami, oraz faktycznie służącą dobru ludzi. Dlatego czasami warto przyglądnąć się temu co czynią te nieliczne osoby, które NIE zerwały jeszcze swych więzów z tym co Bóg stworzył i co używając nawet nieosiągalne dla ludzi boskie kryteria jakości, Bóg ciągle mógł określić jako "bardzo dobre" (patrz Biblia, Księga Rodzaju, 1:31). Przykładowo, warto przyglądnąć się temu co pokazuje 37 minutowy polskojęzyczny film z YouTube o tytule "KSIĘŻYCOWE DREWNO - UKRYTA PRAWDA O DRZEWACH I DREWNIE NA NOWO ODKRYTA" i o adresie www.youtube.com/watch?v=hjW4gGwEdeE. Wszakże film ten ujawnia niezwykłe cechy naturalnego drewna, które dzięki poznaniu przez ludzi sekretu jego ścinania w najostrzejszym okresie zimy i to w fazie malejącego księżyca, uzyskuje aż cały szereg niezwykłych cech, przykładowo odporność na gnicie, pleśń i na korniki, doskonałą izolacyjność termiczną, odporność na ogień, zwiększoną wytrzymałość siłową, oraz jeszcze kilka innych podobnie cudownych własności - jakie w niektórych warunkach przewyższają odporność i wytrzymałość dzisiejszych stali i betonu. Linki do omawianego tu filmu i do innych prac austriackiego leśnika o nazwisku Erwin Thoma, który ujawnił światu tajemnice owego powtórnie odkrytego przez siebie "księżycowego drewna", uzupełnione o moje bazujące na omawianym tu Kodig wyjaśnienia dla powodów i dla mechanizmu uzyskiwania owych niezwykłych cech przez takie "księżycowe drewno", oraz wzbogacone też o liczne przykłady historycznych sytuacji, gdzie dodanie czemuś takich niezwykłych cech można odkryć lub odnotować, albo gdzie takie wyjątkowo odporne i wytrzymałe drewno było (lub jest do dzisiaj) praktycznie używane, przytoczyłem w punkcie #C4.8 swej strony o nazwie wszewilki_jutra.htm. Moje dodatkowe zaś wyjaśnienia ujawniające, że to właśnie pale z takiego "księżycowego drewna" były użyte do podtrzymywania fundamentów pokrzyżackiego zamku w polskim Malborku, oraz całego włoskiego miasta Wenecja, przed zapadaniem się w mokry piasek i w bagno, zawarłem w punkcie #A3 swej strony o nazwie malbork.htm. Z kolei w punkcie #D2.1 innej swej strony o nazwie tapanui_pl.htm, żywotność najtwardszego nowozelandzkiego drewna ścinanego w typowy dzisiaj sposób (tj. "jak leci"), które nawet po powtarzalnym traktowaniu go najróżniejszymi chemikaliami i truciznami, jednak wystawieniu go też na działanie wody, słońca, wiatrów, itp., ciągle zgniło w przeciągu około 140 lat, porównałem z ponad 800-letnią żywotnością takiego "księżycowego drewna" powalonego w dniu 18 czerwca 1178 roku (tj. właśnie w trakcie nowozelandzkiej zimy i właśnie podczas przełomu fazy malejącego księżyca w fazę rosnącego księżyca) siłą eksplozji stosu 7 wehikułów UFO jakie zostały wówczas zdetonowane w okolicach dzisiejszego nowozelandzkiego miasteczka Tapanui.
Antworten to top


Nachrichten in diesem Thema
RE: Koncept Dipolarnej Grawitacji - rozdziały - von tina - 06.02.2021, 03:18


Gehe zu:


Benutzer, die gerade dieses Thema anschauen: 1 Gast/Gäste