Totalizm - rozdziały
#1
...
Antworten to top
#2
#A5. Odnotuj pisownię nazwy "totalizm":

       Totalizm nie powinien być mylony z tzw. "totalitarianismem". Totalitarianism jest bowiem niemoralną filozofią typu faszystowskiego która pod niemal każdym względem jest zupełnie odwrotna do totalizmu. Zapewne jednak aby móc uczyć ludzi, że istotna jest NIE nazwa, a to co pod nazwą ową się kryje, w jakiś czas po tym jak nazwa opisywanej tutaj "filozofii totalizmu" zaczęła już upowszechniać się po świecie, niektórych ludzi opanowała nagle gorączka aby przemianowywać nazwę "totalitarianism" na krótszą nazwę totalism. Na szczęście, ową skróconą nazwę dla wsteczniczej filozofii "totalismu" ludzie ci pisali zwykle z literą s, nie zaś z literą z - z którą opisywany tutaj moralny "totalizm" sam siebie nazywa. Interesującym w tym dziwnym zjawisku jest, że ludziom którzy używają nazwy "totalism" w znaczeniu "totalitarianism" zdaje się wcale nie przeszkadzać, że oba te słowa posiadają zupełnie odmienne znaczenia. Słowo "totalitarianism" wywodzi się bowiem od słowa "totalitarian", które oznacza "agresywną postawę kontrolowania i narzucania". Tymczasem słowo "totalism" wywodzi się od słowa "total", które oznacza "kompletną całość". Obserwując tą nielogiczną modę nazywania "totalitarianismu" zupełnie błędnym słowem "totalism" i to w niedługi czas po tym jak ja zacząłem upowszechniać po świecie nazwę "totalizm" dla swej filozofii, warto zadać sobie pytanie, czy moda ta jest tylko "modą", czy też ukrywa się za nią coś znacznie bardziej wartego odnotowania. Wszakże zgodnie z totalizmem, w inteligentnym wszechświecie rządzonym przez wszechmogącego Boga absolutnie nic NIE dzieje się bez istotnego powodu.
Antworten to top
#3
#J9. punkt pisany 7 do 15 maja 2016 Zapraszam do oglądnięcia na YouTube doskonałego 35 minutowego filmu jaki uzupełnia i poszerza treść niniejszej strony:
Motto: "Zobaczyć to uwierzyć."


       Wszystkich zainteresowanych treścią tej strony zapraszam do oglądnięcia około 35 minutowego filmu produkcji Dominika Myrcika o tytule "Dr Jan Pająk portfolio". Aż trzy wersje językowe owego filmu od dnia 5 maja 2016 roku są już dostępne na www.youtube.com pod następującymi adresami: wersja polskojęzyczna na www.youtube.com/watch?v=f3MuZec4jGM, wersja angielska na www.youtube.com/watch?v=sXr2OzVsMp4, zaś wersja niemiecka na www.youtube.com/watch?v=RX-FwUXOs98. Mogą one też być uruchamiane ze strony djp.htm zestawiającej wszystkie darmowe widea z YouTube we współautoryzowaniu których ja osobiście uczestniczyłem. Szczegółowe opisy treści tego biograficznego filmu dostępne są w "części #B" (szczególnie w punktach #B1 i #B2) totaliztycznej strony o nazwie portfolio_pl.htm, podczas gdy krótkie (niniejsze) streszczenia tych opisów zawierają także: punkt #H1 mojej strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm, w punkcie #K7 strony przepowiednie.htm, oraz w punkcie #L5 mojej autobiograficznej strony o nazwie pajak_jan.htm. Z owej autobiograficznej strony pajak_jan.htm czytelnicy mogą też poznać opisowo dalsze szczegóły na temat wyników moich badań i przebiegu mojego życia, jakie poszerzą i uzupełną informacje zaprezentowane wizualnie na omawianym tu filmie. 
       Odnotuj tu, że pełne adresy, pod którymi można znaleźć strony internetowe dla jakich tutaj przytaczam jedynie nazwy, a więc i adresy które można przesłać znajomym jako linki do przeglądnięcia, czytelnik uzyska poprzez poprzedzenie nazw stron jakie tutaj podaję (tych z końcówkami ".htm") adresami serwerów-hostingów dla moich stron, np. adresem http://pajak.org.nz/ czy adresem http://totalizm.com.pl/ . Przykładowo, jeśli czytelnik zechce przeglądnąć lub polecić komuś stronę o nazwie "pajak_jan.htm" wówczas w internecie znajdzie ją np. pod adresem http://pajak.org.nz/pajak_jan.htm , albo np. pod adresem http://totalizm.com.pl/pajak_jan.htm . 
       Podobnie, aby uruchomić sobie i przeglądnąć opisywany tu film "Dr Jan Pajak portfolio" wcale NIE trzeba ani pamiętać ani przepisywać powyższych linków, a wystarczy do owej odrębnej wyszukiwarki jaka pokazuje się w górnej części każdej strony www.youtube.com wpisać tytuł tego filmu użyty jako słowa kluczowe - tj. wpisać tytuł "Dr Jan Pajak portfolio" (tyle, że pisany bez cudzysłowiów). 
       Najłatwiejszy sposób uruchamiania tego filmu "z pamięci" jest poprzez kliknięcie na aktywne (zielone) linki do niego, jakie są podane na totaliztycznych stronach o łatwych do zapamiętania adresach, tj. o adresach: pajak.org.nz, albo pajak.org.nz/portfolio_pl.htm albo totalizm.com.pl/portfolio_pl.htm. Po kliknięciu na tamte linki film sam automatycznie się uruchomi. 
       Film "Dr Jan Pająk portfolio" w bardzo interesujący, żywy i wymowny sposób dokumentuje, animuje i objaśnia te z najważniejszych wyników moich badań i wynalazczości, które powinny zainteresować praktycznie każdego. Przykładowo, omawia on m.in. szybko nadchodzące masowe wymarcie naszej cywilizacji, jakie większość ludzi żyjących dzisiaj na Ziemi już wkrótce będzie miała wątpliwy przywilej osobistego doświadczenia na sobie - jeśli w międzyczasie ludzkość NIE zdobędzie się na powdrażanie w życie owych NIE łamiących kryteriów moralnych, przyszłościowych urządzeń technicznych jakie opisane są w omawianym tu filmie. Powody i scenariusz tego masowego wymarcia ludzi opisałem szczegółowiej m.in. w punktach #H1 do #H3 z mojej strony o nazwie przepowiednie.htm. Zresztą fakt, że zagłada ta już nadchodzi, oprócz mnie zaczyna odnotowywać coraz większa liczba ludzi otwartych na prawdę. Wszakże wystarczy uważnie wyglądnąć dziś przez okno, aby odnotować, że jesteśmy jak pasażerowie rozpędzonego pociągu, który pędzi po torach kończących się na już dostrzegalnej przepaści, jednak którego błagania pasażerów skierowane do maszynistów jacy nim kierują trafiają na głuche uszy. Mój osobisty raport o postępach ludzkości w zmierzaniu ku tej zagładzie, czytelnik może znaleźć np. w punktach #T1 do #T8 strony o nazwie solar_pl.htm, w punktach #A1 do #A5 strony cooking_pl.htm, a także na stronach jakie wskazuję powyżej w punktach #G1, #F2, #E3 i #A1. 
       Innym problemem ludzkości jaki ja już rozwiązałem, a jaki zilutrowany został na opisywanym tu filmie, są przyszłościowe urządzenia techniczne jakie wyeliminują dzisiejsze niszczycielskie działania ludzkości, poniważ ich zasady działania, budowy, oraz zastosowania NIE łamią sobą żadnych kryteriów moralnych (tak jak kryteria moralne są brutalnie łamane np. przez energię jądrową), a stąd które mają potencjał aby uchronić sporą część ludzkości przed masowym wymarciem - jeśli tylko jakiś kraj zdoła je zbudować jeszcze przed nadejściem zagłady. Przykłady najważniejszych z tych urządzeń to: Magnokraft opisywany na mojej stronie magnocraft_pl.htm, Komora Oscylacyjna opisywana na mojej stronie o nazwie oscillatory_chamber_pl.htm, Magnokraft Telekinetyczny opisywany w punkcie #F1.2 z mojej strony o nazwie propulsion_pl.htm, Wehikuł Czasu opisywany na mojej stronie o nazwie immortality_pl.htm, Bateria Telekinetyczna opisywana m.in. w podrozdziałach LA2.4 do LA2.4.3 z tomu 10 mojej najnowszej monografii [1/5], oraz na stronie internetowej fe_cell_pl.htm, Thesta Distatica opisywana m.in. na mojej stronie o nazwie free_energy_pl.htm, Grzałka Davey'a opisywana na mojej stronie o nazwie boiler_pl.htm, Piramida Telepatyczna opisywana na mojej stronie telepathy_pl.htm, Telepatyczne Teleskopy i Rzutniki opisywane m.in. w podrozdziałach K5.1 i K5.2 z tomu 9 mojej najnowszej monografii [1/5], Sejsmograf Zhang Henga opisywany na stronie seismograph_pl.htm. oraz Telefon Telepatyczny opisywany w punktach #D1 i #D2 z mojej strony artefact_pl.htm. 
       Ciekawostką jaką powinienem tu uwypuklić jest, że na przekór zwodniczych obwieszczeń najróżniejszych kłamców, wszystkie powyższe moje urządzenia są, lub były, już zbudowane i działają (lub działały) - tyle tylko, że z różnych powodów ich posiadacze NIE są skłonni (lub w stanie) ustawić w centrum Warszawy ich pokazowych modeli, zaś przez megafony obwieszczać wszystkim politykom, decydentom, naukowcom i sceptykom, że TAK, ich zasada działania i ogólna budowa dokładnie pokrywa się z tym co Dr Pająk wypracował i opisał, stąd Polacy (lub inne narody) zabierzcie się jak najszybszej za ich zbudowanie aby zdążyły was uratować od zagłady. Wszakże taki brak wystawienia w Warszawie już zbudowanych wersji moich urządzeń oraz brak owych megafonowych obwieszczeń, powoduje iż niemoralność, interesowność, zachłanność, zazdrość, ignorancja, małostkowość, itp., wielu dzisiejszych naukowców, polityków i decydentów, nakłania ich aby rozgłaszali po świecie owe kłamliwe zarzuty, że jakoby moich urządzeń nikt dotychczas NIE zbudował i że jakoby urządzenia te nie dadzą się urzeczywistnić. Tymczasem w rzeczywistości absolutnie o wszystkich przyszłościowych urządzeniach, jakie ja sam wynalazłem lub jakich działanie rozpracowałem, w jakiś czas po moim ich wynalezieniu i opisaniu w moich publikacjach okazywało się, iż ktoś uprzednio je zbudował, a stąd w działającej wersji już istnieją one, lub istniały, na Ziemi. Wszakże aby rozpoznać istnienie i użycie, np. przez kogoś nam obcego i unikającego pokazania nam tego co posiada, jakiegoś wcześniej nieznanego ludziom urządzenia technicznego, najpierw trzeba to urządzenie samemu wynaleźć i dokładnie poznać jego działanie. Innymi słowy, jest wierutnym kłamstwem, że żadne z moich przyszłościowych urządzeń NIE zostało jeszcze zbudowane. Prawda na ten temat faktycznie brzmi: każde z przyszłościowych urządzeń jakie ja wynalazłem, lub jakiego zasadę działania i ogólną budowę ja wypracowałem, zostało już przez kogoś zbudowane i jego działający egzemplarz istnieje, lub istniał, na Ziemi - tyle tylko, że wiedza na jego temat NIE została upowszechniona wśród ludzi i NIE weszła na stałe do dorobku całej ludzkości, a stąd każde z tych urządzeń trzeba było wynaleść od nowa, zaś zbudowanie każdego z nich będzie trzeba ponownie przeprowadzać od samego początku. Wskażmy tu więc konkretne przykłady. I tak mój Magnokraft niemal codziennie jest przez kogoś widziany gdzieś na świecie, tyle że nazywa się go wówczas "UFO" - wszakże jeszcze w 1981 roku opracowałem formalny dowód naukowy (którego nikt NIE potrafi obalić), że "UFO to już zbudowane Magnokrafty" - po opisy tego dowodu patrz strona ufo_proof_pl.htm. Komory Oscylacyjne jakie ja wynalazłem nie tylko były już widziane na UFO i raportowane przez licznych uprowadzonych, ale także fotografowane oraz pozostawiały też na ziemi trwałe ślady wypaleń - po przykłady patrz "Rys. #H1" na stronie oscillatory_chamber_pl.htm, lub "Fot. #C9abcd" na stronie explain_pl.htm. Podobnie jak Magnokrafty widywane są też przez ludzi UFO działające jako Wehikuły Telekinetyczne (czyli jako Magnokrafty Drugiej Generacji). Daje się je rozpoznać po używaniu przez nie sześciobocznych komór oscylacyjnych, po białym jarzeniu pochłaniania jakie je otacza, po znikaniu z ludzkiego pola widzenia dzięki tzw. "telekinetycznemu migotaniu" (patrz "Fot. #I2" na stronie telekinesis_pl.htm), oraz po ich zdolności do przenikania przez mury i przez obiekty stałe. Istnieje też sporo raportów ludzi uprowadzanych na owe telekinetyczne UFO. Magnokrafty Trzeciej Generacji, czyli moje Wehikuły Czasu, też są często obserwowane na Ziemi, zaś ludzie są do nich uprowadzani - przykładowo patrz punkt #G1 z mojej strony immortality_pl.htm, czy punkt #F2 z mojej strony explain_pl.htm, albo patrz raport Miss Mosbocaj z uprowadzenia do Wehikułu Czasu przytoczony w podrozdziale UB1 z tomu 16 mojej najnowszej monografii [1/5]. Bateria Telekinetyczna mojego wynalazku okazała się być wbudowana w każdą z trzech maszyn darmowej energii będących w posiadaniu szwajcarskiej grupy Methernitha, tj. wbudowana zarówno w ich dwutarczową "Thesta Distatica", jak i w obie ich jednotarczowe maszyny "Testatica". Wszystkie bowiem te trzy maszyny, faktycznie są silnikami elektrostatycznymi, jedyne zadanie których to silników polega na generowaniu serii impulsów elektrycznych jakie inicjują działanie "baterii telekinetycznej" jaką ja wynalazłem. Natomiast działająca Thesta Distatica, wraz z dwoma podobnymi do niej maszynami Testatica, zapewne do dzisiaj znajduje się w posiadaniu szwajcarskiej grupy religijnej o nazwie Methernitha (po 1991 roku NIE odwiedziłem już ponownie tej grupy, nie wiem więc co się dzieje z maszynami będącymi w jej posiadaniu). Grzałka Davey'a też była zbudowana i ja sam widziałem, a nawet sfotografowałem ją w działaniu. Wielkoskalowa wersja Piramidy Teleptycznej już została zbudowana w USA pod nazwą LIGO i zadziałała w 2015 roku - tak jak opisałem to w punkcie #E1.1 strony telepathy_pl.htm. Tyle tylko, że z najróżniejszych powodów wcale NIE leży w interesie jej twórców publiczne przyznanie, iż zasada działania i ogólna budowa LIGO dokładnie kopiują, lub dokładnie pokrywają się, z zasadą działania i z ogólną budową Piramidy Telepatycznej, ani że LIGO przechwyciło sygnał telepatyczny, a nie "fale grawitacyjne". (Korzystniej wszakże jest im twierdzić to co twierdzą.) Telepatyczne Teleskopy i Rzutniki muszą już istnieć i działać, bowiem tylko z ich pomocą Daniela Giordano mogła zdalnie otrzymać opisy jak zbudować Piramidę Telepatyczną. Z kolei Sejsmograf Zhang Henga był zbudowany i działał około 2000 lat temu - czego dowodzą Chińskie kroniki historyczne. Jedynym zaś powodem dla którego zawodzą próby dzisiejszych naukowców aby go zrekonstruować, jest że naukowcy ci NIE chcą uznać moich wyjaśnień, że sejsmograft ten działa na zasadzie telepatii - tak jak wyjaśniam im to w licznych swoich publikacjach, np. w referacie www-ist.massey.ac.nz/conferences/icst05/proceedings/ICST2005-Papers/ICST_112.pdf. Podobnie metalowe pozostałości Telefonu Telepatycznego jaki ja powtórnie wynalazłem, zostały przez kogoś uratowane z oryginalnego miejsca ich użytkowania, zaś po serii kolejnych przeniesień i uratowań, wylądowały w końcu w Bazylice Maryjnej w polskim Gdańsku. Ciekawe czy ich przebadnie (dla jakiego ja, niestety, NIE mam ani funduszy ani oprzyrządowania) wykazałoby, iż oryginalnie telefon ten wywodzi się z jednego z kościołów bogatego miasta-wyspy Wineta, które to miasto w sposób podobny do dzisiejszego Singapuru, istniało kiedyś u wybrzeży Bałtyku w pobliżu dzisiejszego Świnoujścia - tak jak opisują to punkty #H2 i #G2 na mojej stronie o nazwie tapanui_pl.htm. 
       Podsumowując innymi słowami powyższy wykaz przykładów już zbudowanych i z pewnością działających urządzeń, jakich zasadę działania i ogólną budowę ja wynalazłem lub wypracowałem jako pierwszy naukowiec na świecie, jednak jakich istnienie i działanie są kłamliwie negowane przez wielu naukowców i decydentów, jest kolejnym dowodem na głęboką prawdę słów podanych w Biblii (patrz Ewangelia Sw. Marka, werset 6:1-6) - cytuję: I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony". I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu." 
       Film "Dr Jan Pajak portfolio" zawiera także wpisane w sobie NIE łamiące kryteriów moralnych rozwiązania dla niemal wszystkich obecnych problemów technicznych ludzkości. Przykładowo, ujawnia on że z użyciem moich "Baterii Telekinetycznych" daje się generować elektryczność bez produkowania zanieczyszczeń zabijających naszą planetę i uśmiercających ludzi. Albo przykładowo, że zbudowanie moich Telepatyzerów (albo Piramidy Telepatycznej) wyeliminuje fale elektromagnetyczne jakie obecnie indukują raka u ludzi i uśmiercają pszczoły - tak jak opisałem to w punkcie #T7 mojej strony o nazwie solar_pl.htm. Itd., itp. Aby ujawnić czytelnikowi dokładnie dla "jakich" problemów ludzkości, omawiany film dostarcza "jakiego" rozwiązania, na stronie pajak_dla_prezydentury_2020.htm przygotowałem odrębny punkt #H2, w jakim szczegółowo to powyjaśniałem. Rekomenduję aby tam zaglądnąć. 
       Podając rozwiązania dla obecnie nurtujących ludzkość problemów, omawiany tu film oczywiście niebezpośrednio (tj. "między wierszami") wskazuje owe problemy. Aby więc ujawnić też czytelnikowi jakie one są i na czym one polegają, na stronie pajak_dla_prezydentury_2020.htm przygotowałem też odrębny punkt #H3, w jakim szczegółowo problemy te powyjaśniałem. Rekomenduję aby i tam zaglądnąć. 
       Film "Dr Jan Pajak portfolio" daje się oglądać na niemal każdym urządzeniu z ekranem podłączonym do internetu i mającym dostęp do YouTube (w tym na komputerkach PC). Stąd ja rekomendowałbym, aby oglądać go aż kilkakrotnie, w tym wstępnie (po raz pierwszy i szybko) na ekraniku swojego domowego komputerka. Wszakże po takim wstępnym poznaniu, co film ten prezentuje, można lepiej zrozumieć i docenić jego szczegółowe opisy z niniejszego punktu. Stąd wkrótce po owym pierwszym oglądnięciu, rekomenduję uważnie przeczytać niniejszy punkt jego opisów. W końcu, tj. po poznaniu także jego opisów z niniejszego punktu, warto ów film jeszcze raz oglądnąć już szczegółowiej i z większym już zrozumieniem. 
       Do tego już powtórnego, szczegółowego oglądania owego filmu, rekomendowałbym użyć dużego ekranu jakiegoś nowoczesnego telewizora - np. u siebie, lub u swojej rodziny czy znajomych. (Oczywiście, jeśli czytelnik ma taki telewizor łatwo dostępny, wówczas może na nim oglądać ów film już za pierwszym, wstępnym razem.) Wszakże jeśli czytelnik zechce doświadczyć i docenić kunszt jego obrazów i dźwięków, a także poznać szczegóły jego fabuły oraz wspaniale zaprojektowanych i wykonanych jego obrazów i animacji, wówczas najlepiej go oglądnąć właśnie na dużym ekranie nowoczesnego telewizora. Taki nowoczesny telewizor w pełni bowiem uwypukli jego cechy jakościowe, takie jak wysoka rozdzielczość (HD), wysoka jakość (HQ), oraz wpaniałe kolory i dźwięk. Stąd najlepszym dla jego oglądania byłby jakiś tzw. "smart" telewizor, jaki z definicji ma bezpośrednie połączenie z internetem (ja go oglądam na moim 42 calowym "smart" telewizorze firmy LG - tym samym dla którego zaprogramowane też zostały moje "playlisty", np. "playlista" dostępna pod adresem www.pajak.org.nz/p_12fb.htm), albo też byłby telewizor który jest podłączony do komputera, kiedy ów komputer jest z kolei podłączony do internetu. 
       Omawiany tu film jest naprawdę wspaniale zaprojektowany i wykonany (jego wykonanie zajęło pół roku pracy i trwało od listopada 2015 do maja 2016 roku). Chociaż więc owi zajadli wrogowie i krytykanci, jakich moje odkrycia i dorobek naukowy nadal mają wielu, zapewne natychmiast oskarżą mnie tutaj o stronniczość, ja wierzę iż jest on najlepszym filmem prezentującym czyjkolwiek dorobek naukowy jaki dotychczas został wykonany i wystawiony w YouTube - jeśli ktoś wierzy inaczej, wówczas wyzywam go aby wskazał nam jakikolwiek jeszcze lepszy film tego typu. Faktycznie uważam za ogromny dla mnie zaszczyt i przyjemność, że tak doskonały film pokazuje najważniejsze "kamienie milowe" mojego dotychczasowego dorobku naukowego. NIE mogłem otrzymać cenniejszego od tego filmu daru z okazji swoich 70-tych urodzin! 
       Co mnie szczególnie cieszy, to że film ten został zaprojektowany, zaanimowany i wykonany przez Polaka, a ściślej przez Górnoślązaka. W ten sposób udowadnia on również jak utalentowane i perfekcyjne są osoby wywodzące się z Polski. Nie może więc nas już dziwić owo powiedzenie, które opisałem w punkcie #E1.1 swej strony telepathy_pl.htm, iż od jakiegoś już czasu upowszechnia się ono w Anglii, a które stwierdza coś w rodzaju "zatrudnij Polaka, a wykona on daną pracę cztery razy szybciej i jedynie za około jednej-czwartej ceny angielskiego fachowca". Jakaż to strata, że cały ten talent, wiedza i możliwości ludzi urodzonych i wychowanych w Polsce służą obecnie innym narodom. Miejmy nadzieję, że moje wysiłki opisywane m.in. na stronie pajak_dla_prezydentury_2020.htm przekierują dla postępu Polski owe dobra intelektualne wywodzące się z Polski, a stąd z czasem zaowocują przywróceniem Polsce jej dawnych mocy moralnych, wielkości, dobrobytu i siły przysłowiowo inspirujących inne narody od morza do morza. 
       Obrazy tego filmu formują doskonały fundament wizualny dla opisów niniejszej strony, zaś zawarty w nich ładunek emocjonalny porusza do głębi. W połączeniu więc z wyjaśnieniami i materiałem dowodowym udostępnionym niniejszą, oraz innymi totaliztycznymi stronami, film ten ma potencjał aby dostarczyć owego przełomowego impulsu jaki zmienia kurs życia oglądającego. Z opinii też zwrotnych, jakie w sprawie tego filmu dotychczas do mnie dotarły, wynika dosyć klarownie, iż właśnie takie jest jego działanie na widza. 
       Odnotuj, że istnieje też odrębna strona internetowa o nazwie portfolio_pl.htm, która dostarcza czytelnikom szczegółowych opisów, linków, ulotek w trzech językach, oraz najróżniejszych innych informacji związanych z tym filmem. 

[Bild: attachment.php?thumbnail=297]    [Bild: attachment.php?thumbnail=298]    
  
Rys. #J2. Oto obie strony polskojęzycznej ulotki zachęcającej do oglądnięcia w YouTube filmu o tytule "Dr Jan Pająk portfolio". Ulotka ta jest zapisana w bezpiecznym formacie "JPG" używanym do przesyłania fotografii, zaś jej kopiowanie NIE jest blokowane. Dlatego czytelnik może łatwo załadować ją do własnego komputera i przeczytać, poczym albo wydrukować i wręczyć swym znajomym, albo też załączyć do emaila i przesłać tym osobom jakich chciałby przekonać do oglądnięcia omawianego tu filmu. Jeśli zaś czytelnik ma w miejscu pracy, nauki, spotkań, w klubie, itp., jakąś niewykorzystywaną lub zawaloną starociami tablicę ogłoszeń oraz możne wydrukować tę ulotkę i tam ją powiesić, wówczas warto to uczynić aby wprowadzić tym trochę ożywienia, prawdy i ucieczki od codziennej trywialności. Ulotka ta podsumowuje w skrócie najważniejsze informacje pokazywane na omawianym filmie, a także podaje link do polskojęzycznej wersji tego filmu oraz wyjaśnia w jaki sposób film ten daje się odszukać w YouTube albo w Google używając jego tytułu jako "słów kluczowych". Ulotka ta została także przygotowana w angielskiej i niemieckiej wersji językowej - jakie czytelnik może sobie oglądnąć lub załadować do swego komputera albo z "Rys. #H2" i "Rys. #H3" pokazanych pod punktami #H2 i #H3 strony o nazwie pajak_dla_prezydentury_2020.htm, albo też z "Rys. #B1" i "Rys. #B2" innej strony poświęconej w całości szczegółowemu opisowi owego filmu, a nazwanej portfolio_pl.htm. (Kliknij na wybraną stronę owej ulotki aby oglądnąć ją w powiększeniu, albo aby ją zachować na dysku swego komputera!) 
       Ponieważ ani na powyższej ulotce, ani na promowanym nią filmie, NIE wskazywane są źródła literaturowe, które szczegółowo opisują idee zaprezentowane w omawianym tu filmie, linki do polskojęzycznych opisów tych idei czytelnik znajdzie w "części #B" strony poświęconej szczegółowemu opisowi tego filmu, a noszącej nazwę portfolio_pl.htm - szczególnie zaś w punktach #B1 i #B2 tamtej strony.
Antworten to top
#4
#H2. Na jakiej zasadzie totalizm działa:
Motto: Moralne czynienie dobra jest trudne i pracochłonne, bo wymaga wspinania się pod górę pola moralnego. Niemoralne czynienie zła jest łatwe i bezwysiłkowe, bowiem polega na ześlizgiwaniu się w dół pola moralnego. 
       Nasza fizyka doskonale nam wytłumaczyła dlaczego wchodzenie w górę po schodach przychodzi każdemu z nas tak ciężko i wymaga wyłożenia z siebie aż tylu wysiłku. Wszakże zgodnie z prawami opisanymi przez fizykę, każdego razu kiedy wspinamy się po schodach, musimy też poruszać się pod górę niewidzialnego dla oczu pola nazywanego "grawitacją". Jednakże fizyka dotychczas nam nie wyjaśniła dokładnie dlaczego czynienie rzeczy moralnych też zawsze przychodzi nam z taką trudnością, a także dlaczego również spożywa ono tyle ludzkiej energii? (Jako przykład rozważ dlaczego mówienie zawsze prawdy jest takie trudne. Wszakże mówienie prawdy jest esencją moralnego zachowania się.) Odpowiedź na to pytanie dostarcza dopiero nowa filozofia zwana totalizm. Zgodnie z totalizmem, powód dla którego czynienie rzeczy moralnych jest zawsze takie trudne i wymaga wkładania w to nieustannego wysiłku, jest dokładnie taki sam jak w przypadku wchodzenia po schodach - mianowicie obecność niewidzialnego dla oczu pola. Totalizm stwierdza bowiem, że niezależnie od niewidzialnego dla ludzi pola grawitacyjnego, w świecie fizycznym istnieje i działa jeszcze jeden rodzaj niewidzialnego pola pierwotnego bardzo podobnego do grawitacji, tyle że działającego na nasze umysły, a NIE na nasze ciała fizyczne. Totalizm nazywa je "polem moralnym". Owo niewidzialne dla oczu pole moralne powoduje, że każde działanie jakie podejmujemy w życiu, wymaga od nas albo wspinania się pod górę owego pola moralnego (i wówczas owo działanie jest "moralne"), albo też ześlizgiwania się w dół pola moralnego (i wówczas działanie to jest "niemoralne"). Dlatego fakt istnienia takiego czegoś jak pole moralne powoduje że także wszystko co w życiu czynimy posiada zdecydowaną polarność moralną, tj. jest to albo moralneponieważ wznosi to nas w górę pola moralnego, albo też jest to niemoralne ponieważ spycha to nas w dół tego pola moralnego. Ponieważ więc czynienie rzeczy moralnych (np. mówienie prawdy) zawsze wznosi nas pod górę owego niewidzialnego dla oczu pola moralnego, stąd musi ono przychodzić nam równie ciężko, jak każde inne wspinanie się pod górę jakiegokolwiek niewidzialnego dla oczu pola - np. grawitacji. 
       W tym miejscu warto odnotować, że "poznawanie zasad i praw rządzących moralnością" jest też działaniem wysoce moralnym. Jako takie, musi się ono wspinać pod górę pola moralnego, zaś osoby poznające zasady wysoce moralnego życia muszą wkładać wiele trudu w owo poznanie. To dlatego tylko nieliczni ludzie starają się np. poznać totalizm, zaś tak wielu ludzi woli praktykować karaną przez Boga "filozofię pasożytnictwa". 
       Na przekór, że pole grawitacyjne i pole moralne oba są niewidzialnymi dla oczu tzw. "polami pierwotnymi" (tj. polami od których wywodzą się wszystkie inne znane nam wielkości), istnieją znaczne różnice pomiędzy nimi. Chociaż też owe różnice omawiane są dokładnie w innych opracowaniach totalizmu - np. patrz punkty #C4.2 i #C4.2.1 z mojej odmiennej strony o nazwie morals_pl.htm oraz patrz też "Rys. #I1" i punkt #J1 z mojej strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm, dla naukowej rzetelności wymieńmy tu choćby kilka najważniejszych ich przykładów. Oto więc co bardziej istotne z owych różnic pomiędzy obu tymi "polami pierwotnymi" naszego świata fizycznego: 
       (1) Na co one oddziaływują. Pole grawitacyjne oddziaływuje tylko na obiekty fizyczne, zaś wspinanie się w nim pod górę wymaga włożenia w to wysiłku fizycznego. Tymczasem pole moralne oddziaływuje także na obiekty pozafizyczne, np. na myśli, zamiary, uczucia, itp., zaś wspinanie się w nim pod górę wymaga włożenia co najmniej wysiłku mentalnego (intelektualnego), a często wszystkich rodzajów wysiłku, tj. mentalnego, uczuciowego i fizycznego. 
       (2) Inteligencja. Za działaniem pola moralnego kryje się dokładnie ta sama nadrzędna inteligencja, która stworzyła cały świat fizyczny, zaś obecnie z żelazną ręką zarządza działaniem świata fizycznego (tj. kryje się sam Bóg) - po przykłady patrz punkt #N3 na stronie internetowej o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm. Dlatego, jeśli uważnie się zbada następstwa działania pola moralnego, wówczas wyraźne rzucają się nam w oczy nadrzędnie inteligentne cele tego działania. Przykładowo: (2a) każde zadziałanie pola moralnego jest tak dobrane, aby było maksymalnie edukujące dla wszystkich tych ludzi, którzy będą świadomi następstw tego zadziałania. (2b) Siła każdego zadziałania tego pola jest starannie tak dobrana, aby być proporcjonalną do liczby ludzi "m" którzy w przyszłości będa dotknięci następstwami danej ludzkiej akcji. (2c) W każdym zadziałaniu pola moralnego zawarte są też liczne dyskretne wskazówki Boga adresowane do osoby realizującej daną ludzką akcję - np. wskazówka co do zgodności cełow tej ludzkiej akcji z długoterminowymi planami Boga. (Przykładowo, w początkowej części, w "1", oraz w ostatnim paragrafie z punktu #N2 strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm, a także w (5) z punktu #L3 owej strony, opisałem swe odkrycie, że jeśli jakaś nasza moralnie poprawna akcja jest sprzeczna z długofalowymi planami Boga i stąd na przekór jej moralności ciągle musi ona zakończyć się dla nas niepowodzeniem, wówczas opory pola moralnego jakie się napotyka w jej realizacji są głównie boskiego pochodzenia - np. są to deszcze, tornada, braki środków, nieistnienie czegoś niezbędnego, zepsucia, choroby, itp. Jeśli jednak sukces jakiegoś działania leży w planach Boga, tyle że moralny charakter tego działania musi być hartowany krótkoterminowym oporem pola moralnego, wówczas opory jakie się napotyka są głównie ludzkiego pochodzenia - np. odmowy przełożonych, zakazy, usuwanie z posady, szydzenie, czyjeś "podkładanie świni", itp. - po przykłady patrz punkt #B5 z mojej strony o nazwie tapanui_pl.htm). 
       (3) Odwrotność krótkoterminowego od długoterminowego działania. W przeciwieństwie do grawitacji - która przez cały czas działa w niemal taki sam sposób, w krótkim terminie pole moralne działa zupełnie odwrotnie do swego długoterminowego działania. Przykładowo, w swym krótkoterminowym działaniu (tj. tym które się ujawnia głównie przez okres czasu w którym dokonujemy danego działania) pole moralne formuje opór przeszkadzający w zrealizowaniu wszystkiego co jest moralne (tj. sprawia wrażenie jakby "karało" ono postępowanie moralne), za to pomaga w zrealizowaniu wszystkiego co jest niemoralne (tj. sprawia wrażenie jakby "nagradzało" postępowanie niemoralne) - tak jak graficznie ilustruje to "Rys. #I1" ze strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm. Z kolei długoterminowe działanie pola moralnego jest dokładnie odwrotne do jego działania krótkoterminowego - tj. długoterminowo pole moralne "nagradza" postępowanie moralne zaś "karze" postępowanie niemoralne. Przy tym jedną z licznych długoterminowych kar za postępowanie niemoralne, jest unieważnienie wszystkich korzyści jakie w krókoterminowym działaniu pola moralnego ktoś uprzednio osiągnął w rezultacie danego niemoralnego postępowania, połączone z równoczesnym wyeskalowaniem problemów jakie dane czyjeś niemoralne postępowanie miało rozwiązywać - po szczegóły patrz np. punkty #C4.2.1 i #C4.2 ze strony o nazwie morals_pl.htm. Doskonałymi przykładami anulowania krótkoterminowych korzyści niemoralnych postępowań i eskalowania problemów jakie dane niemoralne postępowania miały rozwiązywać, są następstwa niemoralnego wdrożenia pestycydów, antybiotyków i teorii względności do powszechngo użycia - opisywane dokładniej w punkcie #J1 ze strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm
       (4) Nadrzędność wobec wszystkich innych wielkości i mechanizmów moralnych. Pole moralne rządzi praktycznie wszystkim. Przykładowo, w w/w punkcie #J1 strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm wyjaśniłem, że w długoterminowym działaniu pole moralne unieważnia wszystko co ktoś krótkoterminowo uzyskuje w wyniku niemoralnego działania. Ponadto, to właśnie pole moralne czyni pewnym, że faktyczne korzyści dlugoterminowe przynoszą jedynie postępowania zgodne z kryteriami moralności (tj. postępowania pedantycznie moralne). Liczne przykłady następstw długoterminowego działania pola moralnego podane są np. w szóstym paragrafie (#B6) z "części #B" strony o nazwie p_instrukcja.htm
       (5) Przebiegi obu pól. Oba te pola przebiegają inaczej. Stąd w niektórych sytuacjach życiowych np. droga pod górę w polu grawitacyjnym może być jednocześnie drogą w dół w polu moralnym. 
       Oczywiście, z fizyki już wiemy, że gdziekolwiek istnieje jakieś pole, istnieć tam również muszą określone prawa jakie rządzą poruszaniem się w owym polu. Dlatego totalizm odkrył także, że owo istnienie niewidzialnego "pola moralnego" jest powodem dla jakiego w naszym wszechświecie panuje też nieznany nam wcześniej rodzaj praw. Owe nowe prawa pozostawały ludziom nieznane aż do dzisiaj. Ponieważ ich działanie polega na definiowaniu zasad jakie rządzą przemieszczaniem się naszych czynów w odniesieniu do pola moralnego, totalizm nazywa je z użyciem terminu "prawa moralne". Prawa moralne są tak zaprojektowane, że czynienie w życiu wszystkiego co moralne powoduje wypełnianie przez nas owych praw, natomiast czynienie czegokolwiek co jest niemoralne powoduje łamanie przez nas owych praw. To zaś ogromnie ułatwia praktykowanie totalizmu. Wszystko bowiem co konieczne aby z powodzeniem uprawiać totalizm oraz zbierać obfite nagrody jakie owa filozofia otwiera dla ludzi, polega po prostu na pedantycznym wypełnianiu praw moralnych. Aby uczynić uprawianie totalizmu nawet łatwiejszym, każda osoba posiada "wbudowany" w siebie naturalny organ, który faktycznie jest encyklopedią praw moralnych. Organ ten popularnie nazywany jest "sumieniem". Dlatego wielu tzw. "intuicyjnych totaliztów" faktycznie praktykuje totalizm w swoim życiu nie zdając z tego sobie nawet sprawy, po prostu ponieważ słuchają oni podszeptów swojego organu sumienia. Być może nawet i ty, czytelniku, też należysz do grupy owych "intuicyjnych totaliztów", po prostu ponieważ czynisz w swoim życiu wszystko co sumienie ci podpowiada aby uczynić, znaczy ponieważ praktykujesz moralność i pokój, zawsze starasz się wypowiadać prawdę, być szczerym, uczynnym, wartym zaufania, itp. (tj. NIE kłamać, kraść, bić się, krzywdzić, zabijać, itp.). 
       Najbardziej jednak istotnym atrybutem praw moralnych jest, że posiadają one nagrody oraz kary wbudowane w swoje działanie. Dlatego za każdym razem kiedy w swoim postępowaniu wypełniamy prawa moralne, zostajemy przez nie hojnie wynagrodzeni. Z kolei za każdym razem kiedy łamiemy owe prawa moralne, zostajemy przez nie surowo ukarani. Pechowo jednak dla ludzi, owe nagrody (a także kary) wynikające z działania praw moralnych nigdy NIE przyjmują formy dóbr materialnych (np. napływu pieniędzy). Zawsze są one pozamaterialne, tj. mają formę przykładowo poczucia szczęścia, poczucia samospełnienia, spokoju sumienia, braku stresu, znalezienia ukochanego partnera, kochających i grzecznych dzieci, przyjemnych sąsiadów, braku kłopotów w pracy lub życiu, itp. - po więcej informacji na temat cech owych "nagród" i "kar" patrz punkt #B2.1 strony mozajski.htm, lub patrz podrozdział NG5.1.1 w tomie 12 mojej najnowszej monografii [1/5]. Gdybyśmy np. spróbowali zdefiniować co jest "nagrodą" w oczach Boga, wówczas by się okazało, że "za 'nagrodę' Bóg uważa pozwolenie nagradzanemu aby prowadził niezakłócone życie pozbawione 'kar' jakie Bóg zawsze zesyła na niemoralnych ludzi". Dlatego większość ludzi NIE odnotowuje istnienia takich "nagród". Wszakże w dzisiejszych czasach ludzie za "nagrody" niemal wyłącznie uważają napływ pieniędzy, dostęp do fizycznych przyjemności, lub uzyskanie władzy nad innymi. Te jednak zostały celowo wykluczone z grupy nagród nadawanych automatycznie w zamian za czyjeś wypełnianie praw moralnych. Oczywiście, pozostają one ciągle do zdobycia poprzez nastawione na nie moralne działania. Właśnie ponieważ ostatnio ludzie zaczęli coraz powszechniej łamać prawa moralne, życie na Ziemi staje się coraz trudniejsze i coraz pełniejsze męczarni. Oczywiście, aby zacząć wypełniać prawa moralne, wysoce pomocna jest wiedza że one istnieją oraz na czym polega ich działanie. Dlatego totalizm informuje ludzi o istnieniu praw moralnych oraz uczy sposobów na jakie prawa te można wypełniać w metodyczny sposób. Ludzie którzy w rozumowy sposób poznają działanie praw moralnych nazywani są "totaliztami formalnymi". Przeciwstawnie niż "totaliźci intuicyjni", tacy "totaliźci formalni" poznali metodycznie co i dlaczego czynią, stąd nie postępują oni moralnie tylko z powodu swojej intuicji i sumienia, a poprzez metodyczne działania. To z kolei pozwala im na zbieranie wielu z owych nieskończonych korzyści jakie w moralnie spolaryzowanym wszechświecie stanowią nagrodę za prowadzenie moralnego, pokojowego i produktywnego trybu życia. 
       Totalizm już obecnie jest dosyć znaną filozofią. Można to odnotować po liczbie odwołań do owej filozofii jaka już obecnie istnieje w internecie - np. sprawdź hasło "totalizm" w www.google.com. Dzieje się tak na przekór, że totalizm posiada także i sporo wrogów. Faktycznie to z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że każdy kto natknął się na totalizm oraz kto zadał sobie trud aby poznać dokładnie co to takiego, zaczyna albo uwielbiać tą filozofię, albo też ją nienawidzieć. Niemniej, nawet na przekór że istnieje sporo indywiduów które mniej niż doceniają tą filozofię, ciągle zdołała się ona dosyć dobrze zadomowić na naszej planecie. Istnieje też już relatywnie dużo ludzi w różnych krajach świata, którzy praktykują ją już obecnie na ochotniczych zasadach. W dzisiejszych czasach totalizm zdaje się być filozofią która odniosła największy sukces ze wszystkich nowych filozofiii stworzonych i upowszechnionych w XX wieku, oraz jedyną filozofią która posiada moc trafienia do przekonania nawet najbardziej "zwyczajnych ludzi z ulicy".
Antworten to top
#5
#A2.11. Ponieważ każde elementarne działanie generuje zarówno dobre jak i złe następstwa, do każdej co bardziej istotnej sprawy przyporządkowuj co najmniej dwa działania równocześnie, które dobierzesz tak umiejętnie, aby ich interesujące cię "złe" skutki nawzajem się kompensowały:
Motto: "Jeśli zamiast siły która indukuje opory, albo pieniędzy które pobudzają pożądania, użyjesz swej inteligencji i opisanej tutaj wiedzy o zestawianiu razem mechanizmów nawzajem kompensujących złe następstwa, wówczas nawet najtrudniejszy z nurtujących cię problemów z pomocą Boga być może zdołasz rowiązać bez generowania niepożądanych (np. dla siebie) skutków."
       Każdy zapewne zna staropolskie powiedzenie wyrażające ponadczasową prawdę, że "nie ma takiego zła co by na dobre nie wyszło". Wszakże owo powiedzenie skopiowały od Polaków praktycznie wszystkie inne narody, tak że w jakiś sposób niemal każdy z nim kiedyś i gdzieś się zetknął. Nie każdy jednak wie, że powiedzenie to ma swoją równie sprawdzającą się w życiu odwrotność, którą opisałem już na szeregu swych stron i publikacji (np. patrz punkt #F3 na mojej stronie wszewilki.htm, albo patrz punkt #E2 na innej mojej stronie o nazwie pajak_dla_prezydentury_2020.htm). Odwrotność ta zaś potwierdza zupełnie przeciwstawną prawdę, mianowicie że "nie ma takiego dobrego jakie by nie zrodziło sobą jakiegoś zła". Doskonałym przykładem działania tej przeciwstawnej prawdy są następstwa "dobra" serwowanego podczas wychowywania dzieci z bogatych domów, lub z domów rządzonych przez kobiety - czyli dzieci "bez ojca chowanych", na jakie to następstwa staram się zwracać uwagę czytelnikowi aż na szeregu swych stron internetowych - np. patrz punkt #A3 na stronie god_proof_pl.htm, czy punkt #B4 na stronie antichrist_pl.htm, a nawet częściowo też punkt #A2.10 niniejszej strony. Empirycznym zaś potwierdzeniem niezawodnego działania w obu tych przeciwstawnych prawd w naszym świecie fizycznym jest np. fakt, że absolutnie nic NIE nie cechuje się posiadaniem np. tylko samych zalet, a praktycznie wszystko ma zarówno zalety jak i wady, a także odkryte dopiero dzięki filozofii totalizmu działanie tzw. "pola moralnego" (tj. pola na niniejszej stronie opisanego krótko w punktach #H2, #B1 i #A1.1, zaś znacznie dokładniej omawianego np. w punkcie #C4.2 innej strony o nazwie morals_pl.htm). Także dopiero dzięki totalizmowi ja zdołałem też odkryć, zdefiniować i słownie sformułować rekomendację moralną, wyjaśniającą "jak" powinniśmy postępować w swym życiu w sytuacji równoczesnego istnienia i działania obu tych prawd, aby tym co czynimy NIE generować niepotrzebnego zła. Niniejszy punkt opisuje tę moją rekomendację, jaką też włączam do zbioru udoskonalających jakość naszego życia generalnych zaleceń i metod działania totalizmu.
       Rekomendację jaką zamierzam tu opisać ja intuicyjnie używam już od początka swych badań i twórczej działalności. Wszakże liczne techniczne wdrożenia różnych mechanizmów kompensujących niepożądane następstwa działania, już jako mały chłopiec analizowałem w precyzyjnych zegarach, które mój ojciec naprawiał, zaś ja ponownie rozbierałem kiedy mój ojciec był w pracy (piszę o tym szerzej w punkcie #B1 swej autobiograficznej strony pajak_jan.htm). Przykładowo, to właśnie dzięki intuicyjnemu użyciu zasady z owej rekomendacji, udało mi się poprawnie zaprojektować swój niepokonalny statek zwany "Magnokraft", tj. ów mój wynalazek gwiazdolotu, jaki czytelnik znajdzie opisany i doskonale zilustrowany począwszy od "Rys. #A2" ze strony internetowej o nazwie magnocraft_pl.htm. W owym Magnokrafcie bowiem do napędu są użyte ogromnie silne magnesy, zwane Komorami Oscylacyjnymi. Każda zaś z owych komór NIE tylko iż jest w stanie generować pożądane efekty (tj. dobro) poprzez napędzanie statku międzygwiezdnego do szybkości bliskich prędkości światła, ale także generuje niechciane efekty (tj. zło), poprzez np. przyciąganie do siebie (lub odpychanie) z ogromną siłą każdej innej Komory Oscylacyjnej, a także każdego pobliskiego przedmiotu ferromagnetycznego. Aby więc wyeliminować te "złe" efekty, zamiast jednej Komory Oscylacyjnej, do napędu Magnokraftu użyte jest "n+1" takich komór, a na dodatek każda nich wytwarza pulsujące pole magnetyczne o specjalnym przebiegu swych zmian w czasie. W rezultacie, wzajemne przyciąganie się Komór Oscylacyjnych zachodzące pomiędzy jednym pędnikiem głównym oraz "n" pędnikami bocznymi Magnokraftu, jest neutralizowane wzajemnym odpychaniem się od siebie owych "n" koliście poustawianych pędników bocznych. Natomiast przyciąganie przedmiotów ferromagnetycznych przez wszystkie te komory jest neutralizowane odpychaniem tych przedmiotów przez pulsowania pola (pulsujące pole magnetyczne odpycha bowiem obiekty ferromagnetyczne, zamiast je przyciągać). Użycie dokładnie tej samej zasady neutralizowania niepożądanych efektów pozwoliło mi też wynaleźć urządzenie jakie pozwala generować pole magenetyczne o nieograniczonej mocy - tj. ową Komorę Oscylacyjną opisywaną szerzej na stronie o nazwie oscillatory_chamber_pl.htm. Wszakże elektromagnesy używane dotychczas przez ludzi do generowania pola magnetycznego używały przepływu prądu w zwojach przewodników elektryczności. To jednak miało bardzo złe następstwo w postaci siły rozrywającej jaką wygenerowane pole wywierało na zwoje owego przewodnika. W rezultacie powstawania tej siły rozrywającej, mocy pola magnetycznego dotychczasowych elektromagnesów NIE dawało się podnieść ponad określoną wartość (jaka okazuje się być raczej niska), bowiem owe siły rozrywające powodowały niszczące eksplodowanie zwojów elektromagnesu. Natomiast w Komorze Oscylacyjnej mojego wynalazku siły rozrywające są neutralizowane przez siły przyciągające, jakie ściskają ową komorę w przeciwstawnym kierunku dzięki wzajemnemu przyciąganiu się ładunków elektrycznych gromadzonych na przeciwstawnych ściankach owej komory. Podobne intuicyjne użycie omawianej tu zasady pozwoliło mi też wyeliminować problemy (zło) kilku jeszcze innych moich wynalazków. Niestety, dotychczasowe moje użycie tej zasady dokonywałem w sposób całkowicie intuicyjny, nie będąc świadomym, iż jest ona rodzajem istotnego prawa rządzącego całym naszym światem fizycznym.
       Dopiero kiedy w styczniu 2017 roku formułowałem treść punktu #C9.1 z mojej strony ufo_proof_pl.htm, nagle uświadomiłem sobie, że rekomendacja jaką staram się tutaj opisać faktycznie jest rodzajem istotnego prawa obowiązującego w całym naszym świecie fizycznym, które to prawo jest nawet przestrzegane przez samego Boga w niemal wszystkim co Bóg czyni. Stąd pierwsze swe sformułowanie niniejszej nowej rekomendacji totalizmu najpierw przytoczyłem jako "motto" do owego punktu #C9.1 ze strony "ufo_proof_pl.htm". W tamtym punkcie przytoczyłem też spory zbiór przykładów użycia owej rekomendacji. Po jednak następnym zidentyfikowaniu i przemyśleniu jak rozległe i jak użyteczne są zastosowania owej nowej rekomendacji totalizmu, pod koniec lutego 2017 roku postanowiłem, że niniejszym punktem rekomendację tę włączę w ciało zaleceń całej filozofii totalizmu, zaś jej skróconym sformułowaniem wyrażę tytuł niniejszego punktu.
       Gdyby rekomendację tę starać się wyrazić w sposób pełny, wówczas opisywałyby ją następujące słowa. "Każde elementarne działanie generowane przez dowolny mechanizm będzie wprowadzało sobą zarówno korzystne jak i szkodliwe następstwa. Dlatego aby formować systemy jakie generują w interesującym nas obszarze przeważająco korzystne następstwa, zawsze trzeba sprzęgać ze sobą co najmniej dwa pokrewne mechanizmy, niekorzystne (złe) następstwa elementarnych działań których będą nawzajem się kompensowały."
       Omawiana tu rekomendacja ma ogromny obszar zastosowań. Przy jej pomocy można więc rozwiązywać NIE tylko problemy techniczne (tj. elimniować "złe" następstwa naróżniejszych technicznych mechanizmów i działań), takie jak te wyeliminowane w moich wynalazkach Magnokraftu czy Komory Oscylacyjnej. Okazuje się bowiem, że jest ona też niezastąpiona przykładowo w ekonomii, polityce, nauce, a nawet w najróżniejszych problemach stosunków międzyludzkich. Poniżej przytoczę teraz po jednym przykładzie użycia opisywanej tu rekomendacji w co istotniejszych obszarach ludzkiego życia, jakie to przykłady razem wzięte zilustrują i wyjaśnią czytelnikowi jak omawiana tu zasada może być, a niekiedy nawet intuicyjnie już jest, stosowana do eliminowania złych następstw działań podejmowanych w praktycznie każdym z obszarów naszego życia w świecie fizycznym.
       1. Technika. W technice zasada eliminowania zła, opisana omawianą tu rekomendacją, jest już używana najczęściej. Powodem jest, że budowane przez ludzi mechanizmy urządzeń technicznych pozwalają na szybkie odkrycie natury problemów (zła) jakie je nurtują. Aby więc zaradzić owym problemom (złu), konstruktorzy kolejnych urządzeń technicznych dodają do ich działania dodatkowe mechanizmy, jakie eliminują problemy (zło) już uprzednio wprowadzonych mechanizmów. Chyba najpowszechniej znanym przykładem takiej sytuacji jest "mechanizm różnicowy" z kół naszych samochodów. Mechanizm ten został wprowadzony aby powodował, że kiedy samochód zakręca, koła po obu stronach samochodu mogły obracać się z odmiennymi prędkościami, a stąd aby żadne z nich nie zmuszone było ślizgać się po ziemi. Niestety, na śliskim podłożu sam ów mechanizm generuje też "złe" następstwo w postaci obracania się jedynie ślizgającego się koła. Stąd w samochodach terenowych, wprowadzony musiał być dodatkowy mechanizm, jaki pozwala wyłączyć działanie mechanizmu różnicowego podczas jazdy w śliskich terenach. Oczywiście, mechanizm różnicowy z samochodów, to zaledwie jeden przykład z tysięcy najróżniejszych mechanizmów używanych do eliminowania złych następstw działania dzisiejszych urządzeń technicznych.
       2. Polityka. Politycy są chroniczni w używaniu tej zasady dla unikania niekorzystnych dla siebie następstw (np. przegrywania wyborów) we wszystkich swych społecznie nieakceptowalnych posunięciach. Przykładowo, kiedykolwiek zdecydują się narzucić lub podnieść jakiś podatek, albo zalegalizować jakieś swoje zaniedbanie czy korupcję, jednocześnie z wielkim hukiem rozgłaszają coś rzekomo dobrego co właśnie jakoby zdecydowali się uczynić (jednak datę rozpoczęcia czego zwykle ustanawiają na czasy rządzenia któregoś z przyszłych rządów). Doskonałym takim przykładem była wymuszona na rządzie przez NZ monopol mleczy wiadomość dziennika telewizyjnego, jaką oglądałem w TV NZ w dniu pisania niniejszego punktu, tj. w dniu 23 lutego 2017 roku. Rząd NZ ogłosił wówczas, że podnosi o ponad dwukrotną wartość, liczbę śmiertelnie niebezpiecznych bakterii "Escherichia coli" (E. Coli) dopuszczalną do zanieczyszczania wód rzek i jezior Nowej Zelandii, ponieważ wyciekają one do tych rzek i jezior z łajna krowiego. (Uprzednio owa liczba wynosiła 260 bakterii E.Coli per 100ml wody, zaś w owym dniu podniesiona została do liczby 540 bakterii.) Chodzi bowiem o to, że z powodu wysoce niedbałego i szkodliwego dla natury postępowania NZ monopolu mlecznego zaopatrującego w tanie masło niemal połowę dzisiejszego świata (w samej NZ cena masła należy jednak do najwyższych w świecie), wody rzek w NZ już przy dotychczasowych standardach tych zanieczyszczeń są aż tak zapełnione śmiertelnie niebezpiecznymi mikro-organizmami, że w sporej proporcji z nich NIE wolno się już kąpać, zaś psy typowo zdychają jeśli przypadkowo napiją się ich wody. Oczywiście, będąc tak niepohamowanie obecna w NZ rzekach i jeziorach, owa mordercza bakteria czasami dostaje się do wody pitnej powodując masowe zatrucia całych NZ miast (np. patrz zatrucia wody NZ miast Havelock North, Hastings i Flaxmere w 2016 roku, albo patrz opisy z punktu #G2.3 strony o nazwie healing_pl.htm). Aby jednak "ochłodzić" publiczne oburzenie na polityków, spowodowane taką zmianą już obecnie tragicznej sytuacji na przyszłą jeszcze gorszą, ten sam rząd ogłosił jednocześnie, że do 2040 roku przeznaczy dwa biliony dolarów na oczyszczanie wód NZ rzek - patrz www.scoop.co.nz/stories/PA1702/S00324/claims-of-lowered-water-standards-wrong.htm. ("Trick" obecnych polityków i rządu NZ polegał tu na tym, że już w wyborach 2017 roku ów rząd najprawdopodobniej utraci władzę, zaś następne rządy (oraz przyszli politycy) będą wprawdzie uznawały już owe pogorszone standardy bakteryjnych zanieczyszczeń rzek, ponieważ pozwolą im one na NIE czynienie niczego aby sytuację naprawić, jednak rządy te nadal NIE będą miały pieniędzy ani dobrych chęci, aby respektować też owo uchwalone przez obecny rząd zobowiązanie wydania w przyszłości 2 bilionów na oczyszczanie rzek.) Podobnie też jak w powyższym NZ przykładzie, skorumpowane rządy i politycy już na niemal całym dzisiejszym świecie używają tej samej metody ogłaszania czegoś pogarszającego los rządzonych przez siebie ludzi, wraz z równoczesnym ogłoszeniem obietnicy, iż jakoby w dalekiej przyszłości podejmą coś, co rzekomo los ten poprawi (a czego tak naprawdę owe rządy i politycy nigdy NIE zamierzają podjąć). Tak nawiasem mówiąc, to 12 kwietnia 2017 roku władze zmuszone były zamknąć studnię artezyjską jaka znajduje się w cetrum miasteczka Petone, w którym my mieszkamy, oraz wyłącznie głebinową wodę z której to studni my piliśmy począwszy od kwietnia 2011 roku, ponieważ się okazało, że woda z owej studni zawiera juz niebezpieczny dla zdrowia ludzi poziom bakterii E.Coli, tak jak opisałem to i zilustrowałem w punktach #G2.3 i #G2.2 oraz na "Fot. #G2" ze swej strony o nazwie healing_pl.htm, oraz w (2) z punktu #T7 swej strony o nazwie solar_pl.htm. Teraz więc rozumiem dlaczego w latach poprzedzających zamknięcie owej studni, ja doświadczałem coraz bardziej nasilających się problemów zdrowotnych wyglądających jak zatrucia pokarmowe - najwyraźniej już znacznie wcześniej woda z owej studni była powtarzalnie zatruwana co najmniej bakteriami E.Coli, a być może iż dodatkowo też jakimiś rozpuszczalnymi w wodzie truciznami chemicznymi, tyle że albo władze odkryły to zatruwanie dopiero w kwietniu 2017 roku, albo też z powodów politycznych tolerowały jego istnienie aż do kwietnia 2017 roku. Ponieważ jednocześnie woda z petońskiego wodociągu dostarczana do kranów w naszym mieszkaniu, do używania jakiej zmuszeni bylibyśmy powrócić, nadal śmierdzi i zawiera jakieś trujące składniki, które wywołują u mnie wymioty i biegunkę, praktycznie to oznacza, że po zatruciu i zamknięciu petońskiej studni artezyjskiej NIE ma już w naszej okolicy źródła czystej wody, jaką możnaby pić bez obaw i bez popsucia swego zdrowia.
       3. Nauka. Problem (zło) z dzisiejszą oficjalną nauką rozpaczliwie utrzymującą swój monopol na badania i na edukację polega na tym, że aż tak zaawansowała ona swoją korupcję i swe odejście od prawdy, że praktycznie wszystko co nowego obecnie oficjalnie nauka ta stwierdza, jest już kłamstwem. (Po kilka przykładów kłamstw dzisiejszej oficjalnej nauki - patrz wstęp i punkty #D4, #D2, #D2.1, #K1 oraz #K2 na mojej stronie dipolar_gravity_pl.htm, punkt #B3 na mojej stronie portfolio_pl.htm, punkt #E1.1 na mojej stronie telepathy_pl.htm, punkt #B2 na mojej stronie humanity_pl.htm, a także patrz dalsze strony i punkty tam linkowane.) Stąd aby nadal móc pretendować, że nauka ta odkrywa coś nowego, a jednoczesnie aby unikać zostania oficjalnie przyłapaną na szerzeniu kłamstw dla utrzymania swego monopolu na badania i na edukację, obecni zawodowi naukowcy używają opisywanej tutaj rekomendacji. Przykładowo, ogłaszają że jakoby coś nowego odkryli, ale jednoczesnie owo odkrycie umiejscawiają tam, gdzie nikt z normalnych ludzi, polityków, finansistów, ani decydentów NIE jest w stanie sprawdzić jego prawdy (np. w odległym kosmosie, w głębinach oceanu, pod ziemią, w mikroświecie, w atomach, w mikrocząsteczkach, w nieznanym ludziom promieniowaniu, na "początku czasów", itd., itp.) Oczywiście faktu, że ich kłamstwa mogą być też demaskowane przez ich kolegów (tj. innych naukowców), dzisiejsi naukowcy wcale się NIE obawiają, bowiem dzisiejsza tonąca już w korupcji i nadal monopolistyczna nauka wypracowała sobie efektywne metody, jakie jej pozwalają zgniatać w zarodku wszelkie próby demaskowania jej kłamstw - tak jak już od około pół wieku zgniatane są w zarodku i blokowane moje włąsne próby ujawniania prawdy (tj. zgniatane i blokowane np. poprzez upowszechnianie kolejnego kłamstwa, że ja jakoby zajmuję się "pseudonauką" oraz "teoriami spiskowymi" - jako sprawdzian jak dalekie od prawdy jest i to kolejne kłamstwo oficjalnej nauki, proponuję przeglądnąć np. dostępny w #A0 ze strony internetowej o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, skrócony opis mojej naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku zwanej także Koncept Dipolarnej Grawitacji albo "Kodig", czy też przeglądnąć wyszczegółnione na stronie skorowidz.htm i w punkcie #A2.1 strony o nazwie faq_pl.htm przykłady tematów i problemów nurtujących ludzkość, dla jakich moralnie poprawne rozwiązania ja już powskazywałem tymi swoimi prywatnymi i rzekomo "pseudonaukowymi" hobbystycznymi badaniami).
       4. Ekonomia. Ludzka natura ma skłonność do zabiegania o uzyskanie monopolu w tym co się czyni, oraz w następnym zazdrosnym utrzymywaniu tego monopolu. Stąd każde co większe przedsiębiorstwo używa wszelkich dostępnych mu sił i środków aby monopol najpierw zdobyć, a potem zatrzymać dla siebie. To zaś prowadzi do narostu korupcji polityków (a ściślej do ich przekupstwa), do wzrostu cen, do spadku jakości, zaś w końcowym efekcie do upadku gałęzi gospodarczej opanowanej przez dany monopol. Stąd ludzie empiryczne odkryli, że monopole należy usilnie zwalczać. W dzisiejszym świecie panoszą się one jedynie w upadłych krajach zamieszkałych przez przekupnych i niemoralnych ludzi i rządzonych przez skorumpowane rządy. Natomiast kraje o prawych i moralnych obywatelach i rządach neutralizują u siebie owe generujące zło monopole (i kartele) już u samego źródła, upewnianiem się, że w każdej sferze ekonomicznej panuje w nich faktyczna konkurencja, która jest tym drugim mechanizmem eliminującym ekonomiczne zło generowane przez trend do tworzenia monopoli lub karteli.
       5. Monopol małżeński. Dla wielu istotnych powodów, Bóg tak stworzył kobiety aby ich cechy wrodzone leżały na poniżej-progowym poziomie stabilności - po szczegóły patrz opis z punktu #B2 mojej strony antichrist_pl.htm. Bóg stworzył bowiem kobiety jako życiowe towarzyszki mężczyzn, tak aby w rzeczywistym życiu niestabilność kobiet była kompensowana stabilnością ich mężczyzn - którym Bóg nadał rolę "głów", wzorców, przywódców, zarządców, itp. Ze swymi zaś mężczyznami w roli "głowy", kobiety formują całościowo stabilny układ. Niestety, kościół katolicki zniszczył ten stabilny układ poprzez ustanowienie praw i tradycji, że mężczyźnie wolno jest posiadać tylko jedną żonę. To zaś powoduje, iż w ręce niestabilnych kobiet oddany został "monopol małżeński". Monopol ten zaś pozwala, iż zamiast pełnienia funkcji "głów" przez mężczyzn, na zasadzie najróżniejszych seksualnych i legalnych szantaży, oraz stopniowego korumpowania, coraz więcej kobiet przejmuje obecnie funkcje "głowy", destablilizując w ten sposób mężczyzn oraz całe życie społeczne naszej cywilizacji - po szczegóły patrz punkt #J2.2.2 mojej strony morals_pl.htm. Jedynym więc wyjściem jakie owa praktykująca jednożeńskość część naszej cywilizacji ciągle jeszcze posiada aby przywrócić stabilność już utraconą z powodu "monopolu małżeńskiego kobiet", jest powrót do "konkurencji małżeńskiej" poprzez legalne i oficjalne przywrócenie prawa do wielożeństwa - tj. prawa jakie początkowo istniało w opisanych Biblią czasach, a stąd jakie wcale NIE jest sprzeczne z wolą i aprobatą Boga, a jakie nierozważnie zniszczył rzekomo służący Bogu kościół katolicki. Owo bowiem zalegalizowanie wielożeństwa zastąpiłoby obecny "monopol małżeński" przez "małżeńską konkurencję". Wiadomo zaś, że nawet tylko sam potencjał (tj. możliwość) istnienia konkurencji, często już wystarcza do zaniechania monopolistycznych zachowań coraz usilniej nadużywanych przez dzisiejsze kobiety - szczególnie te z przemysłowo wysoko rozwiniętych krajów. (Jak tylko sam potencjał istnienia konkurencji wpływa na zmianę zachowań ludzkich, każdy wie z czasów narzeczeństwa - tj. z czasów kiedy obie strony były ogromnie chętne i się starały, bowiem wiedziały iż jeśli NIE spełnią określonych wymagań, wówczas mogą zostać zastąpione przez okogoś innego z grona łatwo dostępnej wówczas konkurencji. Jednak kiedy tylko ów okres narzeczeństwa zmienia swój status na małżeństwo, tamta chętność i staranie się niemal natychmiast zanikają. W małżeństwie każda ze stron wie bowiem, iż dostęp do potencjalnej konkurencji został zagrożony mocą małżeńskiego prawodawstwa.) Jednocześnie ewentualne zalegalizowanie wielożeństwa, poza ową zmianą we wzajemnym odnoszeniu się współmałżonków do siebie (tj. poza zmianą postaw i nastawienia), we większości małżeństw niewiele by zmieniło. Wszakże wiekszość małżeństw, które faktycznie i trwale nawzajem się kochają i szanują, a stąd które NIE zmieniają wzajemnego odnoszenia się z chwilą poślubienia, wcale NIE potrzebuje wchodzić w wielożeństwo, ponieważ jednożeństwo zupełnie im wystarcza. Stąd większość sytuacji życiowych wyglądałaby wówczas tak jak obecnie - tyle że staczanie się sporej proporcji naszej cywilizacji ku niestabilności zostałoby zahamowane tym jednym mądrym i moralnie poprawnym posunięciem. Wszakże przykładowo, zdrada niemal przestałaby wówczas istnieć, bowiem seksualne uwikłanie się z innym partnerem zagrażałoby koniecznością jego/jej późniejszego poślubienia. Niestety, pechowo dla ludzkości, wiedząc jak silną władzę dzierżą obecnie kobiety, prawdopodobieństwo iż ktoś jeszcze przed właśnie nadchodzącym upadkiem naszej cywilizacji odważy się jednak przywrócić wielożeństwo w obecnych krajach jednożeńskich, jest bardzo nikłe. Kiedy zaś nasza obecna cywilizacja już się zawali, a stąd kiedy wielożeństwo samo się automatycznie powprowadza z powodu bezprawia, gwałtów i "rządów pięści" jakie początkowo wówczas zapanują, fakt że kobiety utracą wtedy swój "monopol małżeński" NIE uchroni już ludzkości przed bolesnym upadkiem, głodem, chaosem i zniszczeniami jakie opisałem w punktach #H1 do #H3 swej strony przepowiednie.htm.
       6. Życie towarzyskie. Jeśli ktoś ma gościnną i miłą naturę, korzystne warunki mieszkaniowe, oraz atrakcyjne miejsce zamieszkania, wówczas często ma wielu gości. Wszyscy bowiem z jakimi jest w przyjaźni organizują "najazdy" na jego dom i życie kiedy tylko przyjdzie im na to ochota. Niestety, owi goście NIE tylko wnoszą miłe następstwa, ale także i sporo złych następstw. Stąd dla neutralizowania tego zła konieczne jest dodatkowe wprowadzenie jakiegoś mechanizmu, jaki ogranicza owych "najeżdżających" jedynie do przybywania kiedy faktycznie istnieje ku temu okazja i potrzeba. Najczęściej zaś używanym z takich dodatkowych mechanizmów jest wprowadzenie jakiegoś utrudnienia (np. zwracanie się do gości o fizyczne dopomaganie w jakiejś ciężkiej pracy, albo udostępnianie niewygodnego miejsca do spania, albo wskazanie niewygodnego dnia na odwiedziny, itp.).
       7. Eliminowanie (uśmiercanie) bezproduktywnych, marnotrawnych i szkodliwych intelektów grupowych finansowanych z podatków. W punkcie #E2 niniejszej strony wyjaśniłem, że istnieją dwa odmienne rodzaje tzw. "intelektów", życie których podlega działaniu mechanizmów moralnych. Są to: (a) intelekty indywidualne (czyli pojedyńczy ludzie) oraz (b) intelekty grupowe (czyli np. przedsiębiorstwa, instytucje, organizacje, rządy, kraje, armie, religie, nauki, itp.). Jeśli zaś życie dowolnego intelektu NIE zostało przedwcześnie przerwane, wówczas po narodzeniu się każdy intelekt przechodzi przez aż pięć następujących okresów, lub faz: (i) nauka i wzrost, (ii) produkcja i dodawanie swego wkładu, (iii) błędy i wypaczenia, (iv) bezproduktywność, marnotrawienie i szkodzenie, (v) śmierć oraz usuwanie szkodliwych pozostałości po tych intelektach. (W tym miejscu warto odnotować, że w przeciwieństwie do intelektów indywidualnych, śmierć intelektów grupowych wcale NIE musi polegać na ich kompletnym zniknięciu z powierzchni ziemi, a może się sprowadzać np. do gruntownej transformacji celów ich istnienia, zasad na jakich działają, stanu osobowego ich kierownictwa, produktu jaki ich działalność generuje, itp. Przykładowo, śmierć dawnej komunistycznej Polski nastąpiła z chwilą kiedy Polska jako kraj przetransformowała się w dzisiejszą Polskę kapitalistyczną. Warto też odnotować, że transformacja każdego z powyższych okresów w okres następny typowo przebiega poprzez płynne nasilanie się, a stąd NIE ma wyraźnych granic i jest trudna do odnotowania oraz zdefiniowania.) Ponieważ każdy intelekt składa się z niedoskonałych ludzi, u których zmiany cech wraz z upływem czasu są rządzone podobnymi mechanizmami, każdy też z powyższych pięciu okresów, lub faz, typowo trwa jedynie przez typowo taką samą i z góry określoną liczbę lat. I tak, przykładowo, okres (i) nauki i wzrostu u indywidualnych ludzi typowo trwa około 20 lat, zaś u intelektów grupowych od około jednego roku, maksimum do kilku lat. Okres (ii) produkcji i dodawania swego wkładu zarówno u indywidualnych ludzi, jak i u intelektów grupowych, typowo trwa jedynie około 30 lat. Po produkcji przychodzi okres (iii) błędów i wypaczeń, który u wszystkich intelektów typowo trawa około 10 lat. W okresie tym dany intelekt zaczyna obrastać najróżniejszymi nawykami i złymi tendencjami, oraz nabywa już takich "znajmości i wpływów", że zamiast produkować lub dokonywać coś dla społeczeństwa, zaczyna dbać niemal wyłącznie o własne interesy. Doskonałym przykładem tego okresu (iii) może być sytuacja z internetem w chwili pisania tego podpunktu w marcu 2017 roku, kiedy to internet coraz usilniej zaczynał być używany do szpiegowania jego użytkowników, do oszukiwania, szantażowania, wyłudzania, okłamywania, oczerniania, straszenia, wmuszania ludziom reklam, itp. - zamiast do celu w jakim oryginalnie został stworzony (tj. zamiast do upowszechniania wiedzy i wymiany informacji). Po okresie (iii) błędów i wypaczeń przychodzi okres (iv) bezproduktywności, marnotrawienia i szkodzenia - jaki trwa aż do (v) śmierci danego intelektu. W owym okresie (iv) intelekt ten typowo przestaje generować jakiekolwiek produkty, a zaczyna marnotrawić praktycznie cały dorobek jaki uprzednio zgromadził. Z kolei jego nawyki i tendencje typowo zaczynają być aż tak wypaczone i złe, że intelekt ten zaczyna realizować cele jakie są dokładną odwrotnością celów dla jakich oryginalnie został stworzony. Doskonałym przykładem intelektu grupowego z tego okresu (iv) jest dzisiejsza oficjalna nauka ziemska, opisana cztery podpunkty powyżej - wszakże zamiast poszukiwania i propagowania prawdy, niemal jedyne co obecnie nauka ta poszukuje i o co dba, to kłamstwa i zarobki swych luminarzy, zaś na wyszukiwanie i rozpracowywanie owych kłamstw i zarobków wydaje ona coraz wyższe sumy opłacane przez podatnika. Na szczęście, u sporej proporcji intelektów grupowych, które same generują dochody z jakich się utrzymują, ów okres (iv) trwa krótko, bowiem szybko one "umierają", czyli np. bankrutują lub zostają "zjedzone" przez młodszą i ekonomiczniej działającą ich konkurencję. Problem jednak jest z intelektami, które żyją na koszt podatnika. Te bowiem same, tj. bez uśmiercającej je decyzji polityków, wcale NIE chcą umierać, a usiłują żyć w nieskończoność domagając się coraz większych sum podatnika dla podtrzymania swego bezproduktywnego i marnotrawnego życia. Wszakże ich kierownictwo, a także faworyzowani przez nie pracownicy jakich stopniowo sobie podobierają i zatrzymają, są już nawykli do coraz wyższych zarobków, zmniejszającego się obciążenia pracą, oraz wygodnego życia. Aby więc je uśmiercić, typowo jakiś polityk musi mieć odwagę podjęcia decyzji ucinającej je od finansowania przez podatników. Niestety, decyzja taka NIE jest łatwa do podjęcia, bowiem intelekty te, na przekór że w praktyce od dawna są już bezproduktywne, marnotrawne i społecznie szkodliwe, umią jednak głośno wrzeszczeć i wymyślać tysiące zwodzących ludzi powodów, dla których podatnik powinien kontynuować ich finansowanie. Polityk który je uśmierci ryzykuje więc np. przegranie następnych wyborów, lub bycie odsuniętym od polityki. Stąd aby zneutralizować zło jakie wprowadza sobą wchodzenie coraz większej liczby takich intelektów grupowych finansowanych przez podatników w ów okres (iv), konieczne jest wprowadzenie jakiegoś dodatkowego mechanizmu, jaki będzie kompensował złe następstwa ich uśmiercania, np. poprzez bezosobowe, lub automatyczne, ich uśmiercenie po upływie owych 30 lat okresu (ii) produktywnego ich życia - tj. bez potrzeby iż jakiś polityk zmuszony będzie przyjmować na siebie odpowiedzialność za ich uśmiercenie. Opisywana tu rekomendacja totalizmu wskazuje jak wypracować i wdrożyć do użycia aż cały szereg takich właśnie mechanizmów. Przykładowo, (A) w chwili tworzenia nowego intelektu grupowego finansowanego przez podatnika, można z góry określić po ilu latach intelekt ten zostanie automatycznie rozwiązany (uśmiercony) - odnotuj, że liczba owych lat NIE powinna być wyższa od 30. Albo zamiast uśmiercać dany intelekt, można (B) stworzyć mu konkurencję, zaś owa konkurencja albo spowoduje drastyczne jego przetransformowanie w inny intelekt grupowy działający już na zupełnie odmiennych zasadach, albo też np. z uwagi na jego niemożliwe do zmiany nawyki bezproduktywności, marnotrawstwa i szkodzenia, samo społeczeństwo dokona jego uśmiercenia (np. poprzez finansowe "zagłoszenie"). Przykładem takiego rozwiązania poprzez powołanie konkurencji, jest moja sugestia spowodowania albo groźby uśmiercenia, albo też drastycznej transformacji, obecnie już bezproduktywnej, kłamliwej, marnotrawnej i szkodliwej oficjalnej nauki, poprzez powołanie "konkurencji" dla obecnej oficjalnej nauki w formie przyszłej nowej "nauki totaliztycznej" (tj. nauki jaka jest nową i konkurencyjną wobec starej, a jaką opisałem szerzej w punktach #C1 i #C6 mojej strony o nazwie telekinetyka.htm). Jeszcze innym sposobem neutralizowania złych następstw uśmiercenia takich intelektów grupowych weszłych już w okres (iv) ichniego życia, byłoby że np. zamiast finansowania przez podatnika, można je © przekwalifikować na finansowanie z ochotniczych składek i dotacji ludzkich, albo też (D) przekwalifikować na finansowanie z własnych dochodów tychże intelektów. (Obie te zmienione zasady finansowania bardzo szybko by je pouśmiercały - wszakże takie intelekty w fazie (iv) swego życia są już zbyt nawykłe do bezproduktywnego, marnotrawnego i niszczycielskiego postępowania.) Itd., itp. Jeśli ktoś uważnie rozglądnie się dookoła, wówczas odnotuje, iż takich bezproduktywnych, marnotrawnych i szkodliwych dla ludzi intelektów grupowych finansowanych przez podatnika istnieje obecnie już ogromne mnóstwo. Ponieważ opanowały one do perfekcji sztukę wmawiania iż są bardzo potrzebne i że trzeba je dalej finansować, żaden dzisiejszy polityk NIE ryzykuje próby ich uśmiercenia. Stąd obok korupcji i marnotrawstwa polityków i rządów, większość z których również już weszła w swój własny okres (iv), tj. obok politycznej korupcji i marnotrawstwa opisanych m.in. w punktach #E1 do #E5 strony o nazwie pajak_dla_prezydentury_2020.htm, to m.in. te właśnie już agonalne intelekty grupowe wymuszają na rządach szybkie i nieustanne zwiększanie niemoralnych podatków (po informacje o niemoralności podatków patrz m.in. punkty #T1 do #T5 na stronie humanity_pl.htm), a stąd wymuszają one też szybki spadek stopy życiowej dzisiejszych mieszkańców praktycznie każdego kraju. Intelekty te są bowiem jak chmara krwiopijnych potworów dopadłych do podatnika, jakie stopniowo potrafią wyssać z niego całą "krew" i całą zdolność osiągnięcia dobrobytu i prowadzenia szczęśliwego oraz pokojowego życia. Naprawdę warto więc włożyć wysiłek umysłowy i znajomość zasad opisywanej tu filozofii totalizmu, w poznajdowanie takich nieindukujących złych następstw, oraz moralnie poprawnych, mechanizmów i sposobów automatycznego pouśmiercania owej coraz większej chmary tychże wysoce niebezpiecznych i szkodliwych dla ludzkości intelektów grupowych finansowanych z podatków. Odnotuj też, że jeśli indywidualna osoba jest zatrudniana jako pracownik umysłowy (biurokrat) w tej samej instytucji przez dłużej niż 10 lat, wówczas typowo zaczyna ona się zachowywać tak samo jak taki "agonalny intelekt finansowany z podatków" z (iv) swej życiowej fazy. Dlatego zatrudnianie pracowników umysłowych (włącznie z managerami) NIE powinno przekraczać 10 letniego kontraktu w jednej i tej samej instytucji, po których to 10 latach powinni oni być automatycznie zwalniani.
       Oczywiście, w rzeczywistym życiu bez trudu odnotujemy całą masę przykładów podobnego używania rekomendacji opisywanej w tym punkcie. Nawet jednak analizując jedynie przykłady przytoczone powyżej, odnotujemy że stosowanie rekomendacji jaką tutaj opisuję zawsze wykazuje kilka charakterystycznych cech. Wymieńmy tu więc najważniejsze z nich. (1) Z pomocą tej rekomendacji typowo daje się eliminować tylko jeden rodzaj "złych" dla nas konsekwencji, tj. tych na jakich wyeliminowaniu w danej sprawie najbardziej nam zależy. (2) Użycie tej rekomendacji NIE eliminuje wszelkich złych skutków tego co czynimy, szczególnie tych jakie pojawią się na odmiennych niż rozważane przez nas polach. (3) Czyjeś użycie tej rekomendacji wcale NIE uniemożliwia Bogu serwowania "absolutnej sprawiedliwości", ani NIE blokuje działania mechanizmów i praw moralnych. (4) Rekomendacja ta jest jednym z owych narzędzi, które pozostawiają swoim użytkownikom na wybór, czy użyją ją oni w celu czynienia dobra, czy też czynienia zła. (5) Sposób na jaki ktoś używa opisywaną tu rekomendację też podlega osądzaniu oraz późniejszemu nagradzaniu lub karaniu przez Boga, zgodnie z zasadami serwowania przez Boga "absolutnej sprawiedliwości".
       Sytuacją z rzeczywistego życia, co do której aż się prosiłoby aby użyć omawianą tu rekomendację totalizmu, byłaby ewentualna próba uniknięcia szybko nadchodzącej zagłady ludzkości. Scenariusz tej nadchodzącej zagłady ludzkości jeszcze w lutym 2009 roku opublikowałem w punkcie #H3 na mojej stronie o nazwie przepowiednie.htm. O zagładzie tej upomina też widzów ów 35 minutowy film biograficzny z YouTube o tytule "Dr Jan Pająk portfolio". Jeśli też przyglądnąć się uważnie temu co wokoło nas się dzieje, to okazuje się, iż scenariusz tej zagłady wypełnia się dokładnie tak, jak go tam opisałem. Do marca 2017 roku, kiedy to pisałem niniejszy punkt, wypełniło się już niemal około jednej-trzeciej tego scenariusza. Tylko więc bardzo zdecydowane działanie całej ludzkości mogłoby jeszcze zatrzymać to uparte zdążanie ku samozagładzie. Aby jednak takie zdecydowane działanie mogło zaistnieć, potrzebny byłby ludzkości jakiś rodzaj instytucji, która spełniłaby tę samą funkcję, jaką na błądzących statkach pełnią "kompasy". Instytucją taką powinna być oficjalna nauka. Niestety, z powodu jej obecnego monopolu, nauka ta woli zajmować się sprawami jakie opisałem już uprzednio, m.in. przy punkcie jej poświęconym. Aby więc zwrócić uwagę ludzkości na prawdę, oraz wyprostować jej okres (iv) błędów i wypaczeń, konieczne byłoby użycie opisywanej tu rekomendacji - w celu oficjalnego powołania konkurencyjnej wobec dotychczasowej, nowej "totaliztycznej nauki", która m.in. poprzez podjęcie nauczania i upowszechniania Konceptu Dipolarnej Grawitacji (Kodig) oraz filozofii totalizmu, a także poprzez korygowanie kłamstw dotychczasowego monopolu oficjalnej nauki, przywróciłaby prawdę, umiar, rozsądek i moralne zachowania do ludzkości, usilnie obecnie spychanej ku samozagładzie swymi wypaczeniami i brakiem w niej trwającej przy prawdzie instytucji jaka pełniłaby funkcję "kompasu".
Antworten to top
#6
#A2.7. Zważaj na zasadę "przeżywania najmoralniejszego" (którą można także nazywać zasadą "wymierania najniemoralniejszych intelektów"), jaką Bóg konsystentnie, chociaż dyskretnie, stosuje wobec ludzi:
Motto: "Jeśli ustalić najbardziej pierwotną przyczynę każdej przedwczesnej śmierci, wówczas okazuje się nią być głuchota na głos własnego sumienia (tj. praktykowanie jakiejś formy niemoralności)."


       Bez względu na to czy jesteś indywidualną osobą, czy całą instytucją (tj. tzw. "intelektem grupowym"), filozofia totalizmu ma dla Ciebie istotną radę. Mianowicie, jeśli chcesz uchronić siebie (a także swoich najbliższych) przed przedwczesną śmiercią, wówczas zarówno sam wsłuchuj się w głos swego sumienia i bądź głosowi temu posłuszny, jak i ucz tego wsłuchiwania się swoje dzieci i wszystkie bliskie sobie osoby. Czyń tak, ponieważ dla większości tzw. "intelektów" (tj. dla większości wszystkiego co prowadzi niezależne "życie" i posiada sumienie), Bóg konsystentnie wdraża zasadę "przeżywania najmoralniejszego" opisywaną szerzej m.in. w punkcie #B1 strony o nazwie changelings_pl.htm i w punktach #G1, #G3 i #G4 strony o nazwie will_pl.htm. Działanie tej zasady jest takie, że niemal wszystkie "intelekty" które stają się głuche na głos swego sumienia umierają przedwczesną śmiercią. A jest szokującym jak wielu dzisiejszych ludzi NIE potrafi już słuchać głosu swego sumienia. Niemal też wszyscy z nich są przeznaczani "pod kosę" - jest tylko kwestią czasu jak wcześnie to dla nich nastąpi Jeśli zaś chcesz kogokolwiek dorosłego przetestować czy słucha głosu swego sumienia, użyj w tym celu następstw "zasady jednomyślności" opisanej dokładniej w podrozdziałach JA2.1, JA9 i JA13 z tomu 6 mojej najnowszej monografii [1/5] (albo też użyj testu dziecięcego, też bazującego na tej zasadzie, a opisanego pod "Fot. #G1b (prawe)" ze strony o nazwie cielcza.htm). Zasada ta stwierdza bowiem, że "niezaleźnie którym kryterium moralnym ktoś by nie osądzał lub mierzył jakąś ludzką działalność, wynik zawsze będzie taki sam". Dlatego gdy znajdziemy np. w Biblii jakiekolwiek definitywne osądzenie jakiegoś konkretnego zachowania ludzkiego, dokładny odpowiednik tego osądzenia będzie też podpowiadany przez sumienie wszystkich osób które ciągle w nie się wsłuchują. Stąd jeśli osobie ciągle nawykłej do wsłuchiwania się w głos swego sumienia zasugeruje się np. pomyślenie lub wyobrażenie sobie stosunku seksualnego homoseksualistów, wówczas sumienie takiej osoby wygeneruje w niej uczucie odpowiadające nakazowi Boga np. z bibilijnej "Księgi Kapłańskiej (Leviticus)", werset 18:22 - cytuję: "Nie wolno ci położyć się z mężczyzną, tak jak się kładziesz z kobietą. Jest to obrzydliwość." To właśnie z tego powodu większość osób ciągle nawykłych do słuchania głosu swego sumienia NIE jest w stanie jeść posiłków np. w restauracji w której umizgują się do siebie rozochoceni homoseksualiści - tak jak opisuje to punkt #B4 strony o nazwie antichrist_pl.htm. Jednak u osób które stały się już głuche na głos swego sumienia, widok umizgiwania się homoseksualistów albo nie wzbudza żadnych uczuć, albo też wzbudza te same uczucia jak widok zakochanych w sobie dziewczyny i chłopaka. Z kolei jeśli osobie nawykłej do słuchania głosu swego sumienia zasugeruje się przykładowo "mordowanie", wówczas jej sumienie wygeneruje w niej uczucie odpowiadające definitywnemu zakazowi mordowania ludzi wydanemu nam przez Boga i udokumentowanemu np. w bibilijnej "Księdze Wyjścia", werset 20:13 - cytuję "Nie wolno ci mordować." (Odnotuj, że oba powyższe wersety zacytowałem z "Pisma Świętego w Przekładzie Nowego Świata", Strażnica 2006, ISBN 83-86930-10-1. Powodem jest, że w innych tłumaczeniach Biblii NIE są one tłumaczone aż tak wiernie. Przykładowo, w bibilijnych czasach zarówno dla zabijania zwierząt, jak i dla mordowania ludzi używane było to samo słowo "zabijać". Jednak w w/w wersecie 20:13, słowo to użyte jest w znaczeniu mordowania ludzi. Wszakże Bóg pozwala ludziom zabijać zwierzęta jeśli celem jest uzasadnione użycie ich mięsa dla faktycznego zaspokojenia ludzkiego głodu.)
       Zasada "przeżywania najmoralniejszego" (którą można też nazywać zasadą "przedwczesnego wymierania najniemoralniejszych intelektów") wynika bezpośrednio z celu w jakim Bóg stworzył ludzi zaś obecnie mądrze zarządza ludzkością. Celem tym bowiem jest "przysparzanie wiedzy" - tak jak wyjaśniają to punkty #B1 i #B2 strony o nazwie antichrist_pl.htm. To też właśnie w tym celu Bóg zmuszony był nadać ludziom najwyższy poziom niedoskonałości jaki tylko jest możliwy bez spowodowania samozniszczenia się ludzkości. Jednak niestety, aby móc "przysparzać wiedzę" ludzie muszą zachowywać się w określony sposób, który w dzisiejszych czasach nazywamy określeniem "moralnego" zachowania. Wszakże bez moralnego zachowania NIE ma postępu wiedzy ani techniki - na co starałem się zwrócić już uwagę czytelnika w punkcie #A1 tej strony. Dlatego Bóg wydał ludziom w autoryzowanych (inspirowanych) przez siebie świętych księgach (np. w Biblii) wykaz wymogów i nakazów moralnych jakie ludzie muszą przestrzegać w swoim życiu. Ponadto każdemu z ludzi Bóg dał też specjalny organ zwany sumienie który bezpośrednio łączy umysł tego człowieka z umysłem Boga i który nienarzucająco się podpowiada każdej osobie jakie jej działania są moralnie właściwe, a jakie są moralnie niewłaściwe. Z kolei dla użytku m.in. ateistów, przewidujący Bóg opracował też aż cały szereg obiektywnych tzw. "wskaźników moralnej poprawności" - takich jak "pole moralne", "energia moralna", "karma", itp. (po ich krókie opisy patrz punkty #C4.2 do #C4.7 na stronie morals_pl.htm). Niestety, z powodu swej wrodzonej niedoskonałości, wielu ludzi ignoruje owe nakazy świętych ksiąg, podszepty sumienia, wskaźniki moralnej poprawności, itp.. Przez to zamiast zachowywać się moralnie, zachowują się oni niemoralnie. Takie zaś ich niemoralne zachowanie przeszkadza Bogu w realizacji jego celów i planów. Dlatego Bóg cichcem eliminuje te niemoralne intelekty z życia (tj. cichcem je uśmierca) - tak jak to wyjaśniają punkty #G1, #G3 i #G4 strony o nazwie will_pl.htm oraz punkt #B1 strony o nazwie changelings_pl.htm. Owo pasmo przedwczesnego uśmiercania owych niemoralnych intelektów przez Boga (a przeżywania najmoralniejszych intelektów) formuje właśnie streszczaną w tym podpunkcie zasadę "przeżywania najmoralniejszego". (Po pełny opis tej zasady rekomenduję jednak zaglądnięcie do punktów #G1 do #G7 strony o nazwie will_pl.htm.)
       Przy wdrażaniu owej zasady "przeżywania najmoralniejszego" (a "wymierania najniemoralniejszego") działania Boga są jednak krępowane poważnym ograniczeniem. Ograniczenie owo wynika z faktu, że gdyby każdy człowiek był pewny konsystentnego działania tej zasady w rzeczywistym życiu, wówczas nagle wszyscy ludzie zaczęliby ślepo wierzyć w Boga i na Ziemi zabrakłoby ateistów. Tymczasem ludzie ślepo wierzący w Boga i wysoce religijni mają poważną wadę, którą można nazwać "paradoksem wierzących". Mianowicie, typowo uważają, że wiedzą już wszystko co wiedzieć trzeba - ignorując swój obowiązek coraz lepszego poznania Boga oraz świata który Bóg stworzył. To zmienia ich w ostoję konserwatyzmu i zastoju. Nie tylko więc że NIE "przysparzają wiedzy", a wręcz aktywnie przeszkadzają w przysparzaniu wiedzy - tak jak wyjaśniają to szerzej punkty #C3 i #A2 strony will_pl.htm. Faktycznie to gdyby na Ziemi mieszkali wyłącznie ludzie ślepo wierzący w Boga, wówczas do dzisiaj ludzkość zapewne ciągle mieszkałaby w jaskiniach i nie znałaby ognia. Na dodatek, niemal wszystkie religie (a stąd i niemal wszyscy religijni ludzie ślepo wierzący w Boga) z upływem czasu stopniowo powypaczały zrozumienie boskich nakazów, interpretując je coraz bardziej niewłaściwie i wybiorczo. Przykładowo, gro świętych ksiąg z boskimi nakazami (np. gro Biblii) wyraża zalecenia Boga jak ludzie mają współżyć moralnie z innymi ludźmi. Tylko zaś marginalna część owych świętych ksiąg poświęcona jest podtrzymywaniu tradycji powtarzalnego przypominania ludziom o istnieniu Boga poprzez np. wspólne modlitwy i msze, wyjaśnianie mocy Boga, składanie Bogu hołdu, czczenie Boga, itp. Tymczasem niemal wszystkie religie pozamieniały owe proporcje i gro swojej uwagi dedykują czczeniu Boga i schlebianiu Bogu, zaś jedynie marginalną część uwagi poświęcają moralnemu współżyciu ludzi. W rezultacie, większość religijnych i ślepo wierzących w Boga ludzi, sądzi że spełnia wszystkie wymagania jakie Bóg na nich ponakładał jeśli tylko regularnie udaje się do kościoła czy do swej świątyni i uczestniczy tam w sesjach czczenia Boga i schlebiania Bogu. Natomiast spełnianie owych najważniejszych dla Boga wymagań moralnego współżycia na codzień z innymi ludźmi, owi ślepo wierzący ludzie zaniedbują lub zupełnie ignorują. Zamiast więc żyć moralnie, większość dzisiejszych religijnych ludzi tylko regularnie schlebia Bogu, podczas gdy ich codzienne życie typowo tkwi po uszy w niemoralności. Podsumowując powyższe, z powodu postępującego z upływem czasu wypaczania przez religie zrozumienia dla intencji Boga zawartego w Jego nakazach i wymaganiach, ludzie wysoce religijni i ślepo wierzący w Boga faktycznie uniemożliwiają Bogu realizowanie celu w jakim stworzył On ludzi, tj. uniemożliwiają "przysparzanie wiedzy". Aby więc "przysparzać wiedzę", Bóg potrzebuje obecności ateistów na Ziemi (lub potrzebuje obecności osób praktykujących "naukę totaliztyczną" - którzy wiedzą że celem Boga jest "przysparzenie wiedzy", a stąd ciągle "przysparzają wiedzę" na przekór iż są pewni istnienia Boga). Bóg nie może więc jawnie i w sposób widoczny dla każdego "uśmiercać najniemoralniejszych". To bowiem by odebrało ludziom ich "wolną wolę" i spowodowało że każdy bałby się zostać ateistą oraz bałby się zadawać odważne pytania, które przecież stoją u podstaw "przysparzania wiedzy". Wszakże osoby zadające odważne pytania często są oskarżane o "świętokradztwo" i "bluźnierstwo" przez najróżniejszych "faryzeuszy" - to właśnie aby zdamaskować niemoralność tego typu oskarżeń niezgodnych z wolą i celami Boga, Jezus został wysłany na krzyż przez kapłanów gotowych niemal wszystko okrzykiwać "świętokradztwem".
       Aby więc balansować sytuację i powodować, że niemoralne intelekty wymierają, jednak ateiści ciągle "przysparzają wiedzę", mądry Bóg wdraża na Ziemi zasadę "przeżywania najmoralniejszego" w wysoce dyskretny, bezrozgłosowy i nieodnotowywalny dla ludzi sposób - tak jak wyjaśniają to punkty #G3 do #G5 w/w strony will_pl.htm. Mianowicie, Bóg stwarza pozory, że także na ludzi jakoby działa darwinowska zasada "przeżywania najsilniejszego" oraz że jakoby "niemoralność popłaca", a ponadto kiedy Bóg konsystentnie "uśmierca owych najniemoralniejszych", zawsze czyni to w sposób jaki dostarcza ludziom co najmniej 3 odmienne wyjaśnienia - opisane szerzej w punkcie #C2 odrębnej strony o nazwie tornado_pl.htm. Na użytek zaś tych osób, które jednak zabiegają (i zasługują) aby poznać prawdę na ten temat, Bóg pozwala aby prawdę tą odkrył, oraz ujawnił zainteresowanym, niejaki Jan Pająk - czyli tropiciel prawdy o zawodowym życiu dosyć symbolicznym dla przełomu 20 i 21 wieku, tj. zawzięcie prześladowany przez swoich ziomków, niechciany we własnym kraju, zagoniony na "koniec świata", nieustannie krytykowany przez gro zawodowych naukowców, cechujący się niemal wszystkim co budzi uprzedzenia innych ludzi (włączając w to nawet nazwisko), borykający się z częstymi utratami pracy, niepewnością jutra, powtarzalnym bezrobociem (jednak bez kwalifikowania się na zasiłek dla bezrobotnych), brakiem funduszy na badania, biedą, zimnem, kłopotami zdrowotnymi, itp. Wszakże mądry Bóg wie doskonale, że niemal nikt na świecie i tak NIE uwierzy w prawdy poodkrywane prywatnie i za darmo przez hobbystę o nazwisku Jan Pająk, pochodzącego z polskiej wsi zwanej Wszewilki (zamiast np. poodkrywane z ogromnymi nakładami kosztów i z użyciem satelitów lub drogiego sprzętu badawczego przez jakąś światową sławę naukową oficjalnie zatrudnioną w Cambridge czy w MIT dla wyspecjalizowania się w takich właśnie badaniach).
Antworten to top
#7
#A2.6. Po prawdziwą wiedzę - badaj Boga i potem ekstrapoluj swoje ustalenia na otaczający cię świat, po kłamliwe wrażenie posiadania wiedzy - badaj świat wokoło siebie i potem ekstrapoluj swe ustalenia na Boga:
Motto: "Monopolistyczna jednostronność dotychczasowej 'ateistycznej nauki ortodoksyjnej' zubożyła, skłóciła, ubezsensowniła i sponurzyła ludzkość do poziomu który widzimy dzisiaj wokoło siebie. Czas więc przywrócić bogactwo, zgodę, sens i radość życia na Ziemi poprzez obalenie jej monopolu konkurencyjnym rozwojem nowej 'totaliztycznej nauki'."


       Empiryczne życie nieustannie nam potwierdza, że "przebywanie tej samej drogi, jednak w obu przeciwstawnych kierunkach, zawsze jest źródłem dwóch odmiennych zbiorów wiedzy, które jednak nawzajem się uzupełniają". Przykładowo, jeśli stoimy na czubku góry zaś nasz wzrok przechwytuje obrazy (światło) przychodzące z jej podnóża, nasz widok jest odmienny niż kiedy stoimy na podnóżu góry zaś nasz wzrok przechwytuje obrazy (światło) przychodzące do nas z czubka góry. Jednak dopiero nasze dwa uważne przyglądnięcia się w obu tych kierunkach dają nam pełen obraz sytuacji z ową górą. Podobnie, jeśli oglądamy krajobraz przez lunetę lub lornetkę patrząc z jednego jej końca, to co widzimy zasadniczo się różni od widoku kiedy patrzymy przez tą samą lunetę lub lornetkę z odwrotnego jej końca. Jednak dopiero złożenie razem naszych doznań przy obu tych kierunkach patrzenia daje nam pełną i zbalansowaną wiedzę o działaniu lunety czy lornetki. To samo się dzieje nawet jeśli np. idziemy lub jedziemy "do", a potem "z", jakiegoś miejsca - nasza droga w obie strony też dostarcza nam odmiennej wiedzy, chociaż przebiega po dokładnie tej samej trajektorii (np. droga "z" subiektywnie zawsze "czuje się" jako "krótsza" i jakbyśmy przebywali ją "szybciej", niż droga "do", a ponadto w drodze "z" zawsze wyłapujemy dodatkowe szczegóły od "drugiej strony" które przeoczyliśmy w drodze "do"). Na ujściach niektórych rzek zadziwiają turystów i gromadzącą się tam "gawiedź" niezwykłe zagęszczone "super-fale" biegnące "pod prąd" wody, czyli "od morza" - tak jak opisuje to punkt #D2 strony dipolar_gravity_pl.htm. Jednak dopiero zobaczenie także niezwykle "rozrzedzonych" fal biegnących "z prądem" szybkiej rzeki ujawnia nam że tamte "super-fale" są wynikiem zderzania się ruchu fali i ruchu wody - i że to zderzanie je "zagęszcza". Podobnie zobaczenie tzw. "przesunięcia ku czerwieni" w świetle gwiazd "zagęszczonym" poprzez poruszanie się "pod prąd grawitacji" ciężkich gwiazd, jedynie pobudza dzikie spekulacje niektórych niedouczonych naukowców na temat "skąd owa czerwień się wywodzi". Jednak dopiero zobaczenie również "przesunięcia do fioletu" światła padającego z błękitnego nieba a "rozrzedzanego" przez poruszanie się "z prądem grawitacji" ziemskiej, ujawnia racjonalnie myślącym osobom że "grawitacja jest dynamicznym polem dipolarnym" podobnym do pola formowanego przez powietrze na "wlocie" do wentylatora. Podsumowując powyższe, jeśli chce się uzyskiwać pełną i zbalansowaną wiedzę o następstwach jakiejś "drogi", wówczas konieczne jest doświadczenie owej drogi w obu jej kierunkach.
       Na przekór tych empirycznych ustaleń, że "tylko odbycie drogi w obu jej kierunkach dostarcza nam pełnej i zbalansowanej wiedzy", ludzie w każdej sprawie upierają się przy odbywaniu drogi w tylko jednym kierunku. Jako przykład tego upierania się rozważmy "drogę do Boga". W średniowieczu religie "patrzyły na wszystko zaczynając od Boga i ekstrapolując to na otaczającą rzeczywistość", zaś "paliły na stosie" każdego kto próbował gromadzić ateistycznną wiedzę. Z kolei w dzisiejszych czasach ateistyczna nauka "patrzy na wszystko zaczynając od otaczającej nas rzeczywistości oraz ekstrapolując swe ustalenia na Boga", zaś "pali na stosie" każdego kto (jak moje "totaliztyczne nauki") usiłuje ukazać świat z perspektywy Boga. Niefortunnie, poprzez ograniczanie swych badań wyłącznie do tego jednego podejścia, dotychczasowa nauka doszła do błędnego wniosku że "Boga wcale NIE ma". Tymczasem empiryka nas uczy, że aby uzyskać "pełną i zbalansowaną wiedzę", konieczne jest poznawanie rzeczywistości (i Boga) przy odbywaniu drogi w obu kierunkach, tj. zarówno przy "postawieniu się w sytuacji Boga i ekstrapolowaniu wyników na otaczającą nas rzeczywistość", jak i przy "ateistycznym badaniu otaczającej nas rzeczywistości i extrapolowaniu ustaleń na Boga". Wszakże w taki sposób oba podejścia mogą nawzajem się sprawdzać, uzupełniać i kompensować swe niepożądane następstwa - tak jak wyjaśniłem to w punkcie #A2.11 poniżej na niniejszej stronie. Aby uświadomić tu zyski otwarte takim "dwukierunkowym" podejściem, porównajmy krótko osiągnięcia monopolu dotychczasowej ateistycznej nauki ortodoksyjnej - czyli dzisiejszej oficjalnej nauki ziemskiej która "bada tylko otaczającą nas rzeczywistość, zaś swe wyniki ekstrapoluje na Boga", z bogactwem konkurencyjności noworodzącej się totaliztycznej nauki - czyli nowej nauki wyrosłej z filozofii totalizmu, która "analizuje wszystko po postawieniu się w pozycji Boga i ekstrapolowaniu perspektywy Boga na otaczającą nas rzeczywistość". (Po definicje i szersze opisy obu tych nauk bazujących na odwrotnych fundamentach filozoficznych, patrz w/w punkty #C1 do #C6 na stronie o nazwie telekinetyka.htm.)
       Jak już udokumentowałem to materiałem dowodowym aż na całym szeregu totaliztycznych publikacji, przykładowo w punkcie #B1 strony o nazwie changelings_pl.htm, czy w podrozdziale H10 z tomu 4 mojej najnowszej monografii [1/5], taki "świat zarządzany przez Boga" jaki wynika z badań "totaliztycznej nauki" zasadniczo różni się od "świata bez Boga" jak wynika z badań "ateistycznej nauki ortodoksyjnej". Przykładowo, w "świecie bez Boga" znalezienie "kości dinozaurów" musi oznaczać że dinozaury faktycznie żyły kiedyś na Ziemi. Natomiast w "świecie zarządzanym przez Boga" znalezienie "kości dinozaurów" oznacza jedynie iż Bóg ma jakiś nadrzędny cel w pokazaniu tych kości ludziom - tak jak to opisano w punkcie #A1 i #E1 strony o nazwie evolution_pl.htm. Stąd Bóg mógł "stworzyć" te "kości dinozaurów" tak samo jak stworzył ludzi i stworzył zwierzęta - na przekór że dinozaury wcale NIE musiały żyć na Ziemi. W podobny sposób, w "świecie bez Boga" NIE ma prawa zaistnieć ani "moralność" ani "sny", ani nawet "uczucia wyższego rzędu" w rodzaju miłości, współczucia, żalu, itp. Innymi słowy, aby ludzkość uzyskiwała zbalansowany obraz wszechświata, rzeczywistość muszą równocześnie badać i interpretować aż dwie konkurencyjne nauki, tj. dotychczasowa "ateistyczna nauka ortodoksyjna", oraz nowotworzona przez filozofię totalizmu "nauka totaliztyczna". Wyniki zaś ustaleń obu tych nauk powinny być równolegle nauczane w szkołach i oficjalnie upowszechniane wśród ludzi - tak jak podkreślam to m.in. w punktach #B1 i #G1 swej strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm. Bez bowiem takiego równoległego poznawania ustaleń z obu tych "dróg poznania", obraz wszechświata jest wysoce "stronniczy", wypaczony i zubożony.
       Jak to wyjaśniłem na wstępie, konkurencyjne podejście nowej "totaliztycznej nauki" wcale NIE jest nowym pod każdym względem. Wszakże reprezentuje ono podejście do badań rzeczywistości, które przez dawnych filozofów było zwane a priori - czyli "od przyczyny do skutku". W wysoce ograniczonym wydaniu było ono kiedyś praktykowane przez religie, zaś w starożytności używali je nawet izraeliccy uczeni - do dzisiaj zachowując jego kunszt w formie tzw. "kabały". Jednak "totaliztyczna nauka" wprowadza aż kilka nowych (wysoce twórczych) elementów do tego starego podejścia. Przykładowo, stwierdza ona, że stosowanie w badaniach naukowych wyłącznie jednego podejścia, tj. stosowanie wyłącznie zarówno podejścia "a priori" jak i wyłącznie podejścia "a posteriori" (tj. podejścia "od skutku do przyczyny" - czyli tego które jest wyłącznie stosowane przez dzisiejszą "ateistyczną naukę ortodoksyjną") jest poważnym błędem epistemologicznym prowadzącym do zubożenia ludzkiej wiedzy. Faktycznie bowiem, aby wiedza ludzka była pełna i zbalansowana, konieczne jest jednoczesne stosowanie obu tych podejść. Innymi słowy, w witalnym interesie ludzkości i wiedzy leży zaistnienie na Ziemi dwóch konkurencyjnych nauk naraz, tj. kontynuacja dotychczasowej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" z jej wyłącznie "a posteriori" podejściem do badań, oraz powstanie nowej "totaliztycznej nauki" która bazując na Koncepcie Dipolarnej Grawitacji oraz na formalnym dowodzie na istnienie Boga będzie teraz naukowo rozwijała podejście "a priori" do tych samych badań - tak jak podejście to już obecnie jest reprezentowane i zilustrowane w moich publikacjach, np. w mojej najnowszej monografii [1/5]. Oczywiście, takich zupełnie nowych i wysoce twórczych elementów zostało wprowadzone więcej do "totaliztycznej nauki" - tyle że ich pełne opisanie (i zilustrowanie na przykładach) wymaga obszerniejszej publikacji, takiej jak np. moja monografia [1/5].
       Niestety, monopol "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" długo jeszcze NIE pozwoli ani aby oficjalnie otworzyć i sfinasować "totaliztyczną naukę" ani też aby zacząć oficjalnie upowszechniać ustalenia tej nowej "totaliztycznej nauki". Wszakże "ateistyczna nauka ortodoksyjna", podobnie jak każda monopolistyczna instytucja, czerpie wysokie zyski finansowe i wygodne życie ze swego "monopolu na wiedzę" - których to zysków dobrowolnie NIE chce z nikim dzielić, zaś wygód NIE chce utracić stworzeniem sobie konkurencji. Przez długo więc jeszcze totaliztyczni naukowcy, podobnie jak dr Jan Pająk - autor tej strony, będą zapewne zmuszani aby poznawali świat jako "bezrobotni naukowcy", a być może niektórzy z nich będą nawet umiejętnie pozbawiani prawa do "zasiłku dla bezrobotnych" - w ten sposób doświadczając kolejnej manifestacji działania tzw. "przekleństwa wynalazców" opisywanego m.in. w punkcie #B4.4 strony mozajski.htm. Z powodu tego zawziętego blokowania swobody oficjalnego ujawniania ustaleń "totaliztycznej nauki", dla zbalansowania swej wiedzy każda osoba powinna starać się ustalenia te poznać na prywatnych zasadach. Wszakże wychodząc z punktu widzenia że Bóg istnieje, oraz znając metodę działania Boga opisaną w punkcie #A2.2 powyżej, nagle wszechświat zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Przykładowo, wszystko co nas otacza zaczyna być tylko rodzjem "hologramu" formowanego przez Boga dla osiągnięcia nadrzędnych celów - np. zainspirowania do poszukiwań twórczych i do doskonalenia "moralności". Stąd patrząc np. na "kości dinozaurów" zaczyna się widzieć, że wcale NIE oznaczają one iż dinozaury faktycznie żyły kiedyś na Ziemi - a jedynie oznaczają że Bóg pragnie zainspirować ludzkie poszukiwania twórcze poprzez ich "sfabrykowanie". Podobnie, np. tzw. "przesunięcie ku czerwieni światła gwiazd" oraz "rozprężanie się wszechświata" wcale NIE potwierdzają że kiedykolwiek zaistniał "wielki wybuch (big bang)", a jedynie potwierdzają wysoką złożoność i wyrafinowanie praw natury które Bóg zakodował do oprogramowania wszechświata - jak to jest wyjaśnione w punkcie #D2 strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Kiedy zaś wszystko to już sobie uświadomimy, nasze życie ponownie nabierze głębszego sensu i poczucia kierunku - które ludzkość niedawno utraciła właśnie z powodu "stronniczego" zniekształcania wiedzy przez żyjącą wygodnicko ze swego "monopolu" dzisiejszą "ateistyczną naukę ortodoksyjną".
       Temat palącej potrzeby oficjalnego powołania nowej "totaliztycznej nauki", która stworzyłaby zdrową naukową konkurencję dla wyniszczającego ludzkość dotychczasowego "monopolu na wiedzę" starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", jest aż tak istotny, że omówiony został aż na całym szeregu totaliztycznych stron. Przykładowo, temat ten poszerzony jest też w punktach #C1 do #C6 ze strony o nazwie telekinetyka.htm. Omawia go też np. punkt #B1 ze strony tornado_pl.htm, punkty #F1.1 do #F3 strony o nazwie god_istnieje.htm, punkt #C5 strony o nazwie will_pl.htm, oraz kilka jeszcze innych stron.
Antworten to top
#8
#A1.1. Najważniejsza rada totalizmu: NIE daj się zwieść krótkoterminowymi następstwami działania "pola moralnego" jakie zdają się "nagradzać niemoralność" zaś "prześladować moralność":
Motto: "Czy cię NIE zastanowia dlaczego życie ludzi jest formowane w jeden długi łańcuch wymagań, lekcji, testów i egzaminów moralnych? Wszakże nieustające lekcje, testy i egzaminy mogą mieć tylko jeden cel - mianowicie wybranie nielicznych najlepszych ze sporego grona wyróżniających się."


       Ja sam NIE mogę wyjść z podziwu nad genialnością zaprogramowanej przez Boga tzw. "zasady przeciwstawności (tj. wzajemnie odwrotnego względem siebie działania) krótkoterminowych i długoterminowych skutków działania pola moralnego" - odkrytej dopiero przez filozofię totalizmu i skrótowo podsumowanej w punkcie #H2 niniejszej strony, zaś dokładnie opisanej m.in. w punktach #C4.2.1 i #C4.2 strony morals_pl.htm i zilustrowanej na "Rys. #I1" ze strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm. Ta przeciwstawność (odwrotne działanie) skutków pozwala bowiem, aby w krótkoterminowym działaniu pola moralnego wszystkim niecierpliwym i zaślepionym wydawało się iż "niemoralność popłaca" zaś "moralność indukuje tylko trudności", jednocześnie jednak aby w długoterminowym działaniu pola moralnego sprawiedliwość została przywrócona ponieważ długoterminowo niemoralnie postępujący ludzie są surowo karani, zaś moralnie postępujące osoby są sowicie wynagradzane. W rezultacie końcowym, ta przeciwstawność krótkoterminowego i długoterminowego działania "pola moralnego" pozwala Bogu szybko klasyfikować poszczególne osoby i intelekty zbiorowe do grupy "moralnych" lub "niemoralnych", czyli używając nazewnictwa z Biblii do "owiec" lub "kóz" albo do "ziarna" lub "plew" (poczym systematycznie je traktować tak jak wyjaśnia to punkt #C4.7 ze strony morals_pl.htm, punkty #B2 do #B2.3 ze strony mozajski.htm, punkt #A2.1 ze strony faq_pl.htm, zaś linkuje też punkt #A0 ze strony dipolar_gravity_pl.htm), a ponadto przeciwstawność ta sprawdza też naszą gotowość do przyjmowania lekcji moralnych i ich wdrażania w rzeczywistym życiu, testuje spostrzegawczość, inteligencję i dedykację ludzi, sprawdza kto się nadaje do przyszłego współżycia z Bogiem, kto zaś systematycznie łamie kryteria moralne i stąd musi być przedwcześnie usunięty z tego świata zgodnie z opisywaną poniżej w #A2.7 "zasadą wymierania najniemoralniejszych", itd., itp. Dlatego z uwagi właśnie na ową przeciwstawność, kiedy czynisz cokolwiek moralnie poprawnego, wówczas raczej bądź zadowolony i traktuj to jako "dobry omen" jeśli natychmiastowo (tj. w trakcie realizowania danej działalności zgodnej z kryteriami moralnymi) natykasz się w tym na najróżniejsze przeszkody i problemy. Natomiast zacznij działać bardzo ostrożnie i rozważnie (nawet do decyzji zarzucenia danej działalności), kiedy cała realizacja danej działalności idzie ci "jak z płatka" i jeśli wszystkie okoliczności zdają ci się pomagać w tym co czynisz oraz natychmiast nagradzać cię za to co czynisz - czyli kiedy zachowanie pola moralnego sugeruje, iż właśnie postępujesz niemoralnie. Powody dla których udzielam ci tu takiej rady poznasz po dokładnym poczytaniu m.in. w/w punktów #C4.2.1 i #C4.2 ze strony morals_pl.htm, a także po przeczytaniu innych totaliztycznych opracowań ilustrujących przykładami i wyjaśniających działanie "pola moralnego", np. punktów #N1 oraz #B5 i #F3 strony o nazwie solar_pl.htm, punktów #B4 i #C2 strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm, punktu #I2 strony o nazwie bitwa_o_milicz.htm, punktów #B2 do #B2.3 ze strony mozajski.htm, punktów #E1 do #E5 ze strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm, itd., itp. Tutaj wyjaśnię jedynie, że w świecie rządzonym przez wszechmocnego i wszechwidzącego Boga "niemoralne postępowanie" nigdy NIE popłaca, bowiem wszelkie pozorne korzyści, jakie w krótkoterminowym działaniu pola moralnego zdaje się przynosić łamanie kryteriów moralnych, są starannie unieważniane w długoterminowym działaniu tegoż pola moralnego, jednocześnie zaś ulegają dodatkowemu wyeskalowaniu owe problemy jakie dane niemoralne postępowanie miało rozwiązywać - jako doskonałe przykłady takiego unieważniania pozornych korzyści niemoralnego postępowania oraz eskalowania problemów jakie miało ono rozwiązywać, rozważ następstwa niemoralnego wprowadzenia do użytku pestycydów, antybiotyków, oraz teorii względności opisywane w punkcie #J1 mojej strony o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm oraz np. punkcie #G2.3 innej mojej strony healing_pl.htm. Stąd jedynym ludzkim postępowaniem, jakie faktycznie przynosi trwałe korzyści, jest postępowanie pedantycznie zgodne z kryteriami moralności (tj. postępowanie pedantycznie moralne) - po wyjaśnienia patrz punkt #A4 ze strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2015.htm, lub punkt #B4 ze strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm.
       Narazie tylko nieliczna garstka osób zadała sobie trud poznania potężnych narzędzi, które Bóg stworzył aby móc precyzyjnie sterować dosłownie każdą sekundą życia każdego człowieka. Narzędzia te odkryte zostały dopiero niedawno dzięki użyciu odmiennych metod badawczych nowej "totaliztycznej nauki" - zaś pod nazwami "Omniplan" oraz "nawracalny czas softwarowy" opisane szczegółowo w punktach #J5 i #J6 mojej strony o nazwie petone_pl.htm i w punkcie #D3 strony god_proof_pl.htm, ogólnie zaś opisane #C3 do #C4.1 i #J2 mojej innej strony o nazwie immortality_pl.htm, oraz podsumowane m.in. we wstępie i w punkcie #G4 strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Nawet jednak i bez znajomości owych potężnych narzędzi Boga, ciągle co bardziej spostrzegawcze osoby z czasem odnotowują, że życie każdego człowieka wykazuje zbyt wiele regularności i podobieństw aby być rządzone jedynie "czystymi przypadkami" - tak jak nam to błędnie wmawia dzisiejsza oficjalna nauka. Wszakże czyste przypadki NIE są np. w stanie spowodować, że praktycznie każda osoba doznaje w przybliżeniu podobną ilość szczęścia i powodzenia oraz nieszczęść i problemów - i to niezależnie od posiadanego bogactwa czy władzy, że wszystkie dotykające nas wydarzenia wykazują się posiadaniem cech lekcji moralnych, ani że losy każdej osoby są sterowane poziomem zdania przez nią egzaminów moralnych. Wszystko zaś to razem wzięte dodatkowo potwierdza prawdę o jakiej ostrzegam w motto do tego punktu - mianowicie, że warto poświęcić moralności najwyższą naszą uwagę, bowiem sposób jej wpływu na nasze życie dowodzi, iż służy ona ogromnie ważnemu wyborowi nielicznych najlepszych ze sporego grona i tak już znacznie doskonałych. Tam zaś gdzie ma miejsca taki wybór, istnieje też pewność, że ma on służyć równie istotnym późniejszym następstwom.
       Poznając powyższe kategoryczne ustalenie "filozofii totalizmu", że "niemoralność nigdy NIE popłaca" oraz ustalenie nowej "totaliztycznej nauki", że "niemoralność jest jednym z narzędzi używanych do wychowywania ludzi i do egzaminowania ich przydatności do boskich celów", czytelnikowi zapewne zaraz nasuwa się pytanie "dlaczego w dzisiejszych czasach tak wielu ludzi celowo zamyka oczy na prawdę i wybiera nieracjonalne wierzenie, iż w życiu warto postępować niemoralnie?" Odpowiedź na to pytanie jest równie złożona jak ów przysłowiowy "węzeł gordyjski". Wszakże aby na nie poprawnie odpowiedzieć, musimy zaaprobować m.in. to co szczegółowo wyjaśniam w punkcie #B1.1 strony antichrist_pl.htm - mianowicie, że Bóg celowo tak projektuje nasze życie, aby z pomocą następstw działania unikalnej zasady wychowawczej zwanej "zasadą odwrotności" (tej wzmiankowanej w punktach #A1 i #A2.10 niniejszej strony), wychowywało nas ono na "żołnierzy Boga" zahartowanych w pokonywaniu wszelkich możliwych trudności, oraz że wszystkie wydarzenia jakie nas w życiu dotykają z góry są tak zaprojektowane, aby służyły nam za "lekcje moralne" wyrabiające w nas trwałe nawyki moralnie poprawnych zachowań, oraz aby testowały (egzaminowały) poziom na jakim już wdrażamy zasady moralnego postępowania. Niemniej ciągle postaram się tutaj chociaż "przeciąć" ten "węzeł gordyjski" i ukazać czytelnikowi co na niego się składa. Oto więc najpowszechniejsze działania wychowawcze i późniejsze testy i egzaminy moralne jakim nieustannie jesteśmy poddawani (chociaż większość z nas NIE ma najmniejszego pojęcia o ich istnieniu), uzupełnione o moje krótkie wyjaśnienia "dlaczego" każdy z nich sprawia wrażenie jakby nagradzał niemoralność a karał moralnie poprawne działania:
       1. Test na respekt dla moralnych tradycji. W mojej opinii pierwszym powodem coraz powszechniejszego dzisiaj błędnego wierzenia, że "niemoralność popłaca", jest test na nasz respekt dla moralnie poprawnych tradycji. Powodem tego testu jest, że osoby, które NIE potrafią zdobyć się na uszanowanie przeszłości i tradycji jakie ich stworzyły, NIE potrafią też zdobyć się na uszanowanie czegokolwiek innego, w tym własnych rodziców i Boga. W teście tym przykładowo "zabawki", które nasi przodkowie musieli dopiero powynajdywać, bowiem do niedawna ich jeszcze NIE było (np. komputery, komórki, kolorowa telewizja, odrzutowce, samochody, itp.), są użyte do olśniewania i wmawiania dzisiejszym generacjom ludzi, że z powodu używania owych "błyskotek" generacje te jakoby stały się "lepszymi" od pokoleń owych przodków którzy "zabawki" te powynajdowali - patrz opisy generacji "Midasów na odwyrtkę" z punktów #K5 i #K6 strony tapanui_pl.htm. Jako zaś takie rzekomo "lepsze", obecne pokolenia niby mają prawo "tratować swymi niedoczyszczonymi buciorami" po tradycjach naszych przodków jakie udowodniły się w działaniu przez tysiące już lat. Niektórzy więc ludzie ogłupieni tymi "błyskotkami" faktycznie tratują m.in. po wersetach Biblii oraz po dawno już sprawdzonej i potwierdzonej wiedzy ludowej, że "niemoralność nigdy NIE popłaca" - np. rozważ jaki procent dzisiejszych ludzi zwraca uwagę na życiową wagę przysłowia "Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy", albo na treść jego angielskojęzycznego odpowiednika "boski młyn miele wolno, jednak miele niesłychanie precyzyjnie" (tj. "Though the mills of God grind slowly, yet they grind exceeding small").
       2. Test na uwierzenie dzisiejszym publikatorom propagującym "szybkie sukcesy" uzyskane za wszelką cenę, oraz przemilczającym długoterminowe następstwa niemoralnych działań. Wszystkie nasze obecne publikatory (w tym telewizja) są tak sterowane, aby nadawały długie programy na temat "jak bezwysiłkowo uzyskać szybki sukces życiowy", jednak aby typowo przemilczały potem ujawnienie widzom "co się stało w długoterminowym działaniu pola moralnego z tymi ludźmi którzy niemal bezwysiłkowo uzyskali szybki sukces życiowy" (tj. "co po upływie tzw. 'czasu zwrotu karmy' się stało z tymi osobami, o których mechanizmy moralne z góry wiedziały, że należą one do owych 'złych drzew które rodzą jedynie złe owoce' " - opisywanych w punkcie #C4.7 ze strony o nazwie morals_pl.htm, a stąd którym "pole moralne" w swym krótkoteminowym działaniu "pomagało" uzyskać sukces życiowy).
       3. Test na wiarę w stwierdzenia oficjalnej nauki, która NIE ukrywa już swego ateizmu i otwarcie unika badania faktycznego działania mechanizmów moralnych - a stąd która spełnia bibilijną definicję "złego drzewa które NIE urodzi dobrych owoców" (po więcej szczegółów patrz punkt #C4.7 ze strony morals_pl.htm oraz punkty #K1 i #K1.1 ze strony tapanui_pl.htm). Test ten sprawdza wiarę ludzi w kłamliwe i nieustannie zmieniane stwierdzenia dzisiejszej monopolistycznej oficjalnej nauki, tj. wiarę utrzymującą się na przekór iż ludzie ci wiedzą, że obecna oficjalna nauka została zbudowana na ateistycznych (tj. fałszywych) fundamentach, że odmawia ona podejmowania badań wymogów "faktycznej moralności" (o wymogach "faktycznej moralności" niemal każdy wszakże wie, iż wywodzić się one mogą jedynie od samego Boga), oraz że jako taka, zgodnie z Biblią, nauka ta NIE jest w stanie zrodzić "dobrych owoców" i rodzi jedynie "złe owoce", które tylko zaszkodzą tym co na nie się połakomią. Generalnie test ten sprowadza się do sprawdzenia komu ktoś wierzy, jeśli zmuszony jest wybrać pomiędzy tym co w danej sprawie wskazują mu zmysły, logika, empiryczne doświadczenia, dowody, itp., jednak czemu oficjalnie zaprzeczają naukowcy patrzący na świat z wygodnych foteli i spoza grubych szyb swoich "wież z kości słoniowej" - jako doskonały przykład konieczności takiego właśnie wyboru patrz opisy z punktu #E2 strony cloud_ufo_pl.htm. Przykładowo, test ten sprawdza, czy zraziła już daną osobę sytuacja, że owa dzisiejsza oficjalna i monopolistyczna nauka - która wiedzie wysoce dostatnie i bezproblemowe życie dzięki dotacjom na badania otrzymywanym od głodnych władzy polityków i od zachłannych przemysłów (np. zbrojeniowego), NIE ma już odwagi promować żadnej moralnie poprawnej prawdy, np. prawdy że "w długoterminowym działaniu mechanizmow moralnych każdą wojnę zawsze przegrywa agresor" - szerzej wyjaśnionej m.in. w punkcie #I2 strony bitwa_o_milicz.htm, że nieustannie zmienia ona swoje oficjalne stwierdzenia i treść swych podręczników, że rośnie liczba jej ustaleń i stwierdzeń jakie okazują się być nawzajem sprzeczne, że zamiast promować postęp nauka ta hamuje i prześladuje wszelkie nowe idee niezgodne z jej ateistycznymi doktrynami - takie jak przykładowo teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji, czy gwiazdolot zwany Magnokraftem, itd., itp. Z tego co odnotowałem, to egzamin na wiarę w stwierdzenia dzisiejszej oficjalnej nauki szczególnie powszechnie oblewają kobiety - widać opinie utytułowanych znaczą dla nich więcej niż logika i materiał dowodowy. Wystarczy bowiem, że gdzieś wyczytają wywiad z kimś o licznych tytułach, iż np. jakoby palenie obniża nadwagę, a natychmiast rzucają się na papierosy, wiedząc że te z czasem zabiją NIE tylko je same, ale także i członków ich rodziny. Wystarczy, że jakiś utytułowany np. badacz pomyleńców zaleci w TV aby NIE dyscyplinować dzieci, a przekonywać je jak dorosłych, a natychmiast donoszą policji jeśli ktokolwiek usiłuje wdrażać to co Biblia nakazuje w sprawie dyscyplinowania małych rozwydrzeńców. Wystarczy, że w jakimś magazynie ilustrowanym wyczytają iż sławna żona jakiegoś bogatego doktora zjada określone zielsko zamiast posiłków, a natychmiast zielsko to staje się jedynym daniem obiadów NIE tylko dla nich samych, ale także dla ich mężów i całej rodziny. Wystarczy, że w internecie wyczytają co nawykłe do dyktatorstwa rządy nakazują w sprawie soli, a natychmiast ignorują tysiące lat naturalnego regulowania zapotrzebowania na sól przez nasze zmysły smaku i pragnienia, oraz przymuszają wszystkich do jedzenia bez soli (patrz #D2 na stronie healing_pl.htm). Itd., itp.
       4. Testy na odnotowywanie wypaczeń praktycznie wszystkich instytucji religijnych. Wszystkie instytucje, włącznie z instytucjami religijnymi, z upływem czasu ulegają tzw. "korupcji" - po szczegóły patrz punkty #E1 do #E5 strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm. Owa zaś korupcja wypacza cele ich istnienia. Na temat testowania naszego poziomu odnotowania owych wypaczeń praktycznie wszystkich instytucji religijnych dzisiejszego świata możnaby napisać całe tomy (np. patrz punkt #A2.7 niniejszej strony). Gdyby jednak testy te spróbować podsumować w kilku zdaniach, to sprowadzają się one m.in. do egzaminowania: (1) naszego odnotowywania i zaradzania coraz dalszemu odchodzeniu religii od czynienia tego co Bóg nakazuje im w świętych księgach, za to wdrażania tego co niedoskonali ludzcy przywódcy owych religii wmawiają innym, że powinni czynić, (2) odnotowywania i korygowania zaniku nauczania moralności przez religie, (3) odnotowywania unikania naukowego badania przez religie faktycznych metod działania stosowanych przez Boga w rzeczywistym życiu, (4) zaradzania zaniedbaniom religii w empirycznym sprawdzeniu i potwierdzeniu każdej religijnej prawdy (tymczasem prawdy, które NIE zostały poddane rygorystycznemu sprawdzeniu i potwierdzeniu jakie potem mogą zostać prześledzone i uznane przez każdego zainteresowanego, NIE pozbywają się statusu "wierzenia" i NIE mogą być uznane za "pewniki"), (5) powstrzymywania upolityczniania religii - czyli powstrzymywania dbania przez nie głównie o władzę nad ludźmi oraz o polityczne wpływy i o dochody, zamiast o służbę dla Boga. Itd., itp.
       5. Testy na znajomość działania pola moralnego i mechanizmów moralnych. Przykładowo, każdy z nas jest powtarzalnie nauczany i potem egzaminowany, czy zdaje sobie już sprawę z faktu, że w krótkoterminowym działaniu pole moralne i mechanizmy moralne tylko sprawiają wrażenie iż "niemoralność popłaca", zaś faktyczne kary za niemoralność i nagrody za moralność przychodzą dopiero w długoterminowym działaniu pola i tych mechanizmów - tak jak wzmiankuje to punkt #H2 niniejszej strony, zaś szczegółowo wyjaśnia punkt #C4.2 strony morals_pl.htm.
       6. Test na entuzjazm w prześladowaniu i wrogości kierowanych na wszystko co moralne - np. na każdą prawdę, na "filozofię totalizmu", na nową "totaliztyczną naukę", itp. Na tym egzaminie moralnym osoby o niemoralnych skłonnościach są "podpuszczane" aby atakowały i prześladowały wszystko co moralnie poprawne - np. każdą prawdę. To z tego testu biorą się np. takie zjawiska jak "przekleństwo wynalazców", czy jak owe zajadłe prześladowania jakimi "filozofia totalizmu" oraz nowa "totaliztyczna nauka" są trapione przez wszelkie niemoralne siły - po przykłady niektórych form takich prześladowań, patrz punkt #B5 z mojej strony o nazwie tapanui_pl.htm, lub punkty #J1 i #P5.1 z mojej strony o nazwie quake_pl.htm. Jako zaś inny przykład tychże prześladowań powinienem tu też ujawnić, że np. kiedykolwiek w swym zawodowym życiu profesora uniwersyteckiego napotkałem się z ogłoszeniem jakiejś uczelnianej pozycji w naukach filozoficznych, nastawionej na badania lub rozwój nowych filozofii, zawsze o pozycję tę się ubiegałem - uzasadniając swe podania potrzebą dalszego rozwoju wówczas szeroko już w świecie znanej mojej filozofii totalizmu poświęconej "faktycznej moralności". Na przekór jednak, że złożyłem setki podań o takie pozycje, oraz na przekór że dorobek totalizmu już wówczas "bił na głowę" wszystko co inni filozofowie dotychczas wypracowali w zakresie poznania zasad działania mechanizmów moralnych, ani jedno z moich podań NIE zakończyło się sukcesem. Dzisiejsza oficjalna nauka wyraźnie NIE chce mieć nic do czynienia z naukowcami, którzy badają i popularyzują prawdę o działaniu "faktycznej moralności". (Odnotuj przy tym, jak ogromnie trudno jest badać i popularyzować wiedzę o rzeczywistym działaniu mechanizmów moralności, jeśli bez przerwy jest się wyrzucanym z pracy i jeśli gro swej energii trzeba poświęcać zarabianiu na chleb i na utrzymaniu się przy życiu np. z wykładania unikanej przez innych profesorów Inżynierii Softwarowej mającej niewiele wspólnego z tym co faktycznie się bada, a także jeśli jest się otoczonym zbiorowiskiem wrogich sobie ludzi którzy zgodnym chórem wykrzykują wyzwiska pod naszym adresem i nieustannie plują na to co już zdołaliśmy dokonać.)
       7. Test na takie zaprogramowanie dzisiejszych systemów rządzenia (w tym także praktycznie wszystkich dzisiejszych demokracji), jakie powoduje niemal wyłącznie niemoralne działania rządów. To ten test powoduje, że jeśli ktoś poprzymierza decyzje dzisiejszych rządów do kryteriow moralnych - co m.in. ja czasami czynię oraz co powinien też okresowo czynić każdy obywatel znający działanie "faktycznej moralności", wówczas się okazuje, że praktycznie niemal wszystko co dzisiejsze rządy czynią lub uchwalają łamie sobą najróżniejsze kryteria moralne, a stąd w długoterminowym działaniu pola moralnego wszelkie korzyści jakie z tego początkowo wynikały muszą być za karę unieważniane, zaś problemy jakie tymi działaniami lub prawami miały być rozwiązane muszą być za karę wyeskalowane. Jako doskonałe przykłady dzisiejszego łamania kryteriow moralnych rozważ obowiązujące obecnie "prawa prywatności" - które pomagają ukrywać przed ludźmi popełniane niemoralności oraz utrudniają poznawanie faktycznego działania pola moralnego i mechanizmów moralnych, albo też rozważ wprowadzany wszędzie podatek GST (zwany też VAT), który jest jak piasek wrzucany w tryby pracującej maszyny jaki rujnuje ekonomicznie każdy nierozważny kraj co go wprowadził - po szczegóły patrz punkty #T1 do #T5 na stronie humanity_pl.htm. Więcej informacji na temat łamiących kryteria moralności działań dzisiejszych rządów można znaleźć m.in. w punktach #J1 i #I1 mojej strony pajak_do_sejmu_2014.htm, w punktach #A4 i #N2 strony pajak_na_prezydenta_2015.htm, punktach #B1 do #B8 z mojej strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm, punktach #E1 do #E4 strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm, a nawet w (2) z punktu #A2.11 niniejszej strony.
       Oczywiście, lekcji moralnych, testów i egzaminów podobnych do powyższych istnieje nieporównanie więcej. Tutaj wskazałem jedynie kilka ich najpowszechniejszych przykładów. Kilka z powodów dla których owe testy i egzaminy muszą być dokonywane, a także krótkie opisy "kto" i "jak" owych testów dokonuje, wyjaśniam m.in. w punkcie #M1 ze swej strony o nazwie antichrist_pl.htm.
       Mnie zawsze intryguje bezmyślność osób, które bawią się w "fotelikowych filozofów", gromkim głosem przepełnionym zachwytem nad przenikliwością własnego umysłu wygłaszając publicznie opinie w rodzaju: "NIE daje się wierzyć w istnienie Boga, kiedy widzi się ten ogrom cierpień, nieprzyjemności i zmagań ludzkich, kiedy widzi się małe dzieci umierające na jakąś bolesną chorobę, a także mikroorganizmy, komary, tasiemce, jadowide węże, krokodyle ..." Słysząc takie opinie mam ochotę zapytać: "a czy gdybyś to ty był bogiem, to czy stworzyłbyś świat bez bólu, zmagań, wyzwań, lekcji, egzaminów, pracy, komarów, morderczych organizmów, śmierci, itp., jaki byłby zapełniony jedynie przyjemnościami, samonapełniającymi się lodówkami i pucharami do których dopływ smakowitych win i napojów nigdy by się NIE kończył?" Jeśli zaś TAK, to co byś potem uczynił z tymi miliardami nieśmiertelnych ludzi nawykłych wyłącznie do przyjemności i nieumiejących samemu wykonać czegokolwiek innego poza opróżnianiem swych samozapełniających się lodówek i pucharów, oraz mnożeniem podobnych do siebie i też nieśmiertelnych dzieci? Nie mógłbyś przecież ich pouśmiercać, bowiem śmierć też jest nieprzyjemna. Nie mógłbyś ich zatrudnić do niczego, bo praca to przecież wysiłek, wyzwanie, egzamin i wymóg nabycia umiejętności - czyli też aż cały ciąg nieprzyjemności. (NIE będę tu już filozofował, że nawet przyjemność, do jakiej przeżywania jest się zmuszanym przez wieczność, z czasem musi stać się udręką.) Ja od wielu już lat w różnych miejscach swych publikacji wyjaśniam tego typu "fotelikowym filozofom", że świat pozbawiony bólu, nieprzyjemności, zgrożeń, strachu, zmagań, wymagań, praw, lekcji, egzaminów, wyzwań, obowiązków, pracy, śmierci, itp., byłby bezużyteczną formą zmory i piekła - tylko więc wyjątkowo niedoświadczony stwórca zgodziłby się go stworzyć i utrzymywać poza krótki początkowy okres dzieciństwa i nauki pierwszych ludzi. Ponadto wszystko-wiedzący i sprawiedliwy Bóg, taki jak nasz, nawet w świecie posiadającym wszystkie te przykre "atrakcje" potrafi tak wybierać kogo ma co spotkać, że nic nieprzyjemnego NIE dotyka tego co sobie na to uprzednio jakoś NIE zasłużył. Przykładem moich publikacji wyjaśniających i dokumentujących te fakty może być punkt #A3 ze strony o nazwie god_proof_pl.htm, punkt #G1 na stronie o nazwie will_pl.htm, punkt #D3 na stronie o nazwie god_istnieje.htm, oraz podsumowujące rolę "raju" punkty #D1 do #D6 na stronie newzealand_visit_pl.htm. Widząc jednak powszechność tak błędnego zrozumienia konstruktywnej, mobilizującej i balansującej roli jaką dla ludzi wypełnia ból, śmierć, strach, obowiązki, lekcje, egzaminy, praca, wyzwania, itp., posądzam, że pewnego dnia powinienem napisać i udostępnić bezmyślnym do poczytania pełny artykuł, podobny do niniejszego, jaki wyjaśniałby tego typu "fotelikowym filozofom" jaką to bezużyteczną zmorą i piekłem okazałoby się stworzenie i utrzymywanie świata zapełnionego wyłącznie przyjemnościami i zamieszkałego przez szybko mnożących się nieśmiertelnych ludzi, poczym włączyć w niniejsze miejsce link do takiego mojego artykułu - tj. artykułu podobnego do poszerzonej wersji tego co w związku z koniecznością i sposobem pozbawiania nieśmiertelników ich zdolności do rozmnażania się, wyjaśniam także w (2) z punktu #A3 swej strony o nazwie humanity_pl.htm.
       Aczkolwiek to co opisuję w niniejszym punkcie to jedynie rada totalizmu, a NIE np. prawo czy wyjaśnienie, ciągle ujawnia to, że z uwagi na coraz powszechniejsze "zawalanie" przez ludzi zarówno opisanych tutaj, jak i wielu innych testów i egzaminów moralnych, z jednej strony powinno się współczuć tym osobom, co próby te systematycznie oblewają. (Wszakże NIE bez powodu mądre przysłowie stwierdza, że "każdego w życiu spotyka to, na co sobie uprzednio zasłużył".) Z drugiej zaś strony warto jednak traktować jako rodzaj cudu i powodu do zastanawiania się, iż w dzisiejszym świecie nadal istnieje owa garstka wyjątkowych osób, które na przekór wszystkiego wiedzą, obstają i otwarcie udowadniają każdemu, iż z całą pewnością "niemoralność NIE popłaca". (W punkcie #I1 mojej strony o nazwie quake_pl.htm owe wyjątkowe osoby opisywane są pod bibilijną nazwą "sprawiedliwi".) Jak też widać, "filozofia totalizmu" i zrodzona z niej nowa "totaliztyczna nauka" mają teraz coraz bardziej trudne zadanie przed sobą - tj. ponownego ujawnienia typowym dzisiejszym ludziom tego co NIE ujawniają im już ani dzisiejsze religie, ani dzisiejsza oficjalna nauka i edukacja, ani obecne rządy, ani też sławni ludzie dostarczający wzorców do naśladowania, tj. ujawnienia jak duży błąd ludzie popełniają swoim krótkowzrocznym wierzeniem iż "niemoralność popłaca", a także popełniają wynikającym z tego wierzenia zachowywaniem się jakby "moralnie poprawne postępowanie zupełnie się NIE liczyło".
Antworten to top
#9
#A2.10. Swoje dzieci wychowuj zgodnie z nakazywaną nam przez Boga "zasadą odwrotności", pamiętaj też że całe twoje życie Bóg wychowuje ciebie z użyciem owej zasady:
Motto: "Doświadczanie przeciwieństwa właściwego, ilustracyjnie uczy nas co jest właściwe."


       Aż na całym szeregu totaliztycznych stron opisana jest zasada używana przez Boga do wychowywania ludzi, zwana "zasadą odwrotności". Jej opisy czytelnik znajdzie np. w punkcie #B1.1 strony o nazwie antichrist_pl.htm, w punkcie #F3 totaliztycznej strony wszewilki.htm, czy w punkcie #B5.1 strony o nazwie will_pl.htm. W Biblii ową zasadę Bóg nakazuje też ludziom stosować podczas wychowywania swoich dzieci - aczkolwiek NIE nadaje jej tam tej wymownej nazwy. Działanie tej zasady sprowadza się do pobudzania ludzi do intensywnych działań nacelowanych na zmianę swej sytuacji, poprzez powtarzalne wprowadzanie ich w sytuacje, że to co "jest", zawsze sprawia wrażenie "odwrotności" tego, co "być powinno", co "my byśmy chcieli aby było", oraz co "Bóg od nas wymaga abyśmy ustanawiali". Innymi słowy, aby nauczyć ludzi zaradności, stawiaj ich w sytaucji braków; aby nauczyć ludzi miękkości, postępuj z nimi twardo; itp.
       Fakt, że przez całe nasze życie Bóg nieustannie wychowuje nas z użyciem owej "zasady odwrotności", wprowadza określone konsekwencje do naszego odbioru tego co nas spotyka. Przykładowo, jeśli dotknięci zostajemy czymś nieprzyjemnym, wówczas zamiast użalać się nad sobą, raczej powinniśmy swe doświadczenia traktować jako lekcję życia z której możemy wyciągnąć użyteczne wnioski, oraz jako okazję do poprawy swego charakteru i swych perspektyw na przyszłość. Nie powinniśmy też się wstydzić "czarnych okresów" ze swego życia, bowiem dokumentują one bogactwo doświadczeń jakie już zgromadziliśmy.
* * *
       Aby konsekwentnie wdrażać na Ziemi ową "zasadę odwrotności" Bóg zmuszony jest używać aż cały szereg specjalnie stworzonych w tym celu i wypracowanych narzędzi, metod, oraz sposobów działania. Ja osobiście rekomendowałbym czytelnikowi aby z nimi też się zapoznał. Ich najszerszy opis zawarty jest w punkcie #C6 strony o nazwie god_istnieje.htm. Niektóre z nich są też wskazywane w punkcie #A1.1 niniejszej strony. Wszakże ich poznanie pozwala nam lepiej zrozumieć postępowanie naszego Boga, a także właściwiej reagować na nieprzyjemne sytuacje życiowe w jakich często się znajdujemy właśnie z powodu owej boskiej "zasady odwrotności".
Antworten to top
#10
#C5. Problem wdrażania ideologii totalizmu oraz historia moich prób uformowania politycznej partii totalizmu:
Motto: Totalizm naucza, że popierać wolno tylko te idee i tych ludzi, którzy wymagają aby dla nich żyć moralnie, szczęśliwie, długo i pokojowo, zaś przeciwstawiać się trzeba wszelkim ideom i ludziom, którzy wymagają aby dla nich agresywnie walczyć i umierać."


       Totalizm nosi w sobie potencjał aby uczynić szczęśliwymi wszystkich ludzi. Wszakże aby być szczęśliwym, trzeba aktywnie i w zamierzony sposób wypracowywać dla siebie szczęście. Szczęścia nie uzyskuje się bowiem przez przypadek, a trzeba na nie sobie umiejętnie i systematycznie zapracować (poprzez świadome podnoszenie poziomu swojej energii moralnej). Totalizm zaś wskazuje już sprawdzone w działaniu metody jak takiego celowego zapracowywania na własne szczęście należy dokonywać. Niestety, jak narazie totalizm jest dyscypliną naukową (tj. rodzajem wiedzy), a nie instytucją. Jako zaś taka dyscyplina wiedzy, może on być praktykowany jedynie ochotniczo, znaczy tylko przez niektórych indywidualnych ludzi. Tylko więc niektórzy indywidualni ludzie będą z jego pomocą w stanie budować własne poczucie szczęśliwości. Tymczasem dostęp do szczęścia powinien być otwarty dla wszystkich ludzi. Dlatego totalizm, wraz z jego sprawdzonymi w działaniu metodami budowania dla siebie poczucia szczęśliwości, powinien też być stopniowo wdrażany do życia publicznego. Sam on jednak tam się nie wdroży. Wszakże wszystko na Ziemi jest obecnie przesiąknięte dokładną odwrotnością totalizmu, czyli filozofią nazywaną pasożytnictwem. Tak też jak totalizm upowszechnia prawdę, światło, postęp i szczęście ludzi, pasożytnictwo wmusza ludziom zakłamanie, ciemnotę, zatęchłość i krzywdzenie. Dlatego jeśli chcemy wdrożyć idee totalizmu także i do życia publicznego, powodując w ten sposób, że całe społeczeństwo uzyska dostęp do prawdy, światła i szczęśliwszego życia, konieczne jest podjęcie konkretnych decyzji i działań, jakie odwrócą obecne coraz głębsze grzęźnięcie ludzkości w zakłamanej, mroczej i złowrogiej filozofii pasożytnictwa.
       W sprawie jednak jakie działania należy podjąć, aby zbliżać życie publiczne do totaliztycznego ideału, jako twórca totalizmu zmuszony byłem przejść przez dość drastyczną ewolucję. Na początku bowiem uważałem, że w tym celu należy powołać specjalną instytucję, czyli polityczną partię totalizmu - która zajęłaby się pokojowym, demokratycznym oraz "odgórnym" (czyli szybkim i efektywnym) wdrażaniem politycznej ideologii totalizmu w życie. Na początku 2006 roku opublikowałem nawet na temat owej partii stronę internetową o nazwie partia_totalizmu.htm, zaś w 2011 roku - kolejną stronę o nazwie partia_totalizmu_statut.htm. Najważniejszym celem tamtej "partii totalizmu" miałoby być właśnie maksymilizowanie szczęścia mieszkańców kraju, w którym partia ta by działała.
       Niestety, powołanie politycznej partii totalizmu okazało się ogromnie trudne. Wszakże totalizm od początku miał, oraz nadal ma, więcej wrogów niż zwolenników. Nic dziwnego, że po kolei zawodziły wszelkie moje próby powołania takiej partii - kontynuowane bez przerwy począwszy od 2006 roku, aż do 2016 roku (a ściślej aż do daty poznania, ze sporym szokiem, informacji jakie opisałem potem w punktach #J1 do #J7 ze swych stron: polskojęzycznej pajak_dla_prezydentury_2020.htm i angielskojęzycznej pajak_for_mp_2017.htm.) Dlatego aby przyspieszyć zorganizowanie takiej partii totalizmu, ja sam zacząłem angażować się w bezpartyjne inicjatywy nastawione na wdrożenie chociaż niektórych politycznych idei totalizmu do życia publicznego (np. idei, aby każdą decyzję rządową sprawdzać i udoskonalać pod względem jej zgodności z kryteriami moralnymi). I tak, w 2014 roku stanąłem jako bezpartyjny kandydat w wyborach do nowozelandzkiego parlamentu - co opisałem szerzej na swych stronach: polskojęzycznej pajak_do_sejmu_2014.htm i angielskojęzycznej pajak_for_mp_2014.htm. Uzyskałem wówczas 113 głosów w głównym głosowaniu, plus kilka specjalnych głosów - zabrakło mi więc "tylko" kilkanaście tysięcy głosów aby dostać się do parlamentu NZ. W 2015 roku ponowiłem próbę wystawienia swej kandydatury (tym razem w polskich wyborach prezydenckich) - co opisałem szerzej na swej polskojęzycznej stronie o nazwie pajak_na_prezydenta_2015.htm. Niestety, liczba Polaków, którzy wówczas poparli czynem moje zamiary, była nawet mniejsza niż wymagana przez prawo do stworzenia "komitetu wyborczego". Postanowiłem więc, że jeśli Bóg mi na to pozwoli, wówczas ponownie spróbuję czy uda mi się wystawić swą kandydaturę w wyborach z 2017 roku do parlamentu nowozelandzkiego - co opisałem na dwóch swych angielskojęzycznych stronach o nazwach pajak_re_2017.htm i pajak_for_mp_2017.htm. Ponadto, że spróbuję także swych szans w polskich wyborach prezydenckich z 2020 roku - co opisałem na dwóch polskojęzycznych stronach pajak_na_prezydenta_2020.htm i pajak_dla_prezydentury_2020.htm.
       Wszystkie powyższe działania podjąłem (jak później się okazało) z nieco błędnym zrozumieniem, iż jeśli także każdą swoją polityczną inicjatywę będę wdrażał w sposób pedantycznie moralny, wówczas moje próby "odgórnego" wdrażania totalizmu też będą moralnie-poprawne. Jednak we wrześniu 2016 roku przeżyłem szok. Dowiedziałem się bowiem wówczas, że Bóg zabrania nam w Biblii angażowania się w całą klasę ziemskich spraw, jakie potencjalnie zagrażają odbieraniem innym ludziom ich "wolną wolę". Klasa ta więc obejmuje m.in. też aktywne (odgórne) rządzenie i politykę - co wyjaśniam dokładniej m.in. w punktach #J1 do #J5 w/w swej strony internetowej o nazwie pajak_dla_prezydentury_2020.htm. Dalsze moje analizy Biblii dotyczące "co właściwie Bóg pozwala nam czynić na atenie politycznej", jakie potem opisałem w punkcie #J6 swej strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm, ujawniły że prawdopodobnie jedyną "działalnością polityczną", jakiej ochotnicze podejmowanie przez nas jest akceptowane przez Boga, jest "wyjaśnianie prawdy wszystkim bliźnim" - w tym więc także "wyjaśnianie prawdy rządzącym". Takie bowiem działanie NIE odbiera nikomu jego "wolnej woli", a jednocześnie umożliwia stopniowe poprawianie losu ludzi następujęce w kierunku "od dołu, ku górze". (Wszakże wszelkie zło na Ziemi wynika z ludzkiej ciemnoty, nieznajomości prawdy, oraz braku woli aby poznać prawdę. Jeśli więc wystarczająco wielu ludzi pozna prawdę i w swych działaniach zacznie postępować w zgodzie z prawdą, wówczas losy wszystkich ludzi ulegną poprawie.) Jedynie więc do takiej działalności "wyjaśniania prawdy bliźnim i rządzącym" ochotniczo ograniczam obecnie wszelkie swoje własne działania polityczne - po przykład patrz punkt #F2 na mojej stronie karma_pl.htm. Ponadto do takiej tylko "działalności politycznej" rekomenduję też obecnie ograniczać się wszystkim osobom praktykującym filozofię totalizmu. (Chyba, że sam Bóg zarządzający ich życiem, ze swej boskiej inicjatywy postawi ich w sytuacji, iż to przez Boga zostaną oni zobowiązani do moralnie-poprawnego poszerzenia zakresu swego politycznego zaangażowania - tak jak Bóg w podobnej sytuacji postawił bibilijne osobowości, jakich losy analizuję w punkcie #J6 strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm.)
Antworten to top



Gehe zu:


Benutzer, die gerade dieses Thema anschauen: 1 Gast/Gäste