Aleksander Możajski - rozdziały
#1
...
Antworten to top
#2
#B4.4. "Przekleństwo wynalazców" - którego następstwa karzą całe społeczności za tolerowanie w swoim gronie niemoralnych ludzi:
       Winę za fakt, że w danej społeczności bezkarnie działają ludzie wysoce niemoralni, ponosi cała dana społeczność. Wszakże poprzez zachowywanie bierności i aprobaty wobec czyichś niemoralnych działań, społeczność ta daje pozwolenie owym niemoralnym ludziom na praktykowanie swoich niegodziwych zachowań. (Jako przykład rozważ kryzys ekonomiczny który ogarnął ziemię w 2008 roku tylko ponieważ poszczególne społeczeństwa tolerowały u swoich bankierów niespotykane łakomstwo i marnowanie pieniędzy na ich astronomiczne zarobki.) Dlatego za fakt iż dana społeczność toleruje w swoim gronie wysoce niemoralnych ludzi i NIE ukróca ich niegodziwych zachowań, Bóg karze całą tą społeczność. Aby zaś wyegzekwować takie karanie, Bóg wymyślił aż kilka mechanizmów moralnych. Jednym z owych mechanizmów jest genialny mechanism działania moralności, zwany "przekleństwem wynalazców". Z pomocą tego mechanizmu takie tolerujące niemoralność społeczności faktycznie same sobie wymierzają odpowiednie kary.
       "Przekleństwo wynalazców" jest przykładem genialnie działającego mechanizmu moralnego, który zarządza losami całych "intelektów zbiorowych". Owo "przekleństwo wynalazców" powoduje, że każdy twórczy wynalazca lub odkrywca żyjący i działający w gronie danej społeczności, zawsze jest uzależniany i oddawany w moc najbardziej niemoralnych, bo najsilniej zagłębionych w filozofię pasożytnictwa, reprezentantów tejże społeczności - co dokładniej wyjaśnia punkt #H1.6 ze strony newzealand_visit_pl.htm. W rezultacie, potraktowanie jakie każdy taki wynalazca lub odkrywca otrzymuje podczas swoich twórczych wysiłków, jest charakterystyczne dla poziomu niemoralności jaki osiągnęli najbardziej niemoralni członkowie owej społeczności. Jeśli więc dana społeczność toleruje w swoim gronie wysoce niemoralnych ludzi, wówczas wypracowanie w niej nowych wynalazków lub odkryć staje się całkowitą niemożliwością - tak jak np. ja to doświadczałem w Polsce i w Nowej Zelandii. W rezultacie, poprzez tracenie korzyści wynikających z powstawania w jej gronie takich nowych wynalazków lub odkryć (niektóre z jakich to korzyści opisałem w punktach #B5 i #I2 poniżej tej strony) owa społeczność sama siebie karze.
       Innymi slowy, owo "przekleństwo wynalazców" jest "samoregulującym się" mechanizmem działania moralności. Wszakże powoduje ono, że niemoralność każdej społeczności jest karana rękami i działaniami najniemoralniejszych reprezentantów tejże społeczności. Stąd, np. jeśli w danej społeczności jej najbardziej niemoralni reprezentanci są wyjątkowymi paskudami, wówczas paskudzi ci tak uprzykszają i wyniszczają swoich rodzimych wynalazców i odkrywców, że społeczność ta nigdy NIE jest w stanie wypracować i wdrożyć jakiegokolwiek nowego wynalazku lub odkrycia - tak jak to się dzieje w Polsce, Nowej Zelandii a nawet w Australii. Stąd sama siebie karze wygenerowaniem u siebie owej "wynalazczej impotencji" - po jej przykład z prawdziwego życia patrz strona boiler_pl.htm, zaś po jej szersze opisy patrz punkt #G1 na stronie eco_cars_pl.htm. Taki "samoregulujący się" mechanizm działania "przekleństwa wynalazców" jest więc genialny - tylko Bóg mógł go tak dobrze obmyślić i tak efektywnie wprowadzać w życie.
Antworten to top
#3
#B2.3. Już zidentyfikowane zasady i cechy, kierowanie się jakimi Bóg nam manifestuje przy wymierzaniu kar za niemoralności:
       Oto wykaz zasad manifestowanych nam przez Boga podczas wymierzania kar za niemoralności. Zasady te dotychczas udało mi się zidentyfikować z przykładów kar jakie dotychczas analizowałem, a jakie wskazuję linkami w podpunktach #B2.1 i #B2.2. (Odnotuj przy tym, że podobnych zasad zapewne jest znacznie więcej. Tyle, że zidentyfikowanie i opisanie ich wszystkich zajmie znacznie więcej czasu i środków, niż czas i skromne środki będące w mojej dyspozycji. Wszakże wszystkie badania jakch wyniki opisuję w swoich stronach i publikacjach, są dokonywane jako rodzaj mojego prywatnego "hobby" i to typowo na przekór znacznym naciskom otoczenia abym zaniechał prowadzenie tych badań.)
       (1) Większość "kar boskich" wcale NIE nosi cech jakie pozwalają bezpośrednio wywodzić ich pochodzenie od Boga. Każda bowiem kara posiada wbudowane w siebie co najmniej trzy odmienne zbiory materiału dowodowego, jaki zależnie od czyichś poglądów umożliwia wypracowanie co najmniej trzech zupełnie odmiennych wyjaśnień dla jej pochodzenia - tak jak szczegółowo opisuje to m.in. punkt #C2 na mojej stronie internetowej o nazwie tornado_pl.htm. Wszakże aby NIE łamać naszej "wolnej woli", Bóg preferuje aby kary serwowane nam były rękami innych ludzi, lub działaniami natury. Tylko więc w sytuacjach kiedy to staje się niemożliwe, w zakamuflowany sposób wymierza też kary, które daje się wywodzić bezpośrednio od Niego. Stąd chociaż przykładowo o nadejściu choroby daje się powiedzieć, że zesłał ją Bóg, to już pochodzenie kary w postaci ustanowienia praw które ograniczają swobody demokratyczne jakiegoś narodu, albo kar w postaci utopienia jakiegoś kraju w oceanie emigrantów przybyłych do niego z jego byłej kolonii, NIE od razu daje się przyporządkować Bogu. Jeśli jednak pozna się potężne narzędzia jakimi Bóg dysponuje, takie jak "omiplan" czy jak "nawracalny czas softwarowy" (oba które to narzędzia opisane są np. w punktach #C4 i #C4.1 mojej strony immortality_pl.htm), wówczas staje się zrozumiałe jak Bog jest w stanie osiągnąć wszystko co tylko zechce lub co zamierza.
       (2) Żadna niemoralność NIE unika kary. Absolutnie wszystko co łamie kryteria moralności (tj. co jest "niemoralne") będzie ukarane po upływie "czasu zwrotu". Tyle, że ponieważ zgodnie z Biblią każdy z nas przeżywa całe swoje życie aż kilka razy - tak jak wyjaśnia to punkt #B4.1 strony immortality_pl.htm, niektóre kary jakie nas dotykają w obecnym przejściu przez życie mogą też być za niemoralności jakie popełniliśmy w poprzednim swym przejściu przez życie. (To wyjaśnia dlaczego dla dostarczenia edukującego przykładu innym ludziom, np. kara przedwczesnej śmierci za to co niektórzy popełnili w poprzednim przejściu przez życie przychodzi dopiero w ich obecnym przejściu przez życie - po więcej szczegółów patrz punkt #G1 strony will_pl.htm oraz punkt #C7 strony god_istnieje.htm.)
       (3) W życiu fizycznym absolutnie każde łamanie kryteriów moralnych jest ukarane, bez względu na to czy intelekt łamiący te kryteria jest świadomy, czy też nieświadomy, że złamał owe kryteria (tj. boskie wybaczanie zdaje się być zarezerwowane wyłącznie do zdarzeń jakie nastąpią już po naszym zmartwychwstaniu). Wszakże to czego NIE wolno nam jest czynić zostało klarownie wyjaśnione w Biblii oraz nieustannie jest nam przypominane przez sumienie - ludzie NIE mają więc wymówki iż NIE mieli skąd o tym się dowiedzieć. Najlepszym przykładem potwierdzającym takie karanie, są opisane powyżej kary wymierzane obecnie narodom za wprowadzenie u nich pestycydów, antybiotyków i teorii względności do powszechnego użytku - o którym to wprowadzeniu wielu "uczonych w piśmie" będzie zawzięcie argumentowało, że jakoby spowodowało ono "wiele dobra", a stąd że powinno się je kwalifikować jako działanie moralnie poprawne. (To właśnie z powodu owej powszechnej ignorancji na temat kiedy swymi działaniami faktycznie łamie się kryteria moralności, ja osobiście perswaduję, że w interesie całej ludzkości leży jak najszybsze wprowadzenie mojej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, a także mojej filozofii totalizmu, do powszechnego nauczania w szkołach i na uniwersytetach. To też właśnie z tego samego powodu podejmuję inicjatywy w rodzaju tych opisywanych na stronach pajak_na_prezydenta_2020.htm i pajak_do_sejmu_2014.htm - tj. aby stworzyć ludziom na kluczowych stanowiskach szansę poznania jak w praktyce powinno się podejmować i wdrażać istotne decyzje w sposób jaki NIE łamałby żadnych kryteriów moralności. Zdaję bowiem sobie sprawę z faktu, że mój czas na Ziemi jest ograniczony, zaś kiedy już odejdę, NIE będzie nikogo kto dysponowałby na tyle głęboką i szeroką wiedzą moralną oraz umiejętnościami jej wdrażania, aby wypracować dla ludzkości tradycję takiego decydowania, jakie NIE łamałoby kryteriów moralnych, a stąd jakie NIE musiałoby potem być karane.)
       (4) Kary są za popełniane niemoralności, a NIE za dokonane działania. Tj. ponieważ każde ludzkie działanie daje się dokonać zarówno moralnie, jak i niemoralnie, NIE wolno nam z góry przesądzać, czy dane działanie będzie ukarane, a najpierw trzeba dokładnie rozważyć czy jego ukierunkowanie w "polu moralnym" jest takie, że faktycznie łamie ono jakieś kryteria moralne. Przykładowo badania nad rozpadem atomów, które służą budowaniu bomb atomowych i reaktorów jądrowych, będą ukarane. Za to niemal identyczne badania poświęcone ustaleniu szkodliwości rozbijania atomów, są już moralne i NIE będą karane - oczywiście pod warunkiem, że dokonuje się je z poszanowaniem zasad moralnego działania. Podobnie zabicie kogoś aktem agresji będzie ukarane, jednak zabicie w obronie własnej lub w obronie swego intelektu grupowego typowo NIE łamie żadnych kryteriów moralnych (oczywiście - tylko kiedy owa obrona NIE używa "nadmiernej mocy", czyli mocy wyższej niż moc użyta, lub zamanifestowana jako zaplanowana do użycia, przez napastnika/ów). To dlatego byłoby dobrze gdyby dzisiejsi sądziowie zaczęli być świadomi, że jeśli ktoś zabił w obronie własnej i w klarownej sytuacji "ty lub ja", wówczas zwykle niemoralnością jest NIE owo zabicie, a kara jaką dzisiejsze sądy za nie wymierzają.
       (5) "Czas zwrotu" (danej kary) jest tym krótszy, im popełniona niemoralność jest wyższa. Najkrótsze czasy zwrotu (kary) są za ataki na Boga, za rolę agresora w brudnej wojnie, oraz za pasywność całego intelektu grupowego.
       (6) Osobista odpowiedzialność za wszystko co się czyni. Każdy jest karany za to co osobiście uczynił lub co zaniedbał uczynić. Stąd wymówki w rodzaju "ja tylko wypełniałem rozkazy" (albo "ja tylko wykonywałem swe obowiązki służbowe") wcale NIE zwalniają od kary - po więcej szczegółów patrz punkt #C4.7 ze strony morals_pl.htm. Od kary NIE zwalnia też czyjś brak wiedzy kognitywnej (tj. wiedzy rozumowej - np. tej dostarczanej przez filozofię totalizmu), że dane postępowanie jest niemoralne, a stąd że łamie ono kryteria moralności (wszakże sumienie każdego ostrzeże, jeśli właśnie podjął niemoralne działanie).
       (7) Ostrzeżenia z Biblii, że ukarany za niemoralności popełnione przez cały intelekt grupowy, będzie potem aż szereg następnych generacji potomków tego intelektu grupowego. Stąd przykładowo NIE powinno nas dziwić, że kary wymierzane za praktykowanie niewolnictwa lub kolonializmu ponad nawet 100 lat temu, dotykają też i dzisiejsze generacje mieszkańców krajów, które praktykowały wówczas te rodzaje niemoralności.
       (8) Każda forma pasywności jest karalna. Pasywność wobec niemoralności innych ludzi jest karana tak samo jak współudział w owej niemoralności - patrz wyjaśnienia z punktu #E2 strony o nazwie totalizm_pl.htm.
       (9) Obecność edukujących cech. Każda kara Boga wykazuje obecność cech, jakich aktywne poznanie pozwoli przypomnieć sobie, lub ustalić, za jaką niemoralność dana kara została wymierzona. Chodzi bowiem o to, że faktyczna przyczyna za jaką Bóg zesyła na kogoś daną karę, z punktu widzenia Boga może być odmienna, niż ludzka przyczyna zajścia danego karzącego zdarzenia. Przykładowo, ktoś może zostać skazany przez ludzki sąd na więzienie za unikanie np. płacenia podatków. Jednak faktycznie jest tak ukarany przez Boga ponieważ np. kiedyś oszukał jakąś staruszkę pozbawiając ją środków które umożliwiłyby jej odbycie od dawna-zamierzanej podróży.
       (10) Nieodwracalność odbierania korzyści za seryjnie popełniane niemoralności. Jeśli ktoś popełnia całą serię niemoralności nastawionych na uzyskanie tego samego rodzaju korzyści (np. na wzbogacenie się, przypodobanie się swemu dziecku, itp.), wówczas za karę korzyść ta będzie mu odebrana na całą resztę jego życia - patrz wyjaśnienia z punktu #N2 strony pajak_na_prezydenta_2020.htm. Czy jednak kara za tylko jedną niemoralność nastawioną na jakąś korzyść, też pozbawia tej korzyści na resztę życia, to na obecnym poziomie naszej wiedzy ciągle wymaga przeprowadzenia dalszych sprawdzeń i badań.
       (11) Chroniące przed karą działanie "10 sprawiedliwych". Wymierzenie kary NIE nastąpi, jeśli zaszkodziłoby ono pobliskiemu "sprawiedliwemu". ("Sprawiedliwy" to bibilijna nazwa każdej wyjątkowo moralnie postępującej osoby. Cechy takiej osoby opisuje szczegółowiej punkt #I1 strony quake_pl.htm.) Każda kara jest celowo opóźniana lub powstrzymywana, jeśli jej wymierzenie wyrządziłoby szkodę znajdującemu się w pobliżu tzw. "sprawiedliwemu" - to dlatego obecność "10 sprawiedliwych" może uchronić przed karą nawet całe miasto. Innymi słowy: otaczaj się "sprawiedliwymi", a będziesz bezpieczniejszy.
       (12) Każda kara jest tak zaprojektowana, że stanowi ona składową boleśniejszego od niej mechanizmu "samoregulującego" moralność. Mechanizm ten zaś powoduje, że jeśli ludzie dobrowolnie i bezbólowo NIE zaniechają popełniania danego rodzaju niemoralności, wówczas coraz bardziej eskalowane kary wymierzane za tą niemoralność, w znacznie boleśniejszy dla ludzi sposób wymuszą stopniowe wyeliminowanie popełniania owej niemoralności - po szczegóły patrz punkty #B3 i #B3.1 poniżej na niniejszej stronie. (Dzisiejszym przykładem na taką "samoregulację", są serie niemoralności popełnianych przez rządy najróżniejszych demokratycznych krajów. Ponieważ niemoralności owe NIE zostały zaprzestane, doprowadziły one do tak rozpaczliwych sytuacji, że po 11 września 2001 roku - patrz #K1 na stronie tapanui_pl.htm, w kolejnych z tych krajów zaczęły się społeczne rozruchy. W wyniku rozruchów demokracje te zaczęły upadać jedna po drugiej. Odnotuj, że proces ten będzie trwał aż do czasu gdy na świecie NIE ostanie się nawet jedna niemoralnie postępująca demokracja, zaś nad światem zapanuje moralnie bardziej ilustrujący i prostujący ludzi "zamordyzm".)
Antworten to top
#4
#B2. Dwie kategorie moralności i boskiej sprawiedliwości: (1) indywidualna i (2) grupowa:
       Wysoce moralna i postępowa filozofia totalizmu naucza, że istnieją dwa rodzaje "intelektów", a stąd i dwa rodzaje moralności i sprawiedliwości jakie cechują owe intelekty. ("Intelekt" to istnienie które wiedzie swoje własne "rozumne życie" - po wyjaśnienia patrz punkt #E2 strony totalizm_pl.htm.) Są to tzw. (1) "intelekt indywidualny" - czyli pojedyńczy człowiek, oraz (2) "intelekt grupowy" - czyli np. rodzina, fabryka, wieś, całe miasto czy cała społeczność, cała religia lub cała nauka ziemska, cały kraj lub naród, czy nawet cała cywilizacja - po więcej szczegółów patrz ów punkt #E2 na stronie o nazwie totalizm_pl.htm.
       Losy poszczególnych intelektów należących do obu powyższych kategorii, tj. zarówno "indywidualnych", jak i "grupowych", zależą od postępowań jakie podejmują one w swym życiu, a jakie są kierowane przez filozofie które intelekty te praktykują na codzień. Oczywiście Bóg chce nauczyć wszystkie istniejące intelekty aby "ochotniczo" żyły one w zgodzie z zasadami jakich przestrzegania Bóg od nas wymaga. W popularnym języku owe wymagane przez Boga i niezależne od czasu zasady nazywane są "moralnością". Ich pełny opis Bóg zawarł w Biblii. Niestety, w ostatnich czasach oficjalna nauka, która usilnie stara się wmówić ludzkości, że Bóg NIE istnieje, wymyśliła własne "ateistyczne" wyjaśnienie czym jest "moralność". To naukowe wyjaśnienie w swoich opracowaniach nazywam "naukową moralnoscią". Oczywiście, owa "naukowa moralność" dzisiejszej ateistycznej nauki znacząco odbiega od tego co Bóg od nas wymaga, czyli od prawdy - po szczegóły patrz opisy z punktu #B2 i #B3 z mojej strony o nazwie morals_pl.htm. Nauka bowiem stara się nam wmówić, że "moralność" jest wymysłem czysto ludzkim. Stąd ludzie przy władzy oraz naukowcy mają prawo zmieniać wszystkie zasady owej "naukowej moralności" w dowolny sposób na jaki tylko przyjdzie im ochota. Aby więc odróżniać ową niezmienną moralność, która z żelazną konsekwencją wymagana jest od nas przez Boga, od wymyślonej przez ateistyczną naukę "naukowej moralności" jaką politycy i naukowcy mogą dowolnie zmieniać i kształtować ludzkimi prawami, dla owej niezmiennej moralności wywodzącej się od Boga wprowadziłem w swoich opracowaniach precyzyjniejszą nazwę "faktyczna moralność". Owa faktyczna moralność jest to posłuszeństwo z jakim ludzie wypełniają zbiór zasad życia i wymagań nakładanych na nas przez naszego stwórcę (Boga). Wymogi "faktycznej moralności" nieco już staroświeckim językiem opisane są w Biblii. Natomiast nowoczesnym językiem i w naukowy sposób opisuje i wyjaśnia je filozofia totalizmu.
       (Odnotuj tu jednak, że w przeciwieństwie do Biblii - która autoryzowana jest przez nieomylnego i wszechwiedzącego Bogafilozofia totalizmu została wypracowana jedynie przez omylnego ludzkiego naukowca (tj. mnie). Chociaż więc ową filozofię totalizmu zapewne łatwiej się czyta i rozumie niż Biblię - ponieważ totalizm używa już nowoczesnego języka, jest zabazowany wyłącznie na badaniach naukowych i na sprawdzonym materiale dowodowym, każdy temat omawia obszernie i szczegółowo, a także dla każdego ze swych stwierdzeń wyjaśnia NIE tylko "co", ale także "dlaczego""jakie są tego konsekwencje""jaki materiał dowodowy to potwierdza", itp., jednak z uwagi właśnie na owo pochodzenie totalizmu jedynie od omylnego człowieka (mnie) - którego czysto ludzkie niedoskonałości z definicji są źródłem najróżniejszych uproszczeń i błędów, na stwierdzeniach totalizmu NIE można polegać z taką samą pewnością ich absolutnej poprawności, z jaką polega się na słowach samego Boga zawartych w Biblii. Dlatego, jeśli co do jakiejś istotnej dla czytelnika sprawy wyjaśnionej przez filozofię totalizmu, czytelnik zechce uzyskać absolutną pewność jej poprawności, jako autor totalizmu rekomendowałbym mu aby dodatkowo zweryfikował poprawność swego zrozumienia tej sprawy na słowach Biblii.)
       Pechowo dla nas, na przekór istnienia wymagań "faktycznej moralności", niedoskonałości i słabostki natury ludzkiej wywierają nieustanny nacisk na ludzi aby ci praktykowali wysoce niemoralne życie opisywane tzw. filozofią pasożytnictwa. Dlatego Bóg zmuszony jest nieustannie karać tych ludzi którzy ulegają słabościom swej natury i praktykują ową wysoce niemoralną filozofię pasożytnictwa. Co najciekawsze, w tym karaniu Bóg kładzie duży nacisk aby zesłane kary zawierały w sobie liczne cechy służące moralnemu edukowaniu ludzi - tak jak wyjaśnia to punkt #N2 z mojej strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm. Jednocześnie Bóg nieustannie też nagradza i zachęca tych ludzi, którzy faktycznie praktykują w swym życiu to co im nakazuje Biblia, lub co zaleca nam wysoce moralna filozofia totalizmu. Dla efektywnego zaś "karania" i "nagradzania" ludzi praktykujących określone rodzaje moralności, Bóg wymyślił i wprowadził w życie dosyć interesujące mechanizmy sterowania uczeniem się przez ludzi jak należy żyć zgodnie z wymaganiami swego stwórcy.
       Najważniejszy z mechanizmów nadzorujących uczenie się przez ludzi jak powinni żyć zgodnie z wymaganiami swego stwórcy, stanowi bardzo podobne do grawitacji pierwotne pole działające na nasze umysły, a nazywane "polem moralnym". Najlepszy opis natury i działania owego "pola moralnego" dostępny jest w punktach #C4.2 oraz #C4.2.1 z mojej strony o nazwie morals_pl.htm. To właśnie owo "pole moralne" decyduje (oraz nam podpowiada) jakie nasze działania są moralnie poprawne, a jakie są niemoralne bo łamią sobą kryteria moralności - po skrótowe podsumowanie działania tego pola patrz punkty #B4 oraz #N2 z mojej strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm. To też owo pole moralne w swym długoterminowym działaniu nadzoruje wymierzanie "nagrody" lub "kary" na jakie wcześniej sobie zasłużyliśmy swym moralnym lub niemoralnym postępowaniem - po skrótowe wyjaśnienia jak to działa patrz punkty #A1.1 oraz #E2 z mojej strony o nazwie totalizm_pl.htm.
       W naszym życiu praktycznie bez przerwy jesteśmy wynagradzani oraz karani za to co poprzednio uczyniliśmy moralnie lub niemoralnie. Jednak w typowych przypadkach większość z nas NIE zdaje sobie sprawy, że coś stanowi moralną nagrodę, a coś innego - karę. Wszakże kiedy one przychodzą, większość z nas NIE pamięta już postępowania z jakiego one wyniknęły. Dlatego aby dopomóc nam w nauczeniu się jak najszybciej je identyfikować i rozumieć, w następnych podpunktach tego punktu #B2 wskażę teraz kilka przykładów jakie osobiście badałem naukowo, a stąd jakich szczegółowsze opisy mogłem przytoczyć na swoich stronach internetowych. W przykładach tych opisane są, oraz dokładniej wyjaśnione, "kary" i "nagrody", co do których zdołałem już ustalić, że poszczególne intelekty indywidualne lub zbiorowe zostały nimi "potraktowane" za niemoralności lub za moralności jakie intelekty te uprzednio popełniły w swych działaniach. Oczywiście, w swoich badaniach nausilniej poszukiwalem związków pomiędzy rodzajem niemoralności jaka została popełniona, a edukującymi cechami przyporządkowanymi do kary, która za ową niemoralność była zesyłana. Chodzi bowiem o to, że poznanie owego związku uczy nas jak unikać tego rodzaju kar. Z kolei jeśli nauczymy się unikania kar, wówczas niemal jedyne co nas będzie spotykało to nagrody - które w takim przypadku staną się łatwiejsze do identyfikowania i opisywania. Niestety, badania każdego z moich przypadków zajmowały sporo czasu, zaś ja nadal jestem jedynym naukowcem na świecie, który samotnie i bez poparcia jakiejkolwiek instutucji dokonuje tych istotnych badań. Stąd już opisanych konkretnych przykładów jakie przebadałem ciągle narazie jest niewiele. Niemniej dają one nam już pierwsze wglądy, na czym polegają owe edukujące nas związki pomiędzy niemoralnościami jakie popełniamy, a karami jakie przychodzą za owe niemoralności. Oto więc podpunkty z linkami do szerszych opisów przykładów "kar" które badałem.

#B2.1. Przykłady "kar" za "niemoralności" popełniane przez indywidualne osoby:
       Niemal każda "kara" jaką ktoś otrzymuje za popełnienie niemoralności, zwykle przychodzi dopiero po upływie tzw. "czasu zwrotu". Dla indywidualnych ludzi czas ten typowo wynosi około 7 do 10 lat. Stąd kiedy ktoś otrzymuje karę na jaką zasłużył wiele lat wcześniej, wówczas najczęściej NIE pamięta już swej niemoralności za jaką kara ta przyszła. Dlatego Bóg w ową karę wpisuje też aż cały szereg cech, które stwarzają nauczący nas pomost pomiędzy niemoralnością jaką popełniliśmy kilka lat wcześniej, a karą jaką właśnie otrzymaliśmy za tamtą niemoralność. Owe cechy boskiej kary wyliczyłem i omówiłem nieco dokładniej w punkcie #N2 swej strony internetowej o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm, zaś najważniejsze z nich skrótowo podsumowałem w punkcie #B2.3 poniżej na tej stronie. Na jedną z tych cech chciałbym jednak zwrócić uwagę czytelnika już w tym miejscu, bowiem okazuje się ona być wiodącą składową praktycznie każdej kary Boga za seryjne (wielokrotne) powtarzanie przez kogoś jakiegoś rodzaju niemoralności nastawionej na wyciąganie określonej korzyści. Mianowicie, tą wiodącą karą okazuje się być nieodwracalne odebranie na całą resztę życia danej ukaranej osoby (lub danego ukaranego intelektu grupowego), tej korzyści, na wyciąganie której osoba ta (lub ów intelekt grupowy) liczyła podczas popełniania danego rodzaju seryjnej (powtarzalnej) niemoralności. Oto więc przykłady owych kar jakie już przebadałem:
       W punktach #F3 i #B5 swej strony internetowej o nazwie solar_pl.htm wyjaśniłem dlaczego jest wysoce niemoralne zainwestowanie przez indywidualne osoby w "bezakumulatorowe systemy słoneczne" do użytku domowego. Wszakże takie systemy słoneczne swą zasadą działania popierają niemoralne interesy i wysiłki sieciowych karteli elektrycznych aby uzależnić od siebie także owych indywidualnych posiadaczy domowych systemów słonecznych do generowania elektryczności, oraz aby zmuszać ich do zakupu brudnej i szkodliwej dla natury elektryczności sieciowej. Dlatego indywidualne osoby, które inwestują w takie bezakumulatorowe systemy słoneczne do użytku domowego, zaś tą swą inwestycją poprą niemoralne praktyki karteli elektrycznych, są potem karane utratą sum jakie wydały na swe domowe systemy słoneczne. Praktycznie bowiem ich inwestycje nie otrzymują najmniejszej szansy aby kiedykolwiek się im zwróciły. Innymi słowy, tym osobom, które zainwestują w takie bezakumulatorowe domowe systemy słoneczne, ponieważ liczą na opłacalność swej inwestycji i na zwrot zainwestowanej sumy, bezzwrotnie tracą szansę iż zainwestowana suma przyniesie im jakikolwiek dochód.
       W punktach #B5.1 i #G1 swej strony internetowej o nazwie will_pl.htm wyjaśniłem, że jeśli ktoś NIE używa rózgi (tj. NIE stosuje kar cielesnych) dla dyscyplinowania swych dzieci - tak jak Biblia nakazuje to czynić, wówczas na stare lata jest za to ukaranym jakimś gorzkim rozczarowaniem wynikającym z losów lub zachowań owych dzieci. Innymi słowy, ci z rodziców, którzy seryjnie (powtarzalnie) odmawiają serwowania swym dzieciom nakazywanych przez Biblię kar cielesnych na jakie dzieci te sobie zasłużyły, ponieważ chcą aby owe dzieci za to bardziej ich kochały i w przyszłości darzyły szczególnie intensywną miłością i otaczały opieką, jako karę bezwrotnie tracą potem na resztę życia wszystko na co liczyły iż wyniknie dla nich z takiej zwiększonej miłości ich dzieci.
       W punkcie #N2 swej strony internetowej o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm przytoczyłem przykład kary za pasywność w codziennym życiu. Karę tę rozpoznałem dokładnie bowiem otrzymała ją osoba którą znam osobiście od wielu już lat. Karą tą okazuje się być "przymusowa pasywność", spowodowana chorobą jaka na resztę życia pozbawiła ową osobę zdolnosci do aktywnego życia. Oczywiście, kiedy owa uprzednio ochotniczo pasywna osoba dowiedziała się o swej chorobie, która tym razem przymuszała ją do prowadzenia pasywnego życia, zaczęła z chorobą tą walczyć. Niestety narazie walkę tę nieustannie przegrywa - tak jakby Bóg ją informował "czekałem na twoją ochotniczą aktywność aż 65 lat, jednak do teraz moja cierpliwość się już wyczerpała". W tamtym punkcie #N2 przytoczyłem też "energetyczne wyjaśnienie" informujące czytelnika dlaczego każda życiowa "pasywność" jest karana przez Boga jako jedna z bardziej znaczących "seryjnych" niemoralności.
       Biblia ostrzega, że ci którzy zajmują się tworzeniem lub używaniem czegokolwiek co zasiewa śmierć i zniszczenie, będą uśmierceni jednym z efektów działania tego czegoś (patrz bibilijne "złoczyńca który sieje nieprawość, zbiera z niej plon" - Hiob, 4:8, "co człowiek sieje, to i żąć będzie" - Galatowie, 6:8, "kto sieje wiatr ten zbiera burzę" - Ozeasz, 8:7, "kto mieczem wojuje ten od miecza ginie" - św. Mateusz, 26:52). W chwili obecnej zjawiskiem jakie stworzyło dla siebie najbardziej śmiercionośną tradycję na Ziemi, jest energia jądrowa oraz formowana przez nią radioaktywność - rozważ bomby z Hiroshima i Nagasaki. Nie powinno więc nas dziwić, że Maria Skłodowska-Curie (pokazana na "Fot. #H1" tej strony), umarła na spowodowany radioaktywnością rodzaj raka zwany "białaczka" - patrz też opisy z punktu #H3 niniejszej strony. (Rozważ też losy pracowników Fukushima, oraz innych reaktorów atomowych które ulegały "awariom".) Wszakże dokładanie jakiegokolwiek swego wkładu w rozwój energii jądrowej faktycznie jest przyczynianiem się do "zasiewania śmierci i zniszczenia". Tutaj warto też dodać, że pierwotnym śmiercionośnym zjawiskiem formowanym przez rozpad atomów i przez radioaktywność, jakie szerzy ową śmierć i zniszczenie, jest hałas telepatyczny formowany też m.in. przez "Large Hadron Collider" - po szczegóły patrz punkt #K1 na stronie tapanui_pl.htm. Ponadto warto też zwrócić uwagę na fakt, że np. zarabianie poprzez produkowanie papierosów lub poprzez upowszechnianie narkotyków, a także np. palenie papierosów w miejscach i w sposób jaki musza innych ludzi do wdychania naszego wyziewanego dymu, też jest formą zasiewania śmierci i zniszczenia.
       W punktach #E2 i #A2.7 swej strony internetowej o nazwie totalizm_pl.htm wyjaśniłem, że przed Bogiem osobiście odpowiadamy za wszelkie niemoralności popełniane przez intelekt grupowy do którego należymy - jeśli zaniedbujemy włożenia swego wysiłku w powstrzymanie lub w naprawienie tych niemoralności. Natomiast w punkcie #E2 swej strony internetowej o nazwie wszewilki.htm opisałem swoje przypuszczenia, że już po zakończeniu drugiej wojny światowej, niemieckie podziemie "Werwolf" działające na terenach Polski poukręcało karki u licznych poprzednich Niemców, nieświadomie wymierzając im w ten sposób karę za uprzednią pasywność wobec grupowej niemoralności popełnianej przez hitlerowskie Niemcy (ostatnio natknąłem się jednak na twierdzenia, że niemieckie podziemie z Polski, dokonujące owego ukręcania karków, podobno NIE istniało).
       W punkcie #G1 swej strony internetowej o nazwie will_pl.htm wyjaśniam, że młodzież która NIE nauczy się słuchać głosu swego sumienia umiera przedwczesną śmiercią. Przykładowo wszyscy moi byli koledzy z lat młodości, którzy już wówczas wykazywali swym postępowaniem, iż NIE słuchają głosu swego sumienia, zmarli potem w młodym wieku - tak jak stwierdza to zasada "wymierania najniemoralniejszych", opisywana m.in. w punkcie #B1 mojej strony o nazwie changelings_pl.htm. Innymi słowy, karą za nabycie zwyczaju aby "seryjnie" (powtarzalnie) zagłuszać głos swego sumienia i dzięki temu korzystać z przyjemności popełniania niemoralności, których owo sumienie nam zakazuje, jest nieodwracalne odebranie jeszcze w młodym wieku możliwości odczuwania jakiejkolwiek przyjemności, której dostarcza cieszenie się z bycia żywym.

#B2.2. Przykłady "kar" za "niemoralności" popełniane przez intelekty grupowe:
       "Czas zwrotu" po jakim typowo przychodzi "kara" za "niemoralność" popełnianą przez "intelekt grupowy" jest około 10 razy dłuższy niż "czas zwrotu" kar dla indywidualnych osób. Stąd dla intelektów grupowych ów czas zwrotu typowo wynosi około 70 do 100 lat - co szerzej wyjaśniam w punkcie #C4.2 z mojej strony internetowej morals_pl.htm. Jednak w drastycznych przypadkach popełniania wyjątkowo znaczących "niemoralności", przykładowo w przypadkach grupowych ataków na Boga, lub niemoralnych wojen agresywnych, Bóg skraca ten czas zwrotu do długości podobnej jak dla indywidualnych intelektów. Dla mnie osobiście jest też dosyć intrygującym, że Bóg zdaje się skracać znacząco również "czas zwrotu" kar za pasywność całych intelektów grupowych (tj. kar dyskutowanych m.in. w punkcie #N2 mojej strony internetowej o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm).
       Najdoskonalszym przykładem kar jakie za popełnienie niemoralności otrzymały intelekty grupowe, są już dzisiaj doskonale widoczne następstwa niemoralnego wprowadzenia do powszechnego użytku antybiotyków, pestycydów oraz teorii względności. (Pierwszym pestycydem użytym w Polsce jeszcze w czasach mojego dzieciństwa był "azotoks".) Kary te wyjaśniłem szerzej w punkcie #J1 swej strony internetowej o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm. Są one tam opisane wraz z wyjaśnieniem jakie fakty potwierdzają, że wprowadzanie do użycia antybiotyków, pestycydów, oraz teorii względności, faktycznie było działaniami łamiącymi kryteria moralne, czyli działaniami "niemoralnymi" (na przekór, że dzisiejsza oficjalna nauka będzie argumentowała inaczej).
       Tezę, że dzisiejsze problemy rasowe niektórych krajów są karami za niewolnictwo lub kolonializm jakie owe kraje praktykowaly w przeszlości, stawia pod rozwagę punkt #C4.7 strony o nazwie morals_pl.htm. Innymi słowy, potraktowanie jakie około 100 lat temu wysłani do swych kolonii reprezentanci jakiegoś narodu zaserwowali miejscowej ludności, jest obecnie zwracane temu narodowi przez reprezentantów owych kolonii przybyłych do danego kraju jaki wówczas praktykował niewolnictwo lub kolonializm.
       Karę przyjmującą formę przegrywania każdej wojny przez agresora, najdokładniej opisałem w punkcie #I2 swej strony bitwa_o_milicz.htm. Co ciekawsze, każdy agresor rozpoczynający agresywną wojnę jest za nią karany aż na cały szereg odmiennych sposobów - przegranie owej wojny jest tylko jedną z tych kar. Inną karą jest, że zniszczenia jaki agresor poczynił w zaatakowanych przez siebie obszarach, po upływie "czasu zwrotu" są mu zwracane w formie zniszczeń jego terytorium przez najróżniejsze niszczycielskie "zjawiska naturalne".
       Kraje które prześladują i wyniszczają swoich twórczych ludzi, poprzez poddawanie każdego twórczo-aktywnego ich mieszkańca działaniu tzw. "przekleństwa wynalazców" (jakie dla szeroko-znanego przypadku z Nowej Zelandii, jest skrótowo opisane w punktach #D2 i #D1 oraz pod "Fot. #D1" z niniejszej strony), są potem karane "wynalazczą impotencją" - tak jak wyjaśnia to punkt #D1 na stronie boiler_pl.htm, punkt #M3 na stronie fe_cell_pl.htm, punkt #G1 na stronie eco_cars_pl.htm, oraz punkt #D5 na stronie pajak_do_sejmu_2014.htm. W konsekwencji tego karania, pozostają one w tyle poza resztą świata, a stąd z czasem podupadają na każdym możliwym froncie, poczym są kolonizowane przez kraje o wyższym od nich poziomie moralności (tak jak wyjaśnia to zasada "samoregulowania się" mechanizmów działania moralności). To właśnie dzięki długoterminowemu działaniu owej "wynalazczej impotencji", np. dzisiejsza Polska zwolna staje się kolonią krajów Zachodniej Europy, zaś np. Nowa Zelandia zwolna zamienia się w kolonię Australii.
       W punkcie #N2 strony pajak_na_prezydenta_2020.htm opisuję kraj, którego obywatele są nietypowo "pasywni". Karą za tą pasywność okazuje się być wykorzystanie tej pasywności przez kolejne rządy owego kraju do nawprowadzania tam tylu praw ograniczających demokratyczne swobody jego obywateli oraz ograniczających możliwości wpływu tych obywateli na decyzje podejmowane przez owe rządy, że obecnie obywatele tego kraju zmuszeni są trwać bez końca w owej tym razem już "wymuszonej na nich pasywności", ponieważ nawet gdyby zechcieli, obecnie już NIE jest możliwe wprowadzenie tam jakiejkolwiek istotnej zmiany czy reformy. Odnotuj tutaj intrygującą cechę każdej "wymuszonej pasywności" - mianowicie jej cechą jest, że ci co są jej poddani, podejmują potem desperackie wysiłki aby ją z siebie zrzucić i ją zakończyć - czyli że kara za pasywność też ma charakter "samoregulujący się" opisany szerzej w punkcie #N3 niniejszej strony.
       W punkcie #A2 strony petone_pl.htm jest wyjaśnione, że obecne prześladowania chrześcijan jakie widzimy dookoła, są karą za prześladowania innych, jakich w przeszłości źródłem i powodem byli właśnie chrześcijanie.
       Punkt #G2 strony o nazwie przepowiednie.htm ujawnia, że miejscowość o świętobliwej nazwie, jednak której jej mieszkańcy NIE żyją do wymagań i tradycji tej nazwy i NIE spełniają wymogu "szlachectwo zobowiązuje" ani NIE starają się aby dla ochrony w ich miejscowości zamieszkało w niej co najmniej 10 "sprawiedliwych", jest za karę zniszczona.
       Punkty #H2 do #H6 strony o nazwie tapanui_pl.htm ujawniają, że niemoralne miejscowości (które seryjnie i chronicznie popełniają najróżniejsze niemoralności) a jednocześnie NIE są chronione przez zamieszkałych w nich co najmniej "10 sprawiedliwych", za karę są zniszczone.
       W punkcie #C4.7 swej strony o nazwie morals_pl.htm wyjaśniłem m.in., że energia jądrowa jest wysoce niemoralnym rodzajem energii, ponieważ wywodzi się ona z niemoralnych początków i niemoralnej tradycji - czyli zgodnie z Biblią jest "drzewem które NIE może urodzić dobrych owoców". Natomiast w punktach #M1 do #M1.2 swej strony telekinetyka.htm, wyjaśniłem dlaczego katastrofę reaktorów atomowych w Fukushima, Japonia, powinno się rozważać jako karę, którą Japonia otrzymała (i nadal otrzymuje), za odrzucenie lekcji moralnej na temat niemoralności energii jądrowej, jaką to lekcję otrzymała uprzednio pod koniec drugiej wojny światowej. Notabene, niemal każdy uniwersytet w Japonii na jakimś tam etapie otrzymał moje podanie o profesurę badawczą poświęconą rozwojowi nowej filozofii - tak jak opisałem to w punkcie #A1.1 ze strony totalizm_pl.htm. (Japonia corocznie oferuje sporą liczbę takich profesur.) Gdyby choć jedno z owych podań było rozpatrzone pozytywnie, wówczas pomógłbym Japonii zrozumieć filozoficzną prawdę, że NIE wolno ignorować lekcji moralnych udzielanych nam przez Boga, a stąd dla własnego dobra kraj ten NIE powinien wpuszczać energii jądrowej na swoje terytorium.
       Z podobnie niemoralnej tradycji jak energia jądrowa, wywodzi się także dzisiejsza technologia rakietowa. Dlatego w podpisie pod "Fot. #1" ze strony o nazwie p_l.htm, w w/w punkcie #C4.7 z mojej strony o nazwie morals_pl.htm, a także w punkcie #H1.1 swej strony przepowiednie.htm, wyjaśniłem jak zapewne Bóg zamierza "ukarać" tych co uprzednio "postawili" na rozwój owej niemoralnej technologii rakietowej, zaś obecnie zaniedbują rozglądanie się za bardziej moralnym rodzajem napędu. Mianowicie, wygląda na to, że Bóg wcale NIE pozwoli aby kraje dziś wiodące w technice rakietowej, w przyszłości korzystały z wynalazków Magnokraftu i Wehikułu Czasu - co do których Bóg wysoce wymownie spowodował, że owe przyszłe ludzkie statki międzygwiezdne wynalazł syn "niewolnika" von Braun'a (tj. twórcy dzisiejszych rakiet), który to niewolnik został cudownie uratowany z obozu jeńców wojennych w Peenemunde partacko bombardowanego przez Aliantów. (Jak wiadomo, Wernher von Braun był niemieckim budowniczym śmiercionośnych rakiet "V2" - którego dorobek i tradycje po wojnie były użyte jako "źródło" dla technologii dzisiejszych rakiet kosmicznych.)

#B2.3. Już zidentyfikowane zasady i cechy, kierowanie się jakimi Bóg nam manifestuje przy wymierzaniu kar za niemoralności:
       Oto wykaz zasad manifestowanych nam przez Boga podczas wymierzania kar za niemoralności. Zasady te dotychczas udało mi się zidentyfikować z przykładów kar jakie dotychczas analizowałem, a jakie wskazuję linkami w podpunktach #B2.1 i #B2.2. (Odnotuj przy tym, że podobnych zasad zapewne jest znacznie więcej. Tyle, że zidentyfikowanie i opisanie ich wszystkich zajmie znacznie więcej czasu i środków, niż czas i skromne środki będące w mojej dyspozycji. Wszakże wszystkie badania jakch wyniki opisuję w swoich stronach i publikacjach, są dokonywane jako rodzaj mojego prywatnego "hobby" i to typowo na przekór znacznym naciskom otoczenia abym zaniechał prowadzenie tych badań.)
       (1) Większość "kar boskich" wcale NIE nosi cech jakie pozwalają bezpośrednio wywodzić ich pochodzenie od Boga. Każda bowiem kara posiada wbudowane w siebie co najmniej trzy odmienne zbiory materiału dowodowego, jaki zależnie od czyichś poglądów umożliwia wypracowanie co najmniej trzech zupełnie odmiennych wyjaśnień dla jej pochodzenia - tak jak szczegółowo opisuje to m.in. punkt #C2 na mojej stronie internetowej o nazwie tornado_pl.htm. Wszakże aby NIE łamać naszej "wolnej woli", Bóg preferuje aby kary serwowane nam były rękami innych ludzi, lub działaniami natury. Tylko więc w sytuacjach kiedy to staje się niemożliwe, w zakamuflowany sposób wymierza też kary, które daje się wywodzić bezpośrednio od Niego. Stąd chociaż przykładowo o nadejściu choroby daje się powiedzieć, że zesłał ją Bóg, to już pochodzenie kary w postaci ustanowienia praw które ograniczają swobody demokratyczne jakiegoś narodu, albo kar w postaci utopienia jakiegoś kraju w oceanie emigrantów przybyłych do niego z jego byłej kolonii, NIE od razu daje się przyporządkować Bogu. Jeśli jednak pozna się potężne narzędzia jakimi Bóg dysponuje, takie jak "omiplan" czy jak "nawracalny czas softwarowy" (oba które to narzędzia opisane są np. w punktach #C4 i #C4.1 mojej strony immortality_pl.htm), wówczas staje się zrozumiałe jak Bog jest w stanie osiągnąć wszystko co tylko zechce lub co zamierza.
       (2) Żadna niemoralność NIE unika kary. Absolutnie wszystko co łamie kryteria moralności (tj. co jest "niemoralne") będzie ukarane po upływie "czasu zwrotu". Tyle, że ponieważ zgodnie z Biblią każdy z nas przeżywa całe swoje życie aż kilka razy - tak jak wyjaśnia to punkt #B4.1 strony immortality_pl.htm, niektóre kary jakie nas dotykają w obecnym przejściu przez życie mogą też być za niemoralności jakie popełniliśmy w poprzednim swym przejściu przez życie. (To wyjaśnia dlaczego dla dostarczenia edukującego przykładu innym ludziom, np. kara przedwczesnej śmierci za to co niektórzy popełnili w poprzednim przejściu przez życie przychodzi dopiero w ich obecnym przejściu przez życie - po więcej szczegółów patrz punkt #G1 strony will_pl.htm oraz punkt #C7 strony god_istnieje.htm.)
       (3) W życiu fizycznym absolutnie każde łamanie kryteriów moralnych jest ukarane, bez względu na to czy intelekt łamiący te kryteria jest świadomy, czy też nieświadomy, że złamał owe kryteria (tj. boskie wybaczanie zdaje się być zarezerwowane wyłącznie do zdarzeń jakie nastąpią już po naszym zmartwychwstaniu). Wszakże to czego NIE wolno nam jest czynić zostało klarownie wyjaśnione w Biblii oraz nieustannie jest nam przypominane przez sumienie - ludzie NIE mają więc wymówki iż NIE mieli skąd o tym się dowiedzieć. Najlepszym przykładem potwierdzającym takie karanie, są opisane powyżej kary wymierzane obecnie narodom za wprowadzenie u nich pestycydów, antybiotyków i teorii względności do powszechnego użytku - o którym to wprowadzeniu wielu "uczonych w piśmie" będzie zawzięcie argumentowało, że jakoby spowodowało ono "wiele dobra", a stąd że powinno się je kwalifikować jako działanie moralnie poprawne. (To właśnie z powodu owej powszechnej ignorancji na temat kiedy swymi działaniami faktycznie łamie się kryteria moralności, ja osobiście perswaduję, że w interesie całej ludzkości leży jak najszybsze wprowadzenie mojej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, a także mojej filozofii totalizmu, do powszechnego nauczania w szkołach i na uniwersytetach. To też właśnie z tego samego powodu podejmuję inicjatywy w rodzaju tych opisywanych na stronach pajak_na_prezydenta_2020.htm i pajak_do_sejmu_2014.htm - tj. aby stworzyć ludziom na kluczowych stanowiskach szansę poznania jak w praktyce powinno się podejmować i wdrażać istotne decyzje w sposób jaki NIE łamałby żadnych kryteriów moralności. Zdaję bowiem sobie sprawę z faktu, że mój czas na Ziemi jest ograniczony, zaś kiedy już odejdę, NIE będzie nikogo kto dysponowałby na tyle głęboką i szeroką wiedzą moralną oraz umiejętnościami jej wdrażania, aby wypracować dla ludzkości tradycję takiego decydowania, jakie NIE łamałoby kryteriów moralnych, a stąd jakie NIE musiałoby potem być karane.)
       (4) Kary są za popełniane niemoralności, a NIE za dokonane działania. Tj. ponieważ każde ludzkie działanie daje się dokonać zarówno moralnie, jak i niemoralnie, NIE wolno nam z góry przesądzać, czy dane działanie będzie ukarane, a najpierw trzeba dokładnie rozważyć czy jego ukierunkowanie w "polu moralnym" jest takie, że faktycznie łamie ono jakieś kryteria moralne. Przykładowo badania nad rozpadem atomów, które służą budowaniu bomb atomowych i reaktorów jądrowych, będą ukarane. Za to niemal identyczne badania poświęcone ustaleniu szkodliwości rozbijania atomów, są już moralne i NIE będą karane - oczywiście pod warunkiem, że dokonuje się je z poszanowaniem zasad moralnego działania. Podobnie zabicie kogoś aktem agresji będzie ukarane, jednak zabicie w obronie własnej lub w obronie swego intelektu grupowego typowo NIE łamie żadnych kryteriów moralnych (oczywiście - tylko kiedy owa obrona NIE używa "nadmiernej mocy", czyli mocy wyższej niż moc użyta, lub zamanifestowana jako zaplanowana do użycia, przez napastnika/ów). To dlatego byłoby dobrze gdyby dzisiejsi sądziowie zaczęli być świadomi, że jeśli ktoś zabił w obronie własnej i w klarownej sytuacji "ty lub ja", wówczas zwykle niemoralnością jest NIE owo zabicie, a kara jaką dzisiejsze sądy za nie wymierzają.
       (5) "Czas zwrotu" (danej kary) jest tym krótszy, im popełniona niemoralność jest wyższa. Najkrótsze czasy zwrotu (kary) są za ataki na Boga, za rolę agresora w brudnej wojnie, oraz za pasywność całego intelektu grupowego.
       (6) Osobista odpowiedzialność za wszystko co się czyni. Każdy jest karany za to co osobiście uczynił lub co zaniedbał uczynić. Stąd wymówki w rodzaju "ja tylko wypełniałem rozkazy" (albo "ja tylko wykonywałem swe obowiązki służbowe") wcale NIE zwalniają od kary - po więcej szczegółów patrz punkt #C4.7 ze strony morals_pl.htm. Od kary NIE zwalnia też czyjś brak wiedzy kognitywnej (tj. wiedzy rozumowej - np. tej dostarczanej przez filozofię totalizmu), że dane postępowanie jest niemoralne, a stąd że łamie ono kryteria moralności (wszakże sumienie każdego ostrzeże, jeśli właśnie podjął niemoralne działanie).
       (7) Ostrzeżenia z Biblii, że ukarany za niemoralności popełnione przez cały intelekt grupowy, będzie potem aż szereg następnych generacji potomków tego intelektu grupowego. Stąd przykładowo NIE powinno nas dziwić, że kary wymierzane za praktykowanie niewolnictwa lub kolonializmu ponad nawet 100 lat temu, dotykają też i dzisiejsze generacje mieszkańców krajów, które praktykowały wówczas te rodzaje niemoralności.
       (8) Każda forma pasywności jest karalna. Pasywność wobec niemoralności innych ludzi jest karana tak samo jak współudział w owej niemoralności - patrz wyjaśnienia z punktu #E2 strony o nazwie totalizm_pl.htm.
       (9) Obecność edukujących cech. Każda kara Boga wykazuje obecność cech, jakich aktywne poznanie pozwoli przypomnieć sobie, lub ustalić, za jaką niemoralność dana kara została wymierzona. Chodzi bowiem o to, że faktyczna przyczyna za jaką Bóg zesyła na kogoś daną karę, z punktu widzenia Boga może być odmienna, niż ludzka przyczyna zajścia danego karzącego zdarzenia. Przykładowo, ktoś może zostać skazany przez ludzki sąd na więzienie za unikanie np. płacenia podatków. Jednak faktycznie jest tak ukarany przez Boga ponieważ np. kiedyś oszukał jakąś staruszkę pozbawiając ją środków które umożliwiłyby jej odbycie od dawna-zamierzanej podróży.
       (10) Nieodwracalność odbierania korzyści za seryjnie popełniane niemoralności. Jeśli ktoś popełnia całą serię niemoralności nastawionych na uzyskanie tego samego rodzaju korzyści (np. na wzbogacenie się, przypodobanie się swemu dziecku, itp.), wówczas za karę korzyść ta będzie mu odebrana na całą resztę jego życia - patrz wyjaśnienia z punktu #N2 strony pajak_na_prezydenta_2020.htm. Czy jednak kara za tylko jedną niemoralność nastawioną na jakąś korzyść, też pozbawia tej korzyści na resztę życia, to na obecnym poziomie naszej wiedzy ciągle wymaga przeprowadzenia dalszych sprawdzeń i badań.
       (11) Chroniące przed karą działanie "10 sprawiedliwych". Wymierzenie kary NIE nastąpi, jeśli zaszkodziłoby ono pobliskiemu "sprawiedliwemu". ("Sprawiedliwy" to bibilijna nazwa każdej wyjątkowo moralnie postępującej osoby. Cechy takiej osoby opisuje szczegółowiej punkt #I1 strony quake_pl.htm.) Każda kara jest celowo opóźniana lub powstrzymywana, jeśli jej wymierzenie wyrządziłoby szkodę znajdującemu się w pobliżu tzw. "sprawiedliwemu" - to dlatego obecność "10 sprawiedliwych" może uchronić przed karą nawet całe miasto. Innymi słowy: otaczaj się "sprawiedliwymi", a będziesz bezpieczniejszy.
       (12) Każda kara jest tak zaprojektowana, że stanowi ona składową boleśniejszego od niej mechanizmu "samoregulującego" moralność. Mechanizm ten zaś powoduje, że jeśli ludzie dobrowolnie i bezbólowo NIE zaniechają popełniania danego rodzaju niemoralności, wówczas coraz bardziej eskalowane kary wymierzane za tą niemoralność, w znacznie boleśniejszy dla ludzi sposób wymuszą stopniowe wyeliminowanie popełniania owej niemoralności - po szczegóły patrz punkty #B3 i #B3.1 poniżej na niniejszej stronie. (Dzisiejszym przykładem na taką "samoregulację", są serie niemoralności popełnianych przez rządy najróżniejszych demokratycznych krajów. Ponieważ niemoralności owe NIE zostały zaprzestane, doprowadziły one do tak rozpaczliwych sytuacji, że po 11 września 2001 roku - patrz #K1 na stronie tapanui_pl.htm, w kolejnych z tych krajów zaczęły się społeczne rozruchy. W wyniku rozruchów demokracje te zaczęły upadać jedna po drugiej. Odnotuj, że proces ten będzie trwał aż do czasu gdy na świecie NIE ostanie się nawet jedna niemoralnie postępująca demokracja, zaś nad światem zapanuje moralnie bardziej ilustrujący i prostujący ludzi "zamordyzm".)
Antworten to top
#5
#B2. Dwie kategorie moralności i boskiej sprawiedliwości: (1) indywidualna i (2) grupowa:
       Wysoce moralna i postępowa filozofia totalizmu naucza, że istnieją dwa rodzaje "intelektów", a stąd i dwa rodzaje moralności i sprawiedliwości jakie cechują owe intelekty. ("Intelekt" to istnienie które wiedzie swoje własne "rozumne życie" - po wyjaśnienia patrz punkt #E2 strony totalizm_pl.htm.) Są to tzw. (1) "intelekt indywidualny" - czyli pojedyńczy człowiek, oraz (2) "intelekt grupowy" - czyli np. rodzina, fabryka, wieś, całe miasto czy cała społeczność, cała religia lub cała nauka ziemska, cały kraj lub naród, czy nawet cała cywilizacja - po więcej szczegółów patrz ów punkt #E2 na stronie o nazwie totalizm_pl.htm.
       Losy poszczególnych intelektów należących do obu powyższych kategorii, tj. zarówno "indywidualnych", jak i "grupowych", zależą od postępowań jakie podejmują one w swym życiu, a jakie są kierowane przez filozofie które intelekty te praktykują na codzień. Oczywiście Bóg chce nauczyć wszystkie istniejące intelekty aby "ochotniczo" żyły one w zgodzie z zasadami jakich przestrzegania Bóg od nas wymaga. W popularnym języku owe wymagane przez Boga i niezależne od czasu zasady nazywane są "moralnością". Ich pełny opis Bóg zawarł w Biblii. Niestety, w ostatnich czasach oficjalna nauka, która usilnie stara się wmówić ludzkości, że Bóg NIE istnieje, wymyśliła własne "ateistyczne" wyjaśnienie czym jest "moralność". To naukowe wyjaśnienie w swoich opracowaniach nazywam "naukową moralnoscią". Oczywiście, owa "naukowa moralność" dzisiejszej ateistycznej nauki znacząco odbiega od tego co Bóg od nas wymaga, czyli od prawdy - po szczegóły patrz opisy z punktu #B2 i #B3 z mojej strony o nazwie morals_pl.htm. Nauka bowiem stara się nam wmówić, że "moralność" jest wymysłem czysto ludzkim. Stąd ludzie przy władzy oraz naukowcy mają prawo zmieniać wszystkie zasady owej "naukowej moralności" w dowolny sposób na jaki tylko przyjdzie im ochota. Aby więc odróżniać ową niezmienną moralność, która z żelazną konsekwencją wymagana jest od nas przez Boga, od wymyślonej przez ateistyczną naukę "naukowej moralności" jaką politycy i naukowcy mogą dowolnie zmieniać i kształtować ludzkimi prawami, dla owej niezmiennej moralności wywodzącej się od Boga wprowadziłem w swoich opracowaniach precyzyjniejszą nazwę "faktyczna moralność". Owa faktyczna moralność jest to posłuszeństwo z jakim ludzie wypełniają zbiór zasad życia i wymagań nakładanych na nas przez naszego stwórcę (Boga). Wymogi "faktycznej moralności" nieco już staroświeckim językiem opisane są w Biblii. Natomiast nowoczesnym językiem i w naukowy sposób opisuje i wyjaśnia je filozofia totalizmu.
       (Odnotuj tu jednak, że w przeciwieństwie do Biblii - która autoryzowana jest przez nieomylnego i wszechwiedzącego Bogafilozofia totalizmu została wypracowana jedynie przez omylnego ludzkiego naukowca (tj. mnie). Chociaż więc ową filozofię totalizmu zapewne łatwiej się czyta i rozumie niż Biblię - ponieważ totalizm używa już nowoczesnego języka, jest zabazowany wyłącznie na badaniach naukowych i na sprawdzonym materiale dowodowym, każdy temat omawia obszernie i szczegółowo, a także dla każdego ze swych stwierdzeń wyjaśnia NIE tylko "co", ale także "dlaczego""jakie są tego konsekwencje""jaki materiał dowodowy to potwierdza", itp., jednak z uwagi właśnie na owo pochodzenie totalizmu jedynie od omylnego człowieka (mnie) - którego czysto ludzkie niedoskonałości z definicji są źródłem najróżniejszych uproszczeń i błędów, na stwierdzeniach totalizmu NIE można polegać z taką samą pewnością ich absolutnej poprawności, z jaką polega się na słowach samego Boga zawartych w Biblii. Dlatego, jeśli co do jakiejś istotnej dla czytelnika sprawy wyjaśnionej przez filozofię totalizmu, czytelnik zechce uzyskać absolutną pewność jej poprawności, jako autor totalizmu rekomendowałbym mu aby dodatkowo zweryfikował poprawność swego zrozumienia tej sprawy na słowach Biblii.)
       Pechowo dla nas, na przekór istnienia wymagań "faktycznej moralności", niedoskonałości i słabostki natury ludzkiej wywierają nieustanny nacisk na ludzi aby ci praktykowali wysoce niemoralne życie opisywane tzw. filozofią pasożytnictwa. Dlatego Bóg zmuszony jest nieustannie karać tych ludzi którzy ulegają słabościom swej natury i praktykują ową wysoce niemoralną filozofię pasożytnictwa. Co najciekawsze, w tym karaniu Bóg kładzie duży nacisk aby zesłane kary zawierały w sobie liczne cechy służące moralnemu edukowaniu ludzi - tak jak wyjaśnia to punkt #N2 z mojej strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm. Jednocześnie Bóg nieustannie też nagradza i zachęca tych ludzi, którzy faktycznie praktykują w swym życiu to co im nakazuje Biblia, lub co zaleca nam wysoce moralna filozofia totalizmu. Dla efektywnego zaś "karania" i "nagradzania" ludzi praktykujących określone rodzaje moralności, Bóg wymyślił i wprowadził w życie dosyć interesujące mechanizmy sterowania uczeniem się przez ludzi jak należy żyć zgodnie z wymaganiami swego stwórcy.
       Najważniejszy z mechanizmów nadzorujących uczenie się przez ludzi jak powinni żyć zgodnie z wymaganiami swego stwórcy, stanowi bardzo podobne do grawitacji pierwotne pole działające na nasze umysły, a nazywane "polem moralnym". Najlepszy opis natury i działania owego "pola moralnego" dostępny jest w punktach #C4.2 oraz #C4.2.1 z mojej strony o nazwie morals_pl.htm. To właśnie owo "pole moralne" decyduje (oraz nam podpowiada) jakie nasze działania są moralnie poprawne, a jakie są niemoralne bo łamią sobą kryteria moralności - po skrótowe podsumowanie działania tego pola patrz punkty #B4 oraz #N2 z mojej strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm. To też owo pole moralne w swym długoterminowym działaniu nadzoruje wymierzanie "nagrody" lub "kary" na jakie wcześniej sobie zasłużyliśmy swym moralnym lub niemoralnym postępowaniem - po skrótowe wyjaśnienia jak to działa patrz punkty #A1.1 oraz #E2 z mojej strony o nazwie totalizm_pl.htm.
       W naszym życiu praktycznie bez przerwy jesteśmy wynagradzani oraz karani za to co poprzednio uczyniliśmy moralnie lub niemoralnie. Jednak w typowych przypadkach większość z nas NIE zdaje sobie sprawy, że coś stanowi moralną nagrodę, a coś innego - karę. Wszakże kiedy one przychodzą, większość z nas NIE pamięta już postępowania z jakiego one wyniknęły. Dlatego aby dopomóc nam w nauczeniu się jak najszybciej je identyfikować i rozumieć, w następnych podpunktach tego punktu #B2 wskażę teraz kilka przykładów jakie osobiście badałem naukowo, a stąd jakich szczegółowsze opisy mogłem przytoczyć na swoich stronach internetowych. W przykładach tych opisane są, oraz dokładniej wyjaśnione, "kary" i "nagrody", co do których zdołałem już ustalić, że poszczególne intelekty indywidualne lub zbiorowe zostały nimi "potraktowane" za niemoralności lub za moralności jakie intelekty te uprzednio popełniły w swych działaniach. Oczywiście, w swoich badaniach nausilniej poszukiwalem związków pomiędzy rodzajem niemoralności jaka została popełniona, a edukującymi cechami przyporządkowanymi do kary, która za ową niemoralność była zesyłana. Chodzi bowiem o to, że poznanie owego związku uczy nas jak unikać tego rodzaju kar. Z kolei jeśli nauczymy się unikania kar, wówczas niemal jedyne co nas będzie spotykało to nagrody - które w takim przypadku staną się łatwiejsze do identyfikowania i opisywania. Niestety, badania każdego z moich przypadków zajmowały sporo czasu, zaś ja nadal jestem jedynym naukowcem na świecie, który samotnie i bez poparcia jakiejkolwiek instutucji dokonuje tych istotnych badań. Stąd już opisanych konkretnych przykładów jakie przebadałem ciągle narazie jest niewiele. Niemniej dają one nam już pierwsze wglądy, na czym polegają owe edukujące nas związki pomiędzy niemoralnościami jakie popełniamy, a karami jakie przychodzą za owe niemoralności. Oto więc podpunkty z linkami do szerszych opisów przykładów "kar" które badałem.

#B2.1. Przykłady "kar" za "niemoralności" popełniane przez indywidualne osoby:
       Niemal każda "kara" jaką ktoś otrzymuje za popełnienie niemoralności, zwykle przychodzi dopiero po upływie tzw. "czasu zwrotu". Dla indywidualnych ludzi czas ten typowo wynosi około 7 do 10 lat. Stąd kiedy ktoś otrzymuje karę na jaką zasłużył wiele lat wcześniej, wówczas najczęściej NIE pamięta już swej niemoralności za jaką kara ta przyszła. Dlatego Bóg w ową karę wpisuje też aż cały szereg cech, które stwarzają nauczący nas pomost pomiędzy niemoralnością jaką popełniliśmy kilka lat wcześniej, a karą jaką właśnie otrzymaliśmy za tamtą niemoralność. Owe cechy boskiej kary wyliczyłem i omówiłem nieco dokładniej w punkcie #N2 swej strony internetowej o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm, zaś najważniejsze z nich skrótowo podsumowałem w punkcie #B2.3 poniżej na tej stronie. Na jedną z tych cech chciałbym jednak zwrócić uwagę czytelnika już w tym miejscu, bowiem okazuje się ona być wiodącą składową praktycznie każdej kary Boga za seryjne (wielokrotne) powtarzanie przez kogoś jakiegoś rodzaju niemoralności nastawionej na wyciąganie określonej korzyści. Mianowicie, tą wiodącą karą okazuje się być nieodwracalne odebranie na całą resztę życia danej ukaranej osoby (lub danego ukaranego intelektu grupowego), tej korzyści, na wyciąganie której osoba ta (lub ów intelekt grupowy) liczyła podczas popełniania danego rodzaju seryjnej (powtarzalnej) niemoralności. Oto więc przykłady owych kar jakie już przebadałem:
       W punktach #F3 i #B5 swej strony internetowej o nazwie solar_pl.htm wyjaśniłem dlaczego jest wysoce niemoralne zainwestowanie przez indywidualne osoby w "bezakumulatorowe systemy słoneczne" do użytku domowego. Wszakże takie systemy słoneczne swą zasadą działania popierają niemoralne interesy i wysiłki sieciowych karteli elektrycznych aby uzależnić od siebie także owych indywidualnych posiadaczy domowych systemów słonecznych do generowania elektryczności, oraz aby zmuszać ich do zakupu brudnej i szkodliwej dla natury elektryczności sieciowej. Dlatego indywidualne osoby, które inwestują w takie bezakumulatorowe systemy słoneczne do użytku domowego, zaś tą swą inwestycją poprą niemoralne praktyki karteli elektrycznych, są potem karane utratą sum jakie wydały na swe domowe systemy słoneczne. Praktycznie bowiem ich inwestycje nie otrzymują najmniejszej szansy aby kiedykolwiek się im zwróciły. Innymi słowy, tym osobom, które zainwestują w takie bezakumulatorowe domowe systemy słoneczne, ponieważ liczą na opłacalność swej inwestycji i na zwrot zainwestowanej sumy, bezzwrotnie tracą szansę iż zainwestowana suma przyniesie im jakikolwiek dochód.
       W punktach #B5.1 i #G1 swej strony internetowej o nazwie will_pl.htm wyjaśniłem, że jeśli ktoś NIE używa rózgi (tj. NIE stosuje kar cielesnych) dla dyscyplinowania swych dzieci - tak jak Biblia nakazuje to czynić, wówczas na stare lata jest za to ukaranym jakimś gorzkim rozczarowaniem wynikającym z losów lub zachowań owych dzieci. Innymi słowy, ci z rodziców, którzy seryjnie (powtarzalnie) odmawiają serwowania swym dzieciom nakazywanych przez Biblię kar cielesnych na jakie dzieci te sobie zasłużyły, ponieważ chcą aby owe dzieci za to bardziej ich kochały i w przyszłości darzyły szczególnie intensywną miłością i otaczały opieką, jako karę bezwrotnie tracą potem na resztę życia wszystko na co liczyły iż wyniknie dla nich z takiej zwiększonej miłości ich dzieci.
       W punkcie #N2 swej strony internetowej o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm przytoczyłem przykład kary za pasywność w codziennym życiu. Karę tę rozpoznałem dokładnie bowiem otrzymała ją osoba którą znam osobiście od wielu już lat. Karą tą okazuje się być "przymusowa pasywność", spowodowana chorobą jaka na resztę życia pozbawiła ową osobę zdolnosci do aktywnego życia. Oczywiście, kiedy owa uprzednio ochotniczo pasywna osoba dowiedziała się o swej chorobie, która tym razem przymuszała ją do prowadzenia pasywnego życia, zaczęła z chorobą tą walczyć. Niestety narazie walkę tę nieustannie przegrywa - tak jakby Bóg ją informował "czekałem na twoją ochotniczą aktywność aż 65 lat, jednak do teraz moja cierpliwość się już wyczerpała". W tamtym punkcie #N2 przytoczyłem też "energetyczne wyjaśnienie" informujące czytelnika dlaczego każda życiowa "pasywność" jest karana przez Boga jako jedna z bardziej znaczących "seryjnych" niemoralności.
       Biblia ostrzega, że ci którzy zajmują się tworzeniem lub używaniem czegokolwiek co zasiewa śmierć i zniszczenie, będą uśmierceni jednym z efektów działania tego czegoś (patrz bibilijne "złoczyńca który sieje nieprawość, zbiera z niej plon" - Hiob, 4:8, "co człowiek sieje, to i żąć będzie" - Galatowie, 6:8, "kto sieje wiatr ten zbiera burzę" - Ozeasz, 8:7, "kto mieczem wojuje ten od miecza ginie" - św. Mateusz, 26:52). W chwili obecnej zjawiskiem jakie stworzyło dla siebie najbardziej śmiercionośną tradycję na Ziemi, jest energia jądrowa oraz formowana przez nią radioaktywność - rozważ bomby z Hiroshima i Nagasaki. Nie powinno więc nas dziwić, że Maria Skłodowska-Curie (pokazana na "Fot. #H1" tej strony), umarła na spowodowany radioaktywnością rodzaj raka zwany "białaczka" - patrz też opisy z punktu #H3 niniejszej strony. (Rozważ też losy pracowników Fukushima, oraz innych reaktorów atomowych które ulegały "awariom".) Wszakże dokładanie jakiegokolwiek swego wkładu w rozwój energii jądrowej faktycznie jest przyczynianiem się do "zasiewania śmierci i zniszczenia". Tutaj warto też dodać, że pierwotnym śmiercionośnym zjawiskiem formowanym przez rozpad atomów i przez radioaktywność, jakie szerzy ową śmierć i zniszczenie, jest hałas telepatyczny formowany też m.in. przez "Large Hadron Collider" - po szczegóły patrz punkt #K1 na stronie tapanui_pl.htm. Ponadto warto też zwrócić uwagę na fakt, że np. zarabianie poprzez produkowanie papierosów lub poprzez upowszechnianie narkotyków, a także np. palenie papierosów w miejscach i w sposób jaki musza innych ludzi do wdychania naszego wyziewanego dymu, też jest formą zasiewania śmierci i zniszczenia.
       W punktach #E2 i #A2.7 swej strony internetowej o nazwie totalizm_pl.htm wyjaśniłem, że przed Bogiem osobiście odpowiadamy za wszelkie niemoralności popełniane przez intelekt grupowy do którego należymy - jeśli zaniedbujemy włożenia swego wysiłku w powstrzymanie lub w naprawienie tych niemoralności. Natomiast w punkcie #E2 swej strony internetowej o nazwie wszewilki.htm opisałem swoje przypuszczenia, że już po zakończeniu drugiej wojny światowej, niemieckie podziemie "Werwolf" działające na terenach Polski poukręcało karki u licznych poprzednich Niemców, nieświadomie wymierzając im w ten sposób karę za uprzednią pasywność wobec grupowej niemoralności popełnianej przez hitlerowskie Niemcy (ostatnio natknąłem się jednak na twierdzenia, że niemieckie podziemie z Polski, dokonujące owego ukręcania karków, podobno NIE istniało).
       W punkcie #G1 swej strony internetowej o nazwie will_pl.htm wyjaśniam, że młodzież która NIE nauczy się słuchać głosu swego sumienia umiera przedwczesną śmiercią. Przykładowo wszyscy moi byli koledzy z lat młodości, którzy już wówczas wykazywali swym postępowaniem, iż NIE słuchają głosu swego sumienia, zmarli potem w młodym wieku - tak jak stwierdza to zasada "wymierania najniemoralniejszych", opisywana m.in. w punkcie #B1 mojej strony o nazwie changelings_pl.htm. Innymi słowy, karą za nabycie zwyczaju aby "seryjnie" (powtarzalnie) zagłuszać głos swego sumienia i dzięki temu korzystać z przyjemności popełniania niemoralności, których owo sumienie nam zakazuje, jest nieodwracalne odebranie jeszcze w młodym wieku możliwości odczuwania jakiejkolwiek przyjemności, której dostarcza cieszenie się z bycia żywym.

#B2.2. Przykłady "kar" za "niemoralności" popełniane przez intelekty grupowe:
       "Czas zwrotu" po jakim typowo przychodzi "kara" za "niemoralność" popełnianą przez "intelekt grupowy" jest około 10 razy dłuższy niż "czas zwrotu" kar dla indywidualnych osób. Stąd dla intelektów grupowych ów czas zwrotu typowo wynosi około 70 do 100 lat - co szerzej wyjaśniam w punkcie #C4.2 z mojej strony internetowej morals_pl.htm. Jednak w drastycznych przypadkach popełniania wyjątkowo znaczących "niemoralności", przykładowo w przypadkach grupowych ataków na Boga, lub niemoralnych wojen agresywnych, Bóg skraca ten czas zwrotu do długości podobnej jak dla indywidualnych intelektów. Dla mnie osobiście jest też dosyć intrygującym, że Bóg zdaje się skracać znacząco również "czas zwrotu" kar za pasywność całych intelektów grupowych (tj. kar dyskutowanych m.in. w punkcie #N2 mojej strony internetowej o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm).
       Najdoskonalszym przykładem kar jakie za popełnienie niemoralności otrzymały intelekty grupowe, są już dzisiaj doskonale widoczne następstwa niemoralnego wprowadzenia do powszechnego użytku antybiotyków, pestycydów oraz teorii względności. (Pierwszym pestycydem użytym w Polsce jeszcze w czasach mojego dzieciństwa był "azotoks".) Kary te wyjaśniłem szerzej w punkcie #J1 swej strony internetowej o nazwie pajak_do_sejmu_2014.htm. Są one tam opisane wraz z wyjaśnieniem jakie fakty potwierdzają, że wprowadzanie do użycia antybiotyków, pestycydów, oraz teorii względności, faktycznie było działaniami łamiącymi kryteria moralne, czyli działaniami "niemoralnymi" (na przekór, że dzisiejsza oficjalna nauka będzie argumentowała inaczej).
       Tezę, że dzisiejsze problemy rasowe niektórych krajów są karami za niewolnictwo lub kolonializm jakie owe kraje praktykowaly w przeszlości, stawia pod rozwagę punkt #C4.7 strony o nazwie morals_pl.htm. Innymi słowy, potraktowanie jakie około 100 lat temu wysłani do swych kolonii reprezentanci jakiegoś narodu zaserwowali miejscowej ludności, jest obecnie zwracane temu narodowi przez reprezentantów owych kolonii przybyłych do danego kraju jaki wówczas praktykował niewolnictwo lub kolonializm.
       Karę przyjmującą formę przegrywania każdej wojny przez agresora, najdokładniej opisałem w punkcie #I2 swej strony bitwa_o_milicz.htm. Co ciekawsze, każdy agresor rozpoczynający agresywną wojnę jest za nią karany aż na cały szereg odmiennych sposobów - przegranie owej wojny jest tylko jedną z tych kar. Inną karą jest, że zniszczenia jaki agresor poczynił w zaatakowanych przez siebie obszarach, po upływie "czasu zwrotu" są mu zwracane w formie zniszczeń jego terytorium przez najróżniejsze niszczycielskie "zjawiska naturalne".
       Kraje które prześladują i wyniszczają swoich twórczych ludzi, poprzez poddawanie każdego twórczo-aktywnego ich mieszkańca działaniu tzw. "przekleństwa wynalazców" (jakie dla szeroko-znanego przypadku z Nowej Zelandii, jest skrótowo opisane w punktach #D2 i #D1 oraz pod "Fot. #D1" z niniejszej strony), są potem karane "wynalazczą impotencją" - tak jak wyjaśnia to punkt #D1 na stronie boiler_pl.htm, punkt #M3 na stronie fe_cell_pl.htm, punkt #G1 na stronie eco_cars_pl.htm, oraz punkt #D5 na stronie pajak_do_sejmu_2014.htm. W konsekwencji tego karania, pozostają one w tyle poza resztą świata, a stąd z czasem podupadają na każdym możliwym froncie, poczym są kolonizowane przez kraje o wyższym od nich poziomie moralności (tak jak wyjaśnia to zasada "samoregulowania się" mechanizmów działania moralności). To właśnie dzięki długoterminowemu działaniu owej "wynalazczej impotencji", np. dzisiejsza Polska zwolna staje się kolonią krajów Zachodniej Europy, zaś np. Nowa Zelandia zwolna zamienia się w kolonię Australii.
       W punkcie #N2 strony pajak_na_prezydenta_2020.htm opisuję kraj, którego obywatele są nietypowo "pasywni". Karą za tą pasywność okazuje się być wykorzystanie tej pasywności przez kolejne rządy owego kraju do nawprowadzania tam tylu praw ograniczających demokratyczne swobody jego obywateli oraz ograniczających możliwości wpływu tych obywateli na decyzje podejmowane przez owe rządy, że obecnie obywatele tego kraju zmuszeni są trwać bez końca w owej tym razem już "wymuszonej na nich pasywności", ponieważ nawet gdyby zechcieli, obecnie już NIE jest możliwe wprowadzenie tam jakiejkolwiek istotnej zmiany czy reformy. Odnotuj tutaj intrygującą cechę każdej "wymuszonej pasywności" - mianowicie jej cechą jest, że ci co są jej poddani, podejmują potem desperackie wysiłki aby ją z siebie zrzucić i ją zakończyć - czyli że kara za pasywność też ma charakter "samoregulujący się" opisany szerzej w punkcie #N3 niniejszej strony.
       W punkcie #A2 strony petone_pl.htm jest wyjaśnione, że obecne prześladowania chrześcijan jakie widzimy dookoła, są karą za prześladowania innych, jakich w przeszłości źródłem i powodem byli właśnie chrześcijanie.
       Punkt #G2 strony o nazwie przepowiednie.htm ujawnia, że miejscowość o świętobliwej nazwie, jednak której jej mieszkańcy NIE żyją do wymagań i tradycji tej nazwy i NIE spełniają wymogu "szlachectwo zobowiązuje" ani NIE starają się aby dla ochrony w ich miejscowości zamieszkało w niej co najmniej 10 "sprawiedliwych", jest za karę zniszczona.
       Punkty #H2 do #H6 strony o nazwie tapanui_pl.htm ujawniają, że niemoralne miejscowości (które seryjnie i chronicznie popełniają najróżniejsze niemoralności) a jednocześnie NIE są chronione przez zamieszkałych w nich co najmniej "10 sprawiedliwych", za karę są zniszczone.
       W punkcie #C4.7 swej strony o nazwie morals_pl.htm wyjaśniłem m.in., że energia jądrowa jest wysoce niemoralnym rodzajem energii, ponieważ wywodzi się ona z niemoralnych początków i niemoralnej tradycji - czyli zgodnie z Biblią jest "drzewem które NIE może urodzić dobrych owoców". Natomiast w punktach #M1 do #M1.2 swej strony telekinetyka.htm, wyjaśniłem dlaczego katastrofę reaktorów atomowych w Fukushima, Japonia, powinno się rozważać jako karę, którą Japonia otrzymała (i nadal otrzymuje), za odrzucenie lekcji moralnej na temat niemoralności energii jądrowej, jaką to lekcję otrzymała uprzednio pod koniec drugiej wojny światowej. Notabene, niemal każdy uniwersytet w Japonii na jakimś tam etapie otrzymał moje podanie o profesurę badawczą poświęconą rozwojowi nowej filozofii - tak jak opisałem to w punkcie #A1.1 ze strony totalizm_pl.htm. (Japonia corocznie oferuje sporą liczbę takich profesur.) Gdyby choć jedno z owych podań było rozpatrzone pozytywnie, wówczas pomógłbym Japonii zrozumieć filozoficzną prawdę, że NIE wolno ignorować lekcji moralnych udzielanych nam przez Boga, a stąd dla własnego dobra kraj ten NIE powinien wpuszczać energii jądrowej na swoje terytorium.
       Z podobnie niemoralnej tradycji jak energia jądrowa, wywodzi się także dzisiejsza technologia rakietowa. Dlatego w podpisie pod "Fot. #1" ze strony o nazwie p_l.htm, w w/w punkcie #C4.7 z mojej strony o nazwie morals_pl.htm, a także w punkcie #H1.1 swej strony przepowiednie.htm, wyjaśniłem jak zapewne Bóg zamierza "ukarać" tych co uprzednio "postawili" na rozwój owej niemoralnej technologii rakietowej, zaś obecnie zaniedbują rozglądanie się za bardziej moralnym rodzajem napędu. Mianowicie, wygląda na to, że Bóg wcale NIE pozwoli aby kraje dziś wiodące w technice rakietowej, w przyszłości korzystały z wynalazków Magnokraftu i Wehikułu Czasu - co do których Bóg wysoce wymownie spowodował, że owe przyszłe ludzkie statki międzygwiezdne wynalazł syn "niewolnika" von Braun'a (tj. twórcy dzisiejszych rakiet), który to niewolnik został cudownie uratowany z obozu jeńców wojennych w Peenemunde partacko bombardowanego przez Aliantów. (Jak wiadomo, Wernher von Braun był niemieckim budowniczym śmiercionośnych rakiet "V2" - którego dorobek i tradycje po wojnie były użyte jako "źródło" dla technologii dzisiejszych rakiet kosmicznych.)

#B2.3. Już zidentyfikowane zasady i cechy, kierowanie się jakimi Bóg nam manifestuje przy wymierzaniu kar za niemoralności:
       Oto wykaz zasad manifestowanych nam przez Boga podczas wymierzania kar za niemoralności. Zasady te dotychczas udało mi się zidentyfikować z przykładów kar jakie dotychczas analizowałem, a jakie wskazuję linkami w podpunktach #B2.1 i #B2.2. (Odnotuj przy tym, że podobnych zasad zapewne jest znacznie więcej. Tyle, że zidentyfikowanie i opisanie ich wszystkich zajmie znacznie więcej czasu i środków, niż czas i skromne środki będące w mojej dyspozycji. Wszakże wszystkie badania jakch wyniki opisuję w swoich stronach i publikacjach, są dokonywane jako rodzaj mojego prywatnego "hobby" i to typowo na przekór znacznym naciskom otoczenia abym zaniechał prowadzenie tych badań.)
       (1) Większość "kar boskich" wcale NIE nosi cech jakie pozwalają bezpośrednio wywodzić ich pochodzenie od Boga. Każda bowiem kara posiada wbudowane w siebie co najmniej trzy odmienne zbiory materiału dowodowego, jaki zależnie od czyichś poglądów umożliwia wypracowanie co najmniej trzech zupełnie odmiennych wyjaśnień dla jej pochodzenia - tak jak szczegółowo opisuje to m.in. punkt #C2 na mojej stronie internetowej o nazwie tornado_pl.htm. Wszakże aby NIE łamać naszej "wolnej woli", Bóg preferuje aby kary serwowane nam były rękami innych ludzi, lub działaniami natury. Tylko więc w sytuacjach kiedy to staje się niemożliwe, w zakamuflowany sposób wymierza też kary, które daje się wywodzić bezpośrednio od Niego. Stąd chociaż przykładowo o nadejściu choroby daje się powiedzieć, że zesłał ją Bóg, to już pochodzenie kary w postaci ustanowienia praw które ograniczają swobody demokratyczne jakiegoś narodu, albo kar w postaci utopienia jakiegoś kraju w oceanie emigrantów przybyłych do niego z jego byłej kolonii, NIE od razu daje się przyporządkować Bogu. Jeśli jednak pozna się potężne narzędzia jakimi Bóg dysponuje, takie jak "omiplan" czy jak "nawracalny czas softwarowy" (oba które to narzędzia opisane są np. w punktach #C4 i #C4.1 mojej strony immortality_pl.htm), wówczas staje się zrozumiałe jak Bog jest w stanie osiągnąć wszystko co tylko zechce lub co zamierza.
       (2) Żadna niemoralność NIE unika kary. Absolutnie wszystko co łamie kryteria moralności (tj. co jest "niemoralne") będzie ukarane po upływie "czasu zwrotu". Tyle, że ponieważ zgodnie z Biblią każdy z nas przeżywa całe swoje życie aż kilka razy - tak jak wyjaśnia to punkt #B4.1 strony immortality_pl.htm, niektóre kary jakie nas dotykają w obecnym przejściu przez życie mogą też być za niemoralności jakie popełniliśmy w poprzednim swym przejściu przez życie. (To wyjaśnia dlaczego dla dostarczenia edukującego przykładu innym ludziom, np. kara przedwczesnej śmierci za to co niektórzy popełnili w poprzednim przejściu przez życie przychodzi dopiero w ich obecnym przejściu przez życie - po więcej szczegółów patrz punkt #G1 strony will_pl.htm oraz punkt #C7 strony god_istnieje.htm.)
       (3) W życiu fizycznym absolutnie każde łamanie kryteriów moralnych jest ukarane, bez względu na to czy intelekt łamiący te kryteria jest świadomy, czy też nieświadomy, że złamał owe kryteria (tj. boskie wybaczanie zdaje się być zarezerwowane wyłącznie do zdarzeń jakie nastąpią już po naszym zmartwychwstaniu). Wszakże to czego NIE wolno nam jest czynić zostało klarownie wyjaśnione w Biblii oraz nieustannie jest nam przypominane przez sumienie - ludzie NIE mają więc wymówki iż NIE mieli skąd o tym się dowiedzieć. Najlepszym przykładem potwierdzającym takie karanie, są opisane powyżej kary wymierzane obecnie narodom za wprowadzenie u nich pestycydów, antybiotyków i teorii względności do powszechnego użytku - o którym to wprowadzeniu wielu "uczonych w piśmie" będzie zawzięcie argumentowało, że jakoby spowodowało ono "wiele dobra", a stąd że powinno się je kwalifikować jako działanie moralnie poprawne. (To właśnie z powodu owej powszechnej ignorancji na temat kiedy swymi działaniami faktycznie łamie się kryteria moralności, ja osobiście perswaduję, że w interesie całej ludzkości leży jak najszybsze wprowadzenie mojej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, a także mojej filozofii totalizmu, do powszechnego nauczania w szkołach i na uniwersytetach. To też właśnie z tego samego powodu podejmuję inicjatywy w rodzaju tych opisywanych na stronach pajak_na_prezydenta_2020.htm i pajak_do_sejmu_2014.htm - tj. aby stworzyć ludziom na kluczowych stanowiskach szansę poznania jak w praktyce powinno się podejmować i wdrażać istotne decyzje w sposób jaki NIE łamałby żadnych kryteriów moralności. Zdaję bowiem sobie sprawę z faktu, że mój czas na Ziemi jest ograniczony, zaś kiedy już odejdę, NIE będzie nikogo kto dysponowałby na tyle głęboką i szeroką wiedzą moralną oraz umiejętnościami jej wdrażania, aby wypracować dla ludzkości tradycję takiego decydowania, jakie NIE łamałoby kryteriów moralnych, a stąd jakie NIE musiałoby potem być karane.)
       (4) Kary są za popełniane niemoralności, a NIE za dokonane działania. Tj. ponieważ każde ludzkie działanie daje się dokonać zarówno moralnie, jak i niemoralnie, NIE wolno nam z góry przesądzać, czy dane działanie będzie ukarane, a najpierw trzeba dokładnie rozważyć czy jego ukierunkowanie w "polu moralnym" jest takie, że faktycznie łamie ono jakieś kryteria moralne. Przykładowo badania nad rozpadem atomów, które służą budowaniu bomb atomowych i reaktorów jądrowych, będą ukarane. Za to niemal identyczne badania poświęcone ustaleniu szkodliwości rozbijania atomów, są już moralne i NIE będą karane - oczywiście pod warunkiem, że dokonuje się je z poszanowaniem zasad moralnego działania. Podobnie zabicie kogoś aktem agresji będzie ukarane, jednak zabicie w obronie własnej lub w obronie swego intelektu grupowego typowo NIE łamie żadnych kryteriów moralnych (oczywiście - tylko kiedy owa obrona NIE używa "nadmiernej mocy", czyli mocy wyższej niż moc użyta, lub zamanifestowana jako zaplanowana do użycia, przez napastnika/ów). To dlatego byłoby dobrze gdyby dzisiejsi sądziowie zaczęli być świadomi, że jeśli ktoś zabił w obronie własnej i w klarownej sytuacji "ty lub ja", wówczas zwykle niemoralnością jest NIE owo zabicie, a kara jaką dzisiejsze sądy za nie wymierzają.
       (5) "Czas zwrotu" (danej kary) jest tym krótszy, im popełniona niemoralność jest wyższa. Najkrótsze czasy zwrotu (kary) są za ataki na Boga, za rolę agresora w brudnej wojnie, oraz za pasywność całego intelektu grupowego.
       (6) Osobista odpowiedzialność za wszystko co się czyni. Każdy jest karany za to co osobiście uczynił lub co zaniedbał uczynić. Stąd wymówki w rodzaju "ja tylko wypełniałem rozkazy" (albo "ja tylko wykonywałem swe obowiązki służbowe") wcale NIE zwalniają od kary - po więcej szczegółów patrz punkt #C4.7 ze strony morals_pl.htm. Od kary NIE zwalnia też czyjś brak wiedzy kognitywnej (tj. wiedzy rozumowej - np. tej dostarczanej przez filozofię totalizmu), że dane postępowanie jest niemoralne, a stąd że łamie ono kryteria moralności (wszakże sumienie każdego ostrzeże, jeśli właśnie podjął niemoralne działanie).
       (7) Ostrzeżenia z Biblii, że ukarany za niemoralności popełnione przez cały intelekt grupowy, będzie potem aż szereg następnych generacji potomków tego intelektu grupowego. Stąd przykładowo NIE powinno nas dziwić, że kary wymierzane za praktykowanie niewolnictwa lub kolonializmu ponad nawet 100 lat temu, dotykają też i dzisiejsze generacje mieszkańców krajów, które praktykowały wówczas te rodzaje niemoralności.
       (8) Każda forma pasywności jest karalna. Pasywność wobec niemoralności innych ludzi jest karana tak samo jak współudział w owej niemoralności - patrz wyjaśnienia z punktu #E2 strony o nazwie totalizm_pl.htm.
       (9) Obecność edukujących cech. Każda kara Boga wykazuje obecność cech, jakich aktywne poznanie pozwoli przypomnieć sobie, lub ustalić, za jaką niemoralność dana kara została wymierzona. Chodzi bowiem o to, że faktyczna przyczyna za jaką Bóg zesyła na kogoś daną karę, z punktu widzenia Boga może być odmienna, niż ludzka przyczyna zajścia danego karzącego zdarzenia. Przykładowo, ktoś może zostać skazany przez ludzki sąd na więzienie za unikanie np. płacenia podatków. Jednak faktycznie jest tak ukarany przez Boga ponieważ np. kiedyś oszukał jakąś staruszkę pozbawiając ją środków które umożliwiłyby jej odbycie od dawna-zamierzanej podróży.
       (10) Nieodwracalność odbierania korzyści za seryjnie popełniane niemoralności. Jeśli ktoś popełnia całą serię niemoralności nastawionych na uzyskanie tego samego rodzaju korzyści (np. na wzbogacenie się, przypodobanie się swemu dziecku, itp.), wówczas za karę korzyść ta będzie mu odebrana na całą resztę jego życia - patrz wyjaśnienia z punktu #N2 strony pajak_na_prezydenta_2020.htm. Czy jednak kara za tylko jedną niemoralność nastawioną na jakąś korzyść, też pozbawia tej korzyści na resztę życia, to na obecnym poziomie naszej wiedzy ciągle wymaga przeprowadzenia dalszych sprawdzeń i badań.
       (11) Chroniące przed karą działanie "10 sprawiedliwych". Wymierzenie kary NIE nastąpi, jeśli zaszkodziłoby ono pobliskiemu "sprawiedliwemu". ("Sprawiedliwy" to bibilijna nazwa każdej wyjątkowo moralnie postępującej osoby. Cechy takiej osoby opisuje szczegółowiej punkt #I1 strony quake_pl.htm.) Każda kara jest celowo opóźniana lub powstrzymywana, jeśli jej wymierzenie wyrządziłoby szkodę znajdującemu się w pobliżu tzw. "sprawiedliwemu" - to dlatego obecność "10 sprawiedliwych" może uchronić przed karą nawet całe miasto. Innymi słowy: otaczaj się "sprawiedliwymi", a będziesz bezpieczniejszy.
       (12) Każda kara jest tak zaprojektowana, że stanowi ona składową boleśniejszego od niej mechanizmu "samoregulującego" moralność. Mechanizm ten zaś powoduje, że jeśli ludzie dobrowolnie i bezbólowo NIE zaniechają popełniania danego rodzaju niemoralności, wówczas coraz bardziej eskalowane kary wymierzane za tą niemoralność, w znacznie boleśniejszy dla ludzi sposób wymuszą stopniowe wyeliminowanie popełniania owej niemoralności - po szczegóły patrz punkty #B3 i #B3.1 poniżej na niniejszej stronie. (Dzisiejszym przykładem na taką "samoregulację", są serie niemoralności popełnianych przez rządy najróżniejszych demokratycznych krajów. Ponieważ niemoralności owe NIE zostały zaprzestane, doprowadziły one do tak rozpaczliwych sytuacji, że po 11 września 2001 roku - patrz #K1 na stronie tapanui_pl.htm, w kolejnych z tych krajów zaczęły się społeczne rozruchy. W wyniku rozruchów demokracje te zaczęły upadać jedna po drugiej. Odnotuj, że proces ten będzie trwał aż do czasu gdy na świecie NIE ostanie się nawet jedna niemoralnie postępująca demokracja, zaś nad światem zapanuje moralnie bardziej ilustrujący i prostujący ludzi "zamordyzm".)

#B3. Przykłady "samoregulujących się" mechanizmów urzeczywistniających obie kategorie moralności, tj. (1) moralność indywidualną i (2) moralność zbiorową:
       Przykładem genialnie obmyślonego przez Boga "samoregulującego się" mechanizmu celowo zaprojektowanego aby podnosić moralność indywidualnych ludzi, jest "prawo moralne" zwane "Prawem Bumerangu", które z żelazną ręką rządzi losami wszelkich intelektów. Dla tzw. "intelektów indywidualnych" szczegółowe opisy działania tego prawa przytoczone są w podrozdziale I4.1.1 z tomu 5, lub podrozdziału JB7.5 z tomu 7, mojej najnowszej monografii [1/5]. (Monografia [1/5] upowszechniana jest w internecie zupełnie za darmo.) Natomiast dla tzw. "intelektów grupowych" działanie "Prawa Bumerangu" zostało skrótowo wzmiankowane w punkcie #A2 strony petone_pl.htm"Prawo bumerangu" jest to samo-regulujący się mechanizm korekcji moralnej który powoduje, że każde uczucie jakie dana indywidualna osoba lub dany intelekt grupowy wzbudza w jakiejś innej indywidualnej osobie czy intelekcie grupowym, jest potem przez coś lub kogoś wzbudzane zwrotnie w danej indywidualnej osobie czy intelekcie grupowym. (Odnotuj że działanie "prawa bumerangu" jest też opisywane w punkcie #C4.4 ze strony o nazwie morals_pl.htm.) W ten sposób, owo "prawo bumerangu" powoduje, że np. każda indywidualna osoba jest w swoim życiu karana lub wynagradzana koniecznością przeżycia dokładnie tych samych uczuć jakie kiedyś uprzednio ona sama wzbudziła w innych indywidualnych osobach. Aby zaś uczucia były niemal dokładnie takie same, w wielu sytuacjach życiowych których okoliczności na to pozwalają "prawo bumerangu" powoduje że dokładnie to samo co ktoś uczynił innym, jest potem uczynione i jemu, np. mordercy są przez kogoś mordowani, gwałciciele są gwałceni, złodzieje są okradani, własność prywatna wandali jest wandalizowana, itd. Innymi słowy, "prawo bumerangu" przywraca absolutną sprawiedliwość na zasadach "samoregulacji". Doskonałym przykładem historycznym zadziałania "prawa bumerangu" są kronikarsko udokumentowane losy rycerza który dzidą zwalił z konia Wielkiego Mistrza krzyżackiego - podsumowane w punkcie #C3.1 strony o nazwie malbork.htm.
       Z kolei prawdopodobnie najlepszym przykładem złożonego "samoregulującego się mechanizmu moralnego" który zarządza następstwami niemoralności panoszącej się w obrębie całych "intelektów zbiorowych", jest szeroko opisywane na tej stronie tzw. "przekleństwo wynalazców", dyskutowane m.in. w punktach #B4.4 oraz #H1 niniejszej strony, a także w punktach #G1 I #H1 strony eco_cars_pl.htm, w punktach #H1 do #H2 strony newzealand_visit_pl.htm, w punkcie #K3 strony fe_cell_pl.htm, oraz w kilku innych miejscach z moich opracowań. Przekleństwo to działa i wymierza sprawiedliwość w tak zmyślny i tak genialny sposób, że jest ogromnie istotnym aby ludzie dobrze poznali powody, działanie i następstwa owego "przekleństwa wynalazców". Faktycznie też analiza działania "przekleństwa wynalazców" ujawnia, że jest ono odpowiednikiem "prawa bumerangu" - tyle że obejmującym swymi skutkami głównie całe "intelekty grupowe".

#B3.1. Bóg używa wyłącznie "samoregulujące się mechanizmy moralne" (tyle że NIE wszystkie z nich zostały już poznane przez nową "naukę totaliztyczną") - ludzka sprawiedliwość tylko by więc zyskała gdyby ziemscy prawodawcy też tak czynili:
       Jak ujawniają to powyższe przykłady "prawa bumerangu" oraz "przekleństwa wynalazców", Bóg powprowadzał "samoregulujące się" mechanizmy moralne wszędzie tam gdzie ich użycie stało się możliwe. Mechanizmy te są tak zaprogranowane, że wynagradzają one moralne postępowanie zaś karają wszelkie przejawy niemoralności. Niestety, powodem dla którego mechnizmy te narazie NIE spowodowały jeszcze lawinowego wzrostu moralności ludzkiej, jest że do czasu opracowania filozofii totalizmu ludzie NIE mieli pojęcia że takie mechanizmy wogóle istnieją i działają. Wszakże Bóg NIE spędza swego czasu na przypominaniu o ich istnieniu, a jedynie z żelazną konsekwencją postępuje zgodnie z zasadami ich działania. Zresztą nawet w chwili obecnej większość ludzi nadal pada ofiarą tych mechanizmów ponieważ ciągle NIE chce uwierzyć że faktycznie one działają i kontrolują ich życie. Z tego powodu filozofia totalizmu zaleca, że idąc za przykładem Boga również ludzie powinni powprowadzać takie "samoregulujące się" mechanizmy wszedzie tam gdzie wyraźnie widoczny staje się brak sprawiedliwości lub hamulców w ludzkich zachowaniach i skłonnościach. Poniżej przytoczę kilka przykładów obszarów ludzkiej działalności gdzie wprowadzenie praw bazujących na takich "samoregulujących się" mechanizmach moralnych wyraźnie poprawiłoby obecną sytuację:
       1. Medycyna. Obecnie lekarze (a także szpitale) są płaceni "od wizyty". To zaś powoduje że zamiast w wyleczeniu swoich pacjentów, są oni raczej finasowo zainteresowani w ich "uzależnieniu" od swej "opieki" - co wyjaśniam szczegółowiej w punkcie #G2 strony healing_pl.htm Wszakże po uzależnieniu swych pacjentów od nieustannego poboru medykamentów, lekarze (a także szpitale i producenci lekarstw) muszą być opłacani przez resztę czyjegoś życia. Tymczasem filozofia totalizmu zaleca, że powinny zostać ustanowione prawa iż lekarze, a także szpitale, byliby płaceni tylko jeśli wyleczą daną chorobę. Wszakże taka praktyka jest od dawna w użyciu w wielu innych obszarach życia - np. rolnicy są opłacani tylko jeśli dostarczą komuś mleko, mięso, jajka, zboże, itp. Także niektórzy prawnicy biorą zapłatę już tylko kiedy wygrają daną sprawę.
       2. Politycy. W punkcie #I4 niniejszej strony internetowej zostało wyjaśnione, że powinna zostać przyjęta przez ludzi zasada, iż każdy polityk który rozpocznie wojnę lub który przyczyni się jakoś do rozpoczęcia wojny, po zakończeniu swojej kadencji powinien być wysyłany na pierwszą linię frontu owej wojny w charakterze zwykłego żołnierza.
       3. Producenci ścieków. Należałoby wprowadzić prawo, że wszyscy ci co pobierają wodę z jakiejś rzeki, ujęcie poboru tej wody mogą zbudować jedynie w dół prądu rzeki i to nie dalej niż 100 metrów od miejsca w którym odprowadzają swoje ścieki do owej rzeki.
       4. Gwałciciele. Zamiast zamykać ich w wygodnych jednosobowych celach z telewizorami, dostępem do internetu, szkołami, warsztatami dla majsterkowiczów, oraz dużą biblioteką, wystarczy wszystkich gwałcicieli z danego kraju zamknąć w jednej ogromnej celi (lub na jednej odizolowanej wyspie). Podobnie, w zbiorowej celi (lub odizolowanej wyspie) unikalnej dla danej kategorii przestępców możnaby też zamykać morderców, chuliganów, zabijaków, sadystów, itp. Alternatywnie, bogate kraje mające kłopoty z kryminalistami mogą zawrzeć umowę z biednymi krajami mającymi kłopoty z zarabianiem dewiz, np. z Indonezją, Nową Gwineą, Somalią, Zimbabwe, itp., że będą im płaciły jeśli te biedniejsze kraje przyjmą do swoich więzień kryminalistów z bogatych krajów i "zaopiekują" się nimi przez czas odsiadywania ich wyroków. Jestem tu gotów się założyć, że po wdrożeniu w życie takiej umowy, poziom przestępczości w bogatych krajach by natychmiast się samouregulował niemal do zera.
       5. Przepłacający siebie dyrektorzy. Zgodnie z artykułem "US roaring again for richest 1 percent" (tj. "USA woła ponownie za najbogatszym 1 procentem") ze strony B4 gazety "The New Zealand Herald", wydanie ze środy (Wednesday), January 26, 2011, oba światowe kryzysy ekonomiczne, a więc ten zapoczątkowany w 2008 roku jak i ten z lat 1930-ch, spowodowane były łakomstwem i niemoralnością najbogatszych 1% uczestników społeczeństwa na kierowniczych pozycjach, którzy zaczęli wypłacać sobie samym ponad 18% (tj. niemal ćwiartkę) dochodu narodowego całego państwa. Samoregulujące się rozwiązanie dla ich niemoralności polegałoby więc na spisaniu z nimi umowy, że "jako wynagrodzenie wprawdzie otrzymywali będą określony % od czystego dochodu przedsiębiorstwa którym kierują, jednak jeśli owo przedsębiorstwo poniesie straty, wówczas wpłacą do kasy owego przedsiębierstwa ze swojej prywatnej kieszeni dokładnie taki sam procent owych strat".
       Powyższe oczywiście to jedynie kilka przykładów ilustrujących jak w prawodawstwie ludzkim też można zawrzeć samoregulujące się rozwiązania dla problemu niemoralności. Jednak już na bazie tych kilku przykładów można rozpracować dalsze podobnie moralnie samoregulujące się rozwiązania dla praktycznie wszystkich innych obszarów ludzkiej działalności które przy obecnym prawodawstwie są źródłami niemoranych postępowań ludzi. W ten sposób, zamiast obecnego nagradzania i promowania niemoralności zaś karania moralnych postępowań przez ludzkie prawa, takie moralnie samoregulujące się prawodawstwo zaczęłoby w końcu karać niemoralność a nagradzać ludzi postępujących moralnie. To zaś prowadziłoby do lepszego i moralniejszego życia wszystkich mieszkańców Ziemi.

#B4. Przykłady mechanizmów sterujących rozwojem moralności zbiorowej:
       W przypadku "intelektów indywidualnych" owo karanie i nagradzanie jest proste. Po prostu Bóg pozwala wieść długie i relatywnie szczęśliwe życie intelektom zachowującym się moralnie, zaś zamienia życie w piekło i często szybko unicestwia wszystkie intelekty niemoralne - chyba że je potrzebuje użyć jako przykład dla innych, czy też jako sposób ukarania kogoś kto sobie na to zasługuje. Jednak sprawa zaczyna się komplikować kiedy przychodzi do zarządzania losami "intelektów zbiorowych". Wszakże owe "intelekty zbiorowe" mogą formować co najmniej dwa drastycznie odmienne "modele moralności". Pierwszy skrajny z tych modeli, nazwijmy go "modelem jednorodnym" (a), polega na tym że wszyscy uczestnicy danej społeczności praktykują mniej więcej ten sam poziom moralny. Z kolei drugi z tych modeli, nazwijmy go "modelem zróżnicowanym" (b), polega na tym że dana społeczność przypomina sobą długą kolumnę maszerujących ludzi, jacy są mieszaniną wszystkich możliwych poziomów moralnych (tj. że społeczność ta ma zarówno ludzi wysoce moralnych maszerujących na jej czele, ludzi średnio moralnych maszerujących w jej środku, a także ludzi wysoce niemoralnych wleczących się na jej końcu).
       W przypadku "modelu jednorodnego" (a) zasady jego zarządzania przez Boga są takie same jak w przypadku indywidualnych ludzi. Znaczy, jeśli np. wszyscy oni żyją wysoce moralnie, wówczas Bóg "wynagradza" za to ich wszystkich - po wyjaśnienie przykładów takiego nagradzania przez Boga (np. wsi Wszewilki w Polsce czy miasta Invercargill w Nowej Zelandii), patrz opisy z punktu #I4 strony day26_pl.htm. Jeśli zaś wszyscy oni praktykują ową moralnie zgniłą filozofię pasożytnictwa, wówczas Bóg powoduje że cała ich społeczność czy nawet cały ich kraj, są ukarane jakąś katastrofą - np. wybuchem wulkanu, trzęsieniem ziemi, tsunami, powodzią, huraganem, wyciekiem ropy naftowej, wojną, terroryzmem, itp. - tak jak to opisałem w "części #C" strony seismograph_pl.htm. Z kolei ich życie zamieniane jest przez Boga w rodzaj "piekła na ziemi".
       Niestety, Bóg nie jest w stanie tak samo zarządzać społecznościami praktykującymi "zróżnicowany model moralności" (b). A tak się składa, że ten model praktykuje zdecydowana większość społeczności i krajów na Ziemi. Wszakże gdyby Bóg sprowadził jakąś katastrofę na taką społeczność, wówczas by oberwali także i ci którzy żyją tam moralnie. Podobnie gdyby Bóg ich wszystkich wynagrodził, wówczas nagrodzeni by byli również ci spośród nich co praktykują zgniłą moralność filozofii pasożytnictwa. Dlatego na takich społecznościach praktykujących "zróżnicowany model moralności" Bóg egzekwuje aż kilka odmiennych metod swego postępowania. Metody te są tak dobrane, aby ich następstwa: (1) nagradzały i zachęcały moralną czołówkę tej społeczności, (2) karały i dopingowały jej najbardziej niemoralnych uczestników wlokących się na samym końcu, (3) nagradzały całą społeczność za przyciąganie do swego grona ludzi praktykujących wysoce moralną filozofię totalizmu, oraz (4) karały całą społeczność za fakt że pozwala ona aby w jej gronie istniały niemoralne jednostki. Przeglądnijmy teraz przykłady metod działania Boga, które to metody generują każdy z powyższych rodzajów następstw.
       Opisywane tutaj mechanizmy i metody zarzadzania przez Boga moralnością "intelektów grupowych" są powtórzeniem opisów zaprezentowanych w podrozdziałach NG6 do NG6.4 z tomu 12 mojej najnowszej monografii [1/5].

#B4.1. Niematerialne nagrody w rodzaju osobistego szczęścia czy pokojowego życia otrzymywane przez ludzi żyjących wysoce moralnie i praktykujących totaliztyczną filozofię:
       Ludzie którzy prowadzą wysoce moralne życie są nagradzani przez Boga przez udostępnienie im całego szeregu niematerialnych nagród opisanych już poprzednio w punkcie #B2.1 tej strony - w rodzaju osobistego szczęścia, spokojnego życia, braku stresu, respektu bliźnich, itp. Nagrody owe typowo są odnotowywane przez społeczność w której owi wysoce moralni ludzie żyją, dostarczając reszcie tej społeczności dopingu i przykładu aby też praktykować wysoce moralne życie.

#B4.2. Wymóg osiągania nirwany przez ludzi pragnących skorzystać z tzw. uwięzionej nieśmiertelności - działający jako kara i doping dla poprawy swej moralności przez ludzi zachowujących się niemoralnie:
       W punkcie #F3 strony internetowej o nazwie nirvana_pl.htm został wyjaśniony podstawowy wymóg dostępu do tzw. uwięzionej nieśmiertelności przez ludzi dysponujących tzw. wehikułami czasu. Mianowicie, na ludzi którym społeczeństwo udostępni tzw. "uwięzioną nieśmiertelność", tj. których społeczeństwo to zgodzi się powtarzalnie cofać w czasie do lat ich młodości po każdym osiągnięciu przez nich wieku starczego, nałożony musi być warunek, że przed cofnięciem w czasie do tyłu wykażą się oni osiągnięciem stanu tzw. "totaliztycznej nirwany". Owa zaś "nirwana" może być osiągnięta tylko przez ludzi którzy praktykują w swoim życiu wysokie zasady moralne. Stąd opisywany tu wymóg będzie dopingował niemoralnych ludzi do zarzucenia swoich niemoralnych zachowań i do rozpoczęcia wysoce moralnego życia. Jeśli zaś społeczeństwo postanowi NIE wypełniać tego warunku i zacznie cofać do lat młodości również niemoralnych ludzi o wysoce pasożytniczej filozofii, wówczas całe to społeczeństwo zostanie ukarane i zamiast stawać się coraz szczęśliwsze, będzie ono coraz bardziej zagłębiało się w stan tzw. "wieczystego potępienia" opisanego w punkcie #H3 strony immortality_pl.htm.

#B4.3. Działanie obecności tzw. "10 sprawiedliwych" - których istnienie nagradza całą społeczność za przyciąganie do swego grona ludzi praktykujących totaliztyczną filozofię:
       Społeczności które rozumieją korzyści z posiadania w swoim gronie ludzi wysoce moralnych, są dodatkowo dopingowane i nagradzane przez Boga za stwarzanie w swoim gronie atmosfery sprzyjającej osiedlaniu się wśród nich takich wysoce moralnych ludzi. Wszakże tacy wysoce moralni ludzie służą za przykład dla innych, a stąd cicho podnoszą oni poziom moralny całej danej społeczności. Jedna z form takiego nagradzania przez Boga owych społeczności, polega na zagwarantowanej im przez Boga ochronie przed wszelkimi kataklizmami - jeśli tylko w ich gronie zamieszkuje co najmniej 10 wysoce moralnych osób wypełniających opisaną w Biblii definicję tzw. "sprawiedliwych". (Owi "sprawiedliwi", to osoby które w dzisiejszych czasach byłyby opisane przez znacznie trafniejszą nazwę "żołnierze Boga" - wyjaśnioną szerzej w punkcie #B1.1 strony o nazwie antichrist_pl.htm.) Bóg udzielił ludziom owej gwarancji w autoryzowanej (zainspirowanej) przez siebie Biblii (patrz tam "Księga Rodzaju", wersety 18:23-32). Faktyczne też dotrzymywanie przez Boga owej obietnicy w rzeczywistym życiu, ja sam sprawdziłem naukowo i udokumentowałem szczegółowo na miasteczku Petone z Nowej Zelandii (w którym to miasteczku ja sam mieszkam od 2001 roku). Dokumentację z owego naukowego sprawdzenia boskiej obietnicy zaprezentowałem zainteresowanym czytelnikom m.in. w punktach #I3 do #I5 strony o nazwie petone_pl.htm, oraz w punkcie #I3 strony o nazwie day26_pl.htm. W okolicy owego Petone mieszka właśnie wymagana liczba 10 osób o wysoce totaliztycznej moralności, każdy z których wypełnia wymogi jakie Biblia nakłada na owych "sprawiedliwych". Jak też wykazały to moje wieloletnie empiryczne obserwacje i badania, owo miasteczko Petone jest systematycznie omijane przez wszelkie kataklizmy jakie ostatnio niemal nieustannie trapią sąsiadujące z nią miejscowości, oraz resztę Nowej Zelandii. (Powodem tych coraz częstrzych kataklizmów jest szybkie ześlizgiwanie się ludności Nowej Zelandii w szpony filozofii pasożytnictwa.) Niektóre z owych kataklizmów dotykających inne niż Petone miejscowości Nowej Zelandii opisuję m.in. w punkcie #R1 i #P6 strony o nazwie quake_pl.htm, w punktach #C5 do #C6 strony o nazwie seismograph_pl.htm, a także w punkcie #D5 strony o nazwie fruit_pl.htm.
       Warto też odnotować, że wysoce efektywna metoda obrony przed kataklizmami, bazująca na opisanej tutaj gwarancji Boga, zaprezentowana została w punktach #I1 do #I3 strony o nazwie quake_pl.htm (odnotuj przy tym, że punkt #I1 owej strony "quake_pl.htm" podaje też dokładną definicję "sprawiedliwego"), oraz w punkcie #C5.1 strony seismograph_pl.htm i w punkcie #A2.3 strony totalizm_pl.htm.

#B4.4. "Przekleństwo wynalazców" - którego następstwa karzą całe społeczności za tolerowanie w swoim gronie niemoralnych ludzi:
       Winę za fakt, że w danej społeczności bezkarnie działają ludzie wysoce niemoralni, ponosi cała dana społeczność. Wszakże poprzez zachowywanie bierności i aprobaty wobec czyichś niemoralnych działań, społeczność ta daje pozwolenie owym niemoralnym ludziom na praktykowanie swoich niegodziwych zachowań. (Jako przykład rozważ kryzys ekonomiczny który ogarnął ziemię w 2008 roku tylko ponieważ poszczególne społeczeństwa tolerowały u swoich bankierów niespotykane łakomstwo i marnowanie pieniędzy na ich astronomiczne zarobki.) Dlatego za fakt iż dana społeczność toleruje w swoim gronie wysoce niemoralnych ludzi i NIE ukróca ich niegodziwych zachowań, Bóg karze całą tą społeczność. Aby zaś wyegzekwować takie karanie, Bóg wymyślił aż kilka mechanizmów moralnych. Jednym z owych mechanizmów jest genialny mechanism działania moralności, zwany "przekleństwem wynalazców". Z pomocą tego mechanizmu takie tolerujące niemoralność społeczności faktycznie same sobie wymierzają odpowiednie kary.
       "Przekleństwo wynalazców" jest przykładem genialnie działającego mechanizmu moralnego, który zarządza losami całych "intelektów zbiorowych". Owo "przekleństwo wynalazców" powoduje, że każdy twórczy wynalazca lub odkrywca żyjący i działający w gronie danej społeczności, zawsze jest uzależniany i oddawany w moc najbardziej niemoralnych, bo najsilniej zagłębionych w [b]filozofię pasożytnictwa[/b], reprezentantów tejże społecznościnewzealand_visit_pl.htm. W rezultacie, potraktowanie jakie każdy taki wynalazca lub odkrywca otrzymuje podczas swoich twórczych wysiłków, jest charakterystyczne dla poziomu niemoralności jaki osiągnęli najbardziej niemoralni członkowie owej społeczności. Jeśli więc dana społeczność toleruje w swoim gronie wysoce niemoralnych ludzi, wówczas wypracowanie w niej nowych wynalazków lub odkryć staje się całkowitą niemożliwością - tak jak np. ja to doświadczałem w Polsce i w Nowej Zelandii. W rezultacie, poprzez tracenie korzyści wynikających z powstawania w jej gronie takich nowych wynalazków lub odkryć (niektóre z jakich to korzyści opisałem w punktach #B5 i #I2 poniżej tej strony) owa społeczność sama siebie karze.
       Innymi slowy, owo "przekleństwo wynalazców" jest "samoregulującym się" mechanizmem działania moralności. Wszakże powoduje ono, że niemoralność każdej społeczności jest karana rękami i działaniami najniemoralniejszych reprezentantów tejże społeczności. Stąd, np. jeśli w danej społeczności jej najbardziej niemoralni reprezentanci są wyjątkowymi paskudami, wówczas paskudzi ci tak uprzykszają i wyniszczają swoich rodzimych wynalazców i odkrywców, że społeczność ta nigdy NIE jest w stanie wypracować i wdrożyć jakiegokolwiek nowego wynalazku lub odkrycia - tak jak to się dzieje w Polsce, Nowej Zelandii a nawet w Australii. Stąd sama siebie karze wygenerowaniem u siebie owej "wynalazczej impotencji" - po jej przykład z prawdziwego życia patrz strona boiler_pl.htm, zaś po jej szersze opisy patrz punkt #G1 na stronie eco_cars_pl.htm. Taki "samoregulujący się" mechanizm działania "przekleństwa wynalazców" jest więc genialny - tylko Bóg mógł go tak dobrze obmyślić i tak efektywnie wprowadzać w życie.
Antworten to top
#6
#D5. Jak sprawdzić wierzenie że "intelekty które celowo marnują owoce lub inną żywność, będą kiedyś pozbawione tego co marnują":

       W dawnej Polsce uznawano świętość wszelkiej żywności, w tym owoców. Podobna świętość wszelkiej żywności i jadalnych owoców była też uznawana w folklorach ludowych wielu innych krajów. W Polsce nawet powtarzano sobie kiedyś wierzenie, że ludzie którzy marnują jakąkolwiek żywność, będą potem pozbawieni tego co zmarnowali. Wierzenie owo opisane zostało dokładniej w punkcie #I2 odrębnej strony internetowej o nazwie przepowiednie.htm. Odnosi się ono zarówno do indywidualnych osób, jak również do tzw. "intelektów zbiorowych" - przykładowo do całych instytucji. Niestety, jak dotychczas nikt NIE sprawdzał obiektywnie, empirycznie i naukowo, czy wierzenie to faktycznie spełnia się w życiu z żelazną konsekwencją. Wszakże aby owo wierzenie faktycznie działało w rzeczywistym życiu, koniecznym jest aby świat w którym żyjemy był stworzony i rządzony przez sprawiedliwego Boga - tak jak ujawniają to punkty #B1 i #B2 strony o nazwie changelings_pl.htm. Tymczasem oficjalna nauka, która do dzisiaj utrzymuje absolutny monopol na wszelkie badania, czerpie swoje liczne korzyści z faktu iż wyznaje ateizm. Dlatego nauka owa NIE jest zainteresowana w badaniu czegokolwiek co mogłoby pozwolić na ujawnienie ludziom, że na przekór jej negatywnym twierdzeniom, Bóg jednak istnieje. Tymczasem sprawdzenie w/w wierzenia warte byłoby zachodu. Wszakże weryfikowałoby ono naukowo i empirycznie działanie w praktyce tzw. praw moralnych. Istnieją wszakże liczne przesłanki teoretyczne, opisane przykładowo na stronie soul_proof_pl.htm, jakie sugerują że powyższe wierzenie powinno się wypełniać w rzeczywistym życiu. Ponadto, w dzisiejszych czasach telewizji i internetu mamy już techniczną możność aby je sprawdzić. Wszakże od czasu do czasu świat dowiaduje się o przypadkach, że ktoś celowo marnuje owoce lub żywność. Wystarczy więc potem obserwować losy tego kogoś przez szereg następnych lat i sprawdzić czy owo wierzenie faktycznie na nim się wypełni. Znaczy, czy faktycznie ów ktoś, kto celowo marnował jakiś rodzaj owoców lub żywności, z upływem lat faktycznie zazna braku tego co kiedyś marnował. Przykładowo, jeśli ów ktoś jest całą instytucją (intelektem zbiorowym) żyjącą powiedzmy z eksportu owoców, to czy owa instytucja kiedyś "zbankrutuje" ponieważ odcięta zostanie w jakiś sposób od dostępu do owoców które uprzednio marnowała.
       Na szczęście niezależnie od owej wrogiej Bogu starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" (tj. owej ciągle monopolistycznej nauki której uczymy się w szkołach i na uczelniach), od jakiegoś czasu na Ziemi działa też już nowa "konkurencyjna" wobec starej, tzw. "totaliztyczna nauka" - opisywana np. w punkcie #C1 strony o nazwie telekinetyka.htm czy w punkcie #A2.6 strony o nazwie totalizm_pl.htm. Ta zaś nowa "nauka totaliztyczna" jest zainteresowana w poznaniu całej prawdy o Bogu. Dlatego obiektywnie, naukowo i bada ona prawdy na temat Boga na dostępnym jej empirycznym materiale dowodowym. Jednym zaś z tematów którego zbadanie ona podjęła, jest m.in. także empiryczne sprawdzenie opisywanego tutaj wierzenia. W niniejszym punkcie opiszę więc dokładnie jeden znany mi z takich przypadków marnowania żywności, a ściślej marnowania owoców zwanych "kiwi" - tj. owoców których pożywność i własności lecznicze opisane są w punkcie #I2 tej strony. Owo marnowanie z całą pewnością objęte jest działaniem tzw. praw moralnych. Wszakże miało ono miejsce w połowie 2009 roku - czyli w czasach kiedy to na świecie szalało bezrobocie i depresja ekonomiczna, zaś nasza planeta roiła się od niedożywionych ludzi. Marnowanie tych owoców miało też miejsce w samej Nowej Zelandii - gdzie żywność jest szczególnie droga w porównaniu do zarobków normalnych ludzi i gdzie przez sporą część roku jeden kilogram owoców "kiwi" kosztuje niemal tyle samo co najniżej zarabiający robotnicy otrzymują tam za godzinę ciężkiej pracy fizycznej. Ponadto opisane tutaj artykuły ukazały się w czasach kiedy z powodu depresji ekonomicznej oraz narastającej drożyzny, spora liczba bezrobotnych Nowozelandczyków, do kategorii których ja sam też się wówczas zaliczałem, tylko z wielką trudnością mogła sobie pozwolić na zakup jakichkolwiek owoców. Oto owe przykłady artykułów z nowozelandzkich gazet, które omawiają właśnie celowe niszczenie owoców "kiwi".
       Pierwszy z artykułów który chciałbym tutaj zarekomendować do przeczytania, to "Kiwifruit dumped to pop up price" (tj. "Owoce kiwi niszczone aby podwyższyć cenę") ze strony C1 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z czwartku (Thursday), April 9, 2009. Pozwolę sobie zacytować tutaj trzy zdania z tego dosyć sporego artykułu: "Ogrodnicy owoców kiwi, uderzeni przez światowy spadek w zapotrzebowaniu, zmuszani są do zniszczenia miliona skrzynek, lub 3.6 milionów kilogramów zielonego owocu eksportowego. Szczegóły tego niszczenia są wyjaśnione w liście od "Zespri" - markietera eksporterów tego przemysłu, do 3000 nowozelandzkich ogrodników późno tego miesiąca, wyznaczając im liczby jakie mają być zniszczone. ... Zespri naczelny dyrektor stwierdził w swoim liście, że alternatywą byłoby zmniejszenie wartości o około 20 centów za skrzynkę." (W oryginale angielskojęzycznym: "Kiwifruit growers, hit hard by a global slump in demand, have to destroy a million trays, or 3.6 million kilograms of green export fruit. Details of the dumping are outlined in a letter from the industry's export marketer Zespri, to 3000 New Zealand growers late last month allocating them their quota to be destroyed. ... Zespri chief executive said in the letter that the alternative would be a reduction in value of about 20c a tray.")
       Drugi z owych artykułów który też chciałbym tutaj zarekomendować do przeczytania, to "Zespri's 'dump fruit' bid angers growers" (tj. "Zamiar 'niszczenia owoców' przez Zespri wzbudza gniew ogrodników") ze strony C3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z soboty (Saturday), April 11, 2009. Tutaj też pozwolę sobie zacytować dwa zdania z tego dosyć sporego artykułu: "Decyzja dyrekcji Kiwifruit jest protekcyjnym nonsensem. ... importer z zachodniego USA który potrzebuje nasze owoce musi teraz sprowadzać owoc kiwi z Chile, podczas gdy nasze owoce gniją na poroślu - to nie ma sensu." (W oryginale angielskojęzycznym: "The Kiwifruit Board's decision is protectionist nonsense. ... western US importer wanting our fruit will now have to take kiwifruit from Chile while our fruit rots on wines - this does not make sense.")
       Zainspirowany powyższymi artukułami zacząłem uważnie śledzić dalsze losy owej monopolistycznej nowozelandzkiej instytucji zwanej "Zespri", która podjęła decyzję aby zniszczyć olbrzymią ilość owoców "kiwi". Kiedy też w połowie 2012 roku powróciłem do aktualizowania niniejszego punktu, sytuacja z owocami "kiwi" była już aż tak tragiczna, że bez czekania co się stanie dalej wolno mi już wówczas było konkludować, iż "opisywane tutaj wierzenie-ostrzeżenie faktycznie działa w rzeczywistym życiu, znaczy osoby lub instytucje które niszczą żywność lub owoce faktycznie w jakiś czas później doświadczają brak tego co niszczyły". W dalszej części tego punktu będę raportował w kolejności chronologicznej jak rozwijały się dalsze losy "Zespri" i jej owoców "kiwi".
       Historycznie pierwsze artykuły które jakby rozpoczynają opisy stopniowo nasilanej reakcji Boga na zapędy monopolistycznej nowozelandzkiej instytucji zwanej "Zespri" aby marnować owoce "kiwi", a stąd jakie warto przeczytać, to: "Beetles found in imported kiwifruit" (tj. "owady znalezione w importowanym owocu kiwi") ze strony A9 gazety The New Zealand Herald, wydanie ze środy (Wednesday), February 2, 2011 - który ponownie potwierdza import tego owocu z Włoch przez Zespri, gdzie ma ona własne sady, ale skąd też podobno przybyła do Nowej Zelandii mordercza choroba tych owoców która zabija winorośla kiwi; "Turners & Growers continue to attack Zespri's export monopoly after poll results" (tj. "firma Turners & Growers kontynuują swój atak na monopol eksportowy Zespri po wynikach plebiscytu") ze strony C1 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z poniedziałku (Monday), April 18, 2011 - który ujawnia jak beznadziejna jest niepopierana przez rząd walka o obalenie monopolu owocowego na owoce kiwi; czy "Fight to block kiwi fruit bug's spread" (tj. "walka o zablokowanie rozprzestrzeniania się bakterii wyniszczającej owoce kiwi") ze strony A8 gazety The New Zealand Herald, wydanie z wtorku (Tuesday), September 27, 2011 - który raportuje o beznadziejnej już walce sadowników owocu kiwi z chorobą zwaną PSA która została "zaimportowana do NZ z Włoch, a która wyniszcza winorośla produkujące te owoce; "Last of the gold next year", strona A5 ("In brief") gazety Weekend Herald, wydanie z soboty (Saturday), December 3, 2011 - który lakonicznie informuje że po obecnym sezonie winorośla "złotego owocu kiwi" będa musiały zostać powycinane z powodu morderczej choroby jaka się rozprzestrzenia po kraju jak ogień niszcząc i bankrutując sadowników tego owocu; "Critic's gold kiwifruit may prove a saviour" (tj. "złoty owoc kiwi od krytyka może okazać się zbawcą"), ze strony C3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie ze środy (Wednesday), January 18, 2012 - który artykuł ujawnia niemal już otwartą interwencje Boga w obalenie monopolu Zespri - bowiem tylko Bóg mógł spowodować opisywaną w owym artykule sytuację, że kiedy winorośla złotej odmiany owocu kiwi należacej do monopolisty Zespri wymierają z powodu ataku choroby zwanej PSI, winorośla podobnej złotej odmiany owoców kiwi chodowane przez inną firmę zwaną "Turners & Growers" (która to firma od wielu już lat walczy o obalenie monopolu Zespri) rosną aż tak wspaniale, że mogą one uratować nowozelandzki eksport owoców kiwi.
* * *
       Nie wiem jak jest to z czytelnikiem, jednak ja osobiście nawykłem do sytuacji, że jeśli Bóg podejmuje jakieś działanie, wówczas zwykle czyni to po bardzo długim namyśle i przygotowaniach. Powolność działań Boga utrwalona jest zresztą nawet w znanym powiedzeniu "Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy". Było więc dla mnie dużym zaskoczeniem kiedy w zaledwie około miesiąc po wydaniu nakazu o niszczeniu owoców kiwi w Nowej Zelandii, na temat firmy która wydała ów nakaz pojawił się artykuł o tytule "Zespri drops $80m as euro, yen strengthen" (tj. "Zespri straciło 80 milionów dolarów po wzmocnieniu euro i jena") ze strony C3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z wtorku (Tuesday), May 5, 2009. W artykule tym można było m.in. doczytać się, cytuję: "Californijscy ogrodnicy wystąpili do sądu o odszkodowanie z Zespri i z HortResearch, domagając się odszkodowania za ich plon złotego owocu kiwi, który hodowali na licencji z Zespri. W Chile, choroba verticillium zdewastowała połowę chilijskiej produkcji złotego owocu kiwi dla Zespri, zas bakteria uszkodziła 25 procent porośli Zespri'sowego złotego owocu kiwi we Włoszech." (W oryginale angielskojęzycznym: "Californian growers have filled a damages claim in court against Zespri and HortResearch, seeking damages for the failure of its gold kiwifruit crop, grown under licence for Zespri. In Chile, verticillium disease has savaged half of Zespri's Chilean gold kiwifruit production this year and bacteria has affected 25 per cent of Zespri's gold kiwifruit vines in Italy.")
       We wtorek, dnia 12 maja 2009 roku firma Zespri ponownie przykuła uwagę publikatorów. Mianowicie dziennik wieczorny z programu 3 telewizji nowozelandzkiej około godziny 18:30 raportował o niszczycielskim gradobiciu które zniszczyło sporą część owoców kiwi na plantacjach z obszaru Nowej Zelandii nazywanego "Bay of Plenty" (który to obszar jest rodzajem "zagłębia owocu kiwi"). Gradobicie to było też raportowane w artykule "Zespri sees good year ahead for gold fruit" ze strony C4 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post Weekend, wydanie z soboty (Saturday), May 23, 2009. Artykuł ten stwierdza, m.in., cytuję: "... strategia zniszczenia 1.5 miliona skrzynek eksportowego zielonego owocu kiwi aby podtrzymać wysokie ceny nie byłaby już dłużej potrzebna po tym jak gradobicie z Bay of Plenty uszkodziło co najmniej 2.26 miliona skrzynek owoców kiwi." (W oryginale angielskojęzycznym: "... the strategy of dumping 1.5 million trays of export green kiwifruit to hold prices up would no longer be needed after hail in the Bay of Plenty damaged at least 2.26 million trays of kiwifruit.")
       Kolejną publikacją na temat Zespri która przykuła moją uwagę był artykuł "Attack on Zespri monopoly" (tj. "Atak na monopol Zespri") ze strony C1 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z piątku (Friday), June 5, 2009. W artykule tym opisywano jak innej nowozelandzkiej firmie o nazwie "Turners and Growers" rząd już trzykrotnie uniemożliwił przełamianie monopolu Zespri na eksport owoców Kiwi.
       Problem monopolu Zespri stopniowo zaczął indukować obawy również i na międzynarodowej arenie. Przykładowo artykuł o tytule "Zespri defensive salvo sends fur flying" ze strony B2 gazety The New Zealand Herald, wydanie ze środy (Wednesday), November 25, 2009, opisuje jak w sprawie monopolu Zespri rząd USA zwrócił się do Nowej Zelandii za pośrednictwem "World Trade Organisation" z życzeniem "proszę wyjaśnić". (W tym samym dniu temat międzynarodowego niepokoju i zainteresowania monopolem nowozelandzkiej Zespri omawiany był także w gazecie Otago Daily Times.)
       W punkcie #T1 odrębnej strony o nazwie humanity_pl.htm wyjaśniam, że każde niemoralne postępowanie ludzi bez przerwy ulega nasilaniu i zawsze kończy się katastrofą - chyba że w porę zostanie zarzucone. Jeden z przykładów takiego właśnie nasilania udokumentowałem w punkcie #I3.1 strony o nazwie petone_pl.htm. NIE powinno więc nikogo dziwić, że np. utrzymywanie w Nowej Zelandii monopoli w rodzaju opisywanego tu "Zespri", albo "Fonterra" opisywanej m.in. w punkcie #E3 strony o nazwie cooking_pl.htm, powoduje stopniowe eskalowanie niemoralnych działań owych monopoli. Pierwsza wzmianka na jaką się natknąłem w tej spawie, to artykuł "Zespri company guilty of smuggling" (tj. "eksporter Zespri winny przemytu"), ze strony A1 gazety Weekend Harald (wydanie z soboty (Saturday), March 23, 2013). W artykule tym informowano, że chińska filia Zespri została przyłapana prze władze Chin na przemycaniu ogromnych ilości owoców kiwi.
       W niedługi czas po tamtej aferze przyłapania Zespri na przemycaniu, ukazał się inny artykuł o tytule "Kiwifruit importer's defence points finger at Zespri" (tj. "obrona importera owoców Kiwi demaskuje Zespri"), ze strony B3 gazety The New Zealand Herald (wydanie z wtorku (Tuesday), May 14, 2013). Ujawnia on, że aby powiększać swoje zyski, nowozelandzki monopol Zespri zaczął się uciekać do przemycania owocó Kiwi do Chin. W przemycaniu tym unikał on płacenia cła poprzez fabrykowanie fałszywych dokumentów eksportowych jakie w oczach władz chińskich zaniżały ilość eksportowanych owoców. Wysokość tego oszustwa oszacowana była przez chińskie władze na około 10 milionów dolarów. Pytanie jakie więc tutaj się nasuwa, to czy faktycznie konieczna jest aż jakaś ogromna katastrofa, aby ów monopol Zespri został zakończony.
       Można oczywiście się spodziewać, że jeśłi ktoś, tak jak ZESPRI, zestanie przyłapany przez władze Chin na fałszowaniu dokumentacji eksportowej, wówczas będzie to miało dalsze reperkusje. Faktycznie też już w krótki czas po poprzednim artykule, pojawił się następny o tytule "Chinese paper wall stops NZ eksports" (tj. "papierowy mur chiński zatrzymał nowozelandzki eksport"), ze strony A2 gazety The Dominion Post Weekend, wydanie z soboty (Saturday), May 18, 2013. Artykuł ów wyjaśnia, że począwszy od końca kwietnia 2013 roku władze Chin zatrzymały na granicy cały eksport nowozeladzkiego mięsa do Chin. A Nowa Zelandia eksportuje do Chin ogromne ilości mięsa - np. w roku budżetowym 2011-12 eksport ten wynosił 61000 ton mięsa o wartości $276.8 milionów. Chociaż władze Chin otwarcie ujawniły, że powodem tego zatrzymania mięsa są problemy z dokumentacją, w Nowej Zelandii ciągle twierdzono, że powód zatrzymania tego mięsa pozostaje zagadką i spekulowano w publikatorach czy ma to np. jakiś związek ze zmianą nazwy ministersta, czy też z aferą dodawania chemikalii zwanej DCD do mleka - w jaką uwikłany był odmienny nowozelandzki monopol o nazwie "Fonterra" (tamtą sprawę dodawania chemikalii do nowozelandzkiego mleka omawiam w punkcie #E3 strony o nazwie cooking_pl.htm). W żadnym jednak artykule jaki czytałem na temat owego zatrzymania przez Chiny eksportu nowozelandzkiego mięsa (a artykułów tych ukazało się sporo), NIE znalazłem nawet wzmianki tego co najbardziej oczywiste i co samo rzuca się w oczy, mianowicie że jeśli otwarcie popierany przez rząd monopol Zespri (który dzięki swemu rządowemu poparciu faktycznie ma rangę oficjalnego reprezentanta Nowej Zelandii), został przyłapany przez Chiny na fałszowaniu dokumetacji ekportowej, wówczas oczywiście Chiny automatycznie straciły zaufanie do wszystkich eksporterów z Nowej Zelandii.
Antworten to top
#7
#I7. LIGO a "Piramida Telepatyczna" - czy jest to kolejny przykład najnowszego rabunku dorobku naukowego Polaka i Włoszki, bez oddania im należnego kredytu autorskiego, czy też zatajone przed społeczeństwem drugie powtórzenie daru dla ludzkości przez jakąś tajemniczą totaliztyczną istotę?

       Gdyby ktoś przypadkowy, kogo NIE znam, opowiedział mi gdzieś w tramwaju lub pociągu historię jaka mam zamiar tutaj opisać, wówczas bym posądzał, że ją zmyślił. Tymczasem wszystko co tutaj opiszę bazuje na rzeczywiście zaszłych zdarzeniach, jakie są dobrze udokumentowane w naukowym traktacie [7] oraz traktacie [7/2], a także np. w mojej naukowej monografii [1/3]monografii [1/4] i monografii [1/5] - które od wielu już lat są m.in. zdeponowane dla celów cypyright w Bibliotece Narodowej Nowej Zelandii, zaś które ja publikuję nieustannie (w tym w internecie) począwszy od 1995 roku. Zdarzenia te dotyczą albo celowo zatajonego przed społeczeństwem drugiego przekazania ludzkości przez jakąś tajemniczą totaliztyczną istotę daru dla ludzkości w postaci "telepatyzera" zwanego "Piramidą Telepatyczną" (tj. w postaci telepatycznego urządzenia nadawczo-odbiorczego), albo też celowo zatajonej wielko-skalowej kradzieży tego samego daru owej istoty, jaki po jego naukowym rozpracowaniu i upowszechnieniu po świecie stał się rodzajem intelektualnego dorobku dwóch osób (tym razem Włoszki, Pano Danieli Giordano, oraz mnie - tj. Polaka z obywatelstwem Nowej Zelandii) - wykorzystanie jakiego to dorobku przez kogoś postronnego wymaga co najmniej grzecznościowego oddania kredytu autorskiego tym dwom osobom.
       Aby NIE powtarzać tutaj całej historii opisanego tu zatajenia faktu otrzymania daru dla całej ludzkości, lub opisanego tu przywłaszczenia sobie autorstwa, jaką to historię już dokładnie opisałem na swoich stronach internetowych wskazywanych poniżej, opiszę tu całą sprawę tylko w ogromnym skrócie. Wszakże być może reprezentuje ona jeszcze jedno "podebranie" dorobku naukowego Polaka i Włoszki przez jakieś inne narodowości, a w ten sposób uzupełnia poprzednie opisy podobnych przypadków przywałszczania sobie (bez oddania należnego kredytu autorskiego), tego co reprezentuje własność intelektualną jakiegoś Polaka (i tym razem też Włoszki) oraz dorobek intelektualny Polski (i tym razem także Włoch). I tak, od chwili opracowania mojej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, czyli od 1985 roku, zdawałem sobie doskonale sprawę, że "telepatia" jest to jakiś pokrewny do "telekinezy" sposób przekazywania informacji w obrębie innego (pierwotnego) świata - jaki to świat owa dipolarna grawitacji nazywa "przeciw-światem". Podobieństwo telepatii do telekinezy pozwałało mi także krystalizować zwolna w swym umyśle ideę urządzenia technicznego jakie reprezentowałoby odbiornik i nadajnik telepatyczny. W tym krystalizowaniu bardzo pomocne były eksperymenty telepatyczne jakie w 1991 roku przeprowadzałem osobiście na temat "zdalnego czytnika myśli" w szwajcarskim laboratorium ś.p. Wernera Kroppa, a jakie opisałem dokładniej w punkcie #59 z podrozdziału W4 w tomie 18, oraz w podrozdziale K1 z tomu 9, mojej najnowszej monografii [1/5]. Jednak dopiero w dniu 11 listopada 1994 roku odkryłem czym dokładnie są "fale telepatyczne", jaką mają one naturę, jak się propagują po przeciw-świecie, oraz jaki wpływ mają one na zjawiska z naszego świata fizycznego. Tamto swoje odkrycie opisałem dokładniej w punktach #59 i #60 z podrozdziału W4 w tomie 18 mojej najnowszej monografii [1/5]. Niemal też natychmiast po po owym odkryciu "fal telepatycznych", na bazie swojej uprzedniej wiedzy o telekinezie, o związku następstw telekinezy z następstwami telepatii, oraz o zasadzie działania urządzeń do odbioru telepatii, pojawił się w mojej głowie w pełni już skrystalizowany wynalazek zasady działania telepatycznych urządzeń nadawczo-odbiorczych, jakie wówczas nazwałem "telepatyzerami". W niedługi zaś czas po tym, przez jakiś dziwny "zbieg okoliczności" Miss Włoch 1966 roku, Pani Daniela Giordano poinformowała mnie, iż jakaś tajemnicza istota przekazała na jej ręce dar dla ludzkości w formie właśnie opisów jak zbudować telepatyczne urządzenie nadawczo-odbiorcze (jakie razem nazwaliśmy "Piramidą Telepatyczną"). Po poznaniu opisów tej piramidy uświadomiłem sobie, że faktycznie stanowi ona już doskonale dopracowaną technicznie wersję "telepatyzera" mojego wynalazku. Pierwszy w świecie prototyp owej Piramidy Telepatycznej zbudowała sama Pani Daniela Giordano w sposób opisany jej przez ową istotę. Chociaż jednak jej prototyp wykazywał wiele dziwnych zachowań, faktycznie NIE zadziałał tak jak opisywała to owa darowująca istota. Ja postanowiłem więc pójść w ślady Pani Giordano i w wakacje 1995 roku, dzięki wydatnej pomocy mojej rodziny i polskich znajomych, też zdołałem zbudować w Polsce drugi w świecie prototyp owego telepatycznego urządzenia nadawczo-odbiorczego. Wszakże owa "Piramida Telepatyczna" była bliska mojemu sercu, bowiem miała ona budowę i działanie jakie praktycznie urzeczywistniało zasadę działania "telepatyzera" mojego wynalazku. Tyle tylko, że dla jakichś istotnych powodów wytyczne jak zbudować tę Piramidę Telepatyczną otrzymałem NIE ja i NIE dopiero po moim odkryciu natury "fal telepatycznych", a na wiele lat wcześniej przed moim odkryciem "fal telepatycznych" i przed moim wynalazkiem "telepatyzera" otrzymała je Pani Daniela Giordano - Miss Włoch 1966 roku. Niestety, podobnie jak pierwszy prototyp tej piramidy zbudowany osobiście przez Panią Giordano, mój drugi prototyp też NIE zadziałał od razu, zaś na jego dalsze doskonalenie ja NIE bardzo miałem warunki.
       Cała sprawa "telepatyzerów" powróciła i nabrała niespodziewanego obrotu w 2015 roku. Zadziałał bowiem wówczas wielkoskalowy prototyp tej samej Piramidy Telepatycznej, jednak zbudowany przez amerykańskich naukowców. Odebrał on też wówczas pierwszy w świecie sygnał telepatyczny. Ten amerykański prototyp używa niemal dokładnie tej samej konstrukcji i zasady działania co Piramida Telepatyczna (a stąd używa on i tej samej ogólnej budowy i zasady działania co "telepatyzery" mojego wynalazku) - tyle że ma gigantyczne rozmiary i bardziej nowoczesne podzespoły (np. zamiast światła jarzeniowego użytego w Piramidzie Telepatycznej, używa on światła lasera), a ponadto że Amerykanie nazywają go LIGO i twierdzą o nim iż odbiera on "fale grawitacyjne", a NIE "fale telepatyczne". Obecnie można więc "zachodzić w głowę", czy Amerykanie niemoralnie "podebrali" sobie z moich publikacji zasadę działania Piramidy Telepatycznej (jakiej szczegółowe opisy ja publikuję już począwszy od 1995 roku, a stąd jakie każdy może za darmo ściągnąć sobie np. z internetu), zaś aby zamaskować ten rabunek swoje urządzenie nazwali LIGO i zwodniczo twierdzą o nim, że odbiera ono "fale grawitacyjne", czy też ta sama tajemnicza istota, która podarowała ludzkości Piramidę Telepatyczną za pośrednictwem Pani Danieli Giordano, podarowała też naukowcom amerykańskim opisy jak zbudować owo LIGO - tyle, że Amerykanie celowo milczą w tej sprawie i się NIE przyznają, iż zasadę działania LIGO otrzymali od jakiejś tajemniczej istoty. Wszakże aby zachęcić ich do faktycznego zbudowania tego urządzenia, owa tajemnicza istota mogła dać im też do zrozumienia, że po zbudowaniu LIGO, owe nadal nieznane oficjalnej nauce fale, jakie odbiorą z pomocą LIGO, pozwolą im np. uzyskać nagrodę Nobla za wykrycie swego istnienia. (Odnotuj tutaj, że owa istota mogła np. starać się ich informować o wykrywaniu istnienia "fal telepatycznych", jednak z powodu oficjalnego ignorowania telepatii przez oficjalną naukę, oraz z powodu nieporozumień i trudności komunikacyjnych, Amerykanie mogli uznać, że istota ta informowała ich o "falach grawitacyjnych".)
       Powodem dla jakiego daje się wnioskować, że opisywana tutaj historia reprezentuje albo zatajony rabunek opisów daru dla ludzkości bez oddania wymaganego kredytu autorskiego, albo też zatajenie drugiego przekazania ludzkości daru owej "Piramidy Telepatycznej", jest niemal identyczna budowa i zasada działania użyta zarówno w LIGO, jak i w Piramidzie Telepatycznej. Oba te urządzenia są bowiem do siebie aż tak podobne w swej ogólnej budowie i zasadzie działania, że ich podobieństwo dowodzi iż ich pomysły i projekty oryginalnie wywodzą się z tego samego nadrzędnego umysłu - tj. z umysłu owej tajemniczej istoty, która darowała ludzkości Piramidę Telepatyczną. Z kolei aby oba mogły wywodzić się z umysłu jednej i tej samej istoty, LIGO musiało albo też zostać podarowane ludzkości przez tę samą istotę, albo też jego zasada działania musiała być cichcem podebrana z którejś z naszych publikacji (jednak bez otwartego przyznania kredytu autorskiego ani Pani Danieli Giordano, ani mnie).
       W tym miejscu trzeba dodać, że w obu powyższych przypadkach, tj. zarówno w przypadku cichego "podebrania" idei i opisów, jak i w przypadku zatajenia powtórnego otrzymania daru od owej istoty, zatajenie prawdy na ten temat powoduje, iż ludzkość wiele traci. Po pierwsze bowiem zatajenie to blokuje oficjalne poznanie wiedzy na temat "fal telepatycznych", oraz blokuje korzyści z użycia tych fal dla dobra ludzkości (np. blokuje korzyści z uratowania pszczół przed wymarciem, z wyeliminowania raka indukowanego przez fale radiowe, z dostępu ludzi do współpracy z istotą o ogromnym zaawansowaniu technicznym, itp.). Nie muszę też już tu wyjaśniać, co o naszych czasach pomyślą przyszli Ziemianie, kiedy dowiedzą się np. że ktoś otrzymał nagrodę Nobla za rzekome odkrycie "fal grawitacyjnych", jednak z upływem czasu się okazało, że owe "fale grawitacyjne" faktycznie były "falami telepatycznymi", zaś odkrywcy owych rzekomych "fal grawitacyjnych" dokonali swego odkrycia na urządzeniu które albo cichcem zrabowali z moich publikacji - bez oddania należnego kredytu autorskiego. albo też otrzymali w darze od jakiejś tajemniczej istoty - jednak przemilczeli i ukryli fakt owego otrzymania. Na dodatek zatajenie prawdy na omawiany tu temat blokuje też podjęcie zbudowania wielu innych urządzeń telepatycznych, których budowę i telepatyczną zasadę działania ja także już wypracowałem, a które już wiele lat temu opisałem m.in. w swoich publikacjach i stronach internetowych. Przykładowo, blokuje ono zbudowanie zdalnego telepatycznego wykrywacza nadchodzących trzęsień ziemi - opisywanego m.in. na stronie seismograph_pl.htm, a także tzw. "telefonu telepatycznego" - opisywanego m.in. na stronie artefact_pl.htm. Na dodatek blokuje to też poznanie dobrodziejstw trwałego telekinetyzowania materii, oraz energetycznie opłacalnej i taniej telepatycznej dysocjacji wody na wodór i tlen - jaką już wiele lat temu opisałem m.in. na stronie eco_cars_pl.htm. Owe zaś telepatyczne urządzenia wnoszą potencjał aby zaawansować ludzi na wyższy poziom cywilizacyjny, oraz aby między innymi uchronić ludzkość przed zagładą jaką chroniczne już kłamstwa oficjalnej nauki na nią właśnie sprowadzają, a jaką opisuję m.in. w punktach #H1 do #H3 swej strony przepowiednie.htm, a także w punktach #T1 do #T8 swej strony solar_pl.htm.
       Całą powyższą historię, brzmiącą zdumiewająco dziwnie, baśniowo i niemal nieprawdopodobnie, chociaż faktologicznie i historycznie dokładnie udokumentowaną w aż kilku naukowych traktatach i monografiach, opisałem też już znacznie dokładniej niż tutaj w aktualizowanych w marcu 2016 roku dwóch swoich stronach internetowych, mianowicie historię tę opisałem m.in. w punkcie #E1.1 strony telepathy_pl.htm i w punkcie #K2 swej strony dipolar_gravity_pl.htm. Proponowałbym więc zaglądnąć też i do owych stron i punktów, bowiem historia jaką tam opisałem szokuje i naprawdę otwiera oczy.
       Powinienem tutaj dodać, że kiedyś patriotycznie zorientowany znajomy Polak, który był świadom dwóch historycznych kradzieży dorobku intelektualnego Polaków opisywanych tutaj w punktach #I3 i #I4, błagał mnie w odniesieniu do tych idei jakie ja sam wypracowałem po raz pierwszy w świecie, abym zerwał z myląco praktykowaną w Polsce tradycją bezosobowego opisywania nowych idei, oraz abym wyraźnie podkreślał w swoich publikacjach własne autorstwo tychże idei. Te jego perswazje spowodowały, że do opisów wszystkich gruntowanie nowych idei jakie ja sam wypracowałem, zacząłem celowo wprowadzać "rzekomo narcyzystyczne" słowo "ja" wyraźnie podkreślające iż to ja jestem autorem pierwszego sformułowania danych idei - tak jak wyjaśniłem to potem dokładniej w ostatnim paragrafie z punktu #K1.1 swej strony o nazwie tapanui_pl.htm. W przypadku więc opisywanego tutaj LIGO, owo celowo wprowadzane do moich publikacji słowo "ja", a także daty publikowania moich (i naszych) pierwszych opracowań dotyczących "Telepatyzerów" i "Piramidy Telepatycznej", klaryfikują ewentualne przyszłe spory, reprezentanci których to narodów faktycznie są autorami pierwszych w świecie opisów otwierających dla ludzkości dostęp do niewypowiedzianie użytecznych urządzeń jakie działają dzięki wykorzystaniu bezpiecznych i wszechobecnych "fal telepatycznych".
Antworten to top
#8
#B2.1. Przykłady "kar" za "niemoralności" popełniane przez indywidualne osoby:
       Niemal każda "kara" jaką ktoś otrzymuje za popełnienie niemoralności, zwykle przychodzi dopiero po upływie tzw. "czasu zwrotu". Dla indywidualnych ludzi czas ten typowo wynosi około 7 do 10 lat. Stąd kiedy ktoś otrzymuje karę na jaką zasłużył wiele lat wcześniej, wówczas najczęściej NIE pamięta już swej niemoralności za jaką kara ta przyszła. Dlatego Bóg w ową karę wpisuje też aż cały szereg cech, które stwarzają nauczący nas pomost pomiędzy niemoralnością jaką popełniliśmy kilka lat wcześniej, a karą jaką właśnie otrzymaliśmy za tamtą niemoralność. Owe cechy boskiej kary wyliczyłem i omówiłem nieco dokładniej w punkcie #N2 swej strony internetowej o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm, zaś najważniejsze z nich skrótowo podsumowałem w punkcie #B2.3 poniżej na tej stronie. Na jedną z tych cech chciałbym jednak zwrócić uwagę czytelnika już w tym miejscu, bowiem okazuje się ona być wiodącą składową praktycznie każdej kary Boga za seryjne (wielokrotne) powtarzanie przez kogoś jakiegoś rodzaju niemoralności nastawionej na wyciąganie określonej korzyści. Mianowicie, tą wiodącą karą okazuje się być nieodwracalne odebranie na całą resztę życia danej ukaranej osoby (lub danego ukaranego intelektu grupowego), tej korzyści, na wyciąganie której osoba ta (lub ów intelekt grupowy) liczyła podczas popełniania danego rodzaju seryjnej (powtarzalnej) niemoralności. Oto więc przykłady owych kar jakie już przebadałem:
       W punktach #F3 i #B5 swej strony internetowej o nazwie solar_pl.htm wyjaśniłem dlaczego jest wysoce niemoralne zainwestowanie przez indywidualne osoby w "bezakumulatorowe systemy słoneczne" do użytku domowego. Wszakże takie systemy słoneczne swą zasadą działania popierają niemoralne interesy i wysiłki sieciowych karteli elektrycznych aby uzależnić od siebie także owych indywidualnych posiadaczy domowych systemów słonecznych do generowania elektryczności, oraz aby zmuszać ich do zakupu brudnej i szkodliwej dla natury elektryczności sieciowej. Dlatego indywidualne osoby, które inwestują w takie bezakumulatorowe systemy słoneczne do użytku domowego, zaś tą swą inwestycją poprą niemoralne praktyki karteli elektrycznych, są potem karane utratą sum jakie wydały na swe domowe systemy słoneczne. Praktycznie bowiem ich inwestycje nie otrzymują najmniejszej szansy aby kiedykolwiek się im zwróciły. Innymi słowy, tym osobom, które zainwestują w takie bezakumulatorowe domowe systemy słoneczne, ponieważ liczą na opłacalność swej inwestycji i na zwrot zainwestowanej sumy, bezzwrotnie tracą szansę iż zainwestowana suma przyniesie im jakikolwiek dochód.
       W punktach #B5.1 i #G1 swej strony internetowej o nazwie will_pl.htm wyjaśniłem, że jeśli ktoś NIE używa rózgi (tj. NIE stosuje kar cielesnych) dla dyscyplinowania swych dzieci - tak jak Biblia nakazuje to czynić, wówczas na stare lata jest za to ukaranym jakimś gorzkim rozczarowaniem wynikającym z losów lub zachowań owych dzieci. Innymi słowy, ci z rodziców, którzy seryjnie (powtarzalnie) odmawiają serwowania swym dzieciom nakazywanych przez Biblię kar cielesnych na jakie dzieci te sobie zasłużyły, ponieważ chcą aby owe dzieci za to bardziej ich kochały i w przyszłości darzyły szczególnie intensywną miłością i otaczały opieką, jako karę bezwrotnie tracą potem na resztę życia wszystko na co liczyły iż wyniknie dla nich z takiej zwiększonej miłości ich dzieci.
       W punkcie #N2 swej strony internetowej o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm przytoczyłem przykład kary za pasywność w codziennym życiu. Karę tę rozpoznałem dokładnie bowiem otrzymała ją osoba którą znam osobiście od wielu już lat. Karą tą okazuje się być "przymusowa pasywność", spowodowana chorobą jaka na resztę życia pozbawiła ową osobę zdolnosci do aktywnego życia. Oczywiście, kiedy owa uprzednio ochotniczo pasywna osoba dowiedziała się o swej chorobie, która tym razem przymuszała ją do prowadzenia pasywnego życia, zaczęła z chorobą tą walczyć. Niestety narazie walkę tę nieustannie przegrywa - tak jakby Bóg ją informował "czekałem na twoją ochotniczą aktywność aż 65 lat, jednak do teraz moja cierpliwość się już wyczerpała". W tamtym punkcie #N2 przytoczyłem też "energetyczne wyjaśnienie" informujące czytelnika dlaczego każda życiowa "pasywność" jest karana przez Boga jako jedna z bardziej znaczących "seryjnych" niemoralności.
       Biblia ostrzega, że ci którzy zajmują się tworzeniem lub używaniem czegokolwiek co zasiewa śmierć i zniszczenie, będą uśmierceni jednym z efektów działania tego czegoś (patrz bibilijne "złoczyńca który sieje nieprawość, zbiera z niej plon" - Hiob, 4:8, "co człowiek sieje, to i żąć będzie" - Galatowie, 6:8, "kto sieje wiatr ten zbiera burzę" - Ozeasz, 8:7, "kto mieczem wojuje ten od miecza ginie" - św. Mateusz, 26:52). W chwili obecnej zjawiskiem jakie stworzyło dla siebie najbardziej śmiercionośną tradycję na Ziemi, jest energia jądrowa oraz formowana przez nią radioaktywność - rozważ bomby z Hiroshima i Nagasaki. Nie powinno więc nas dziwić, że Maria Skłodowska-Curie (pokazana na "Fot. #H1" tej strony), umarła na spowodowany radioaktywnością rodzaj raka zwany "białaczka" - patrz też opisy z punktu #H3 niniejszej strony. (Rozważ też losy pracowników Fukushima, oraz innych reaktorów atomowych które ulegały "awariom".) Wszakże dokładanie jakiegokolwiek swego wkładu w rozwój energii jądrowej faktycznie jest przyczynianiem się do "zasiewania śmierci i zniszczenia". Tutaj warto też dodać, że pierwotnym śmiercionośnym zjawiskiem formowanym przez rozpad atomów i przez radioaktywność, jakie szerzy ową śmierć i zniszczenie, jest hałas telepatyczny formowany też m.in. przez "Large Hadron Collider" - po szczegóły patrz punkt #K1 na stronie tapanui_pl.htm. Ponadto warto też zwrócić uwagę na fakt, że np. zarabianie poprzez produkowanie papierosów lub poprzez upowszechnianie narkotyków, a także np. palenie papierosów w miejscach i w sposób jaki musza innych ludzi do wdychania naszego wyziewanego dymu, też jest formą zasiewania śmierci i zniszczenia.
       W punktach #E2 i #A2.7 swej strony internetowej o nazwie totalizm_pl.htm wyjaśniłem, że przed Bogiem osobiście odpowiadamy za wszelkie niemoralności popełniane przez intelekt grupowy do którego należymy - jeśli zaniedbujemy włożenia swego wysiłku w powstrzymanie lub w naprawienie tych niemoralności. Natomiast w punkcie #E2 swej strony internetowej o nazwie wszewilki.htm opisałem swoje przypuszczenia, że już po zakończeniu drugiej wojny światowej, niemieckie podziemie "Werwolf" działające na terenach Polski poukręcało karki u licznych poprzednich Niemców, nieświadomie wymierzając im w ten sposób karę za uprzednią pasywność wobec grupowej niemoralności popełnianej przez hitlerowskie Niemcy (ostatnio natknąłem się jednak na twierdzenia, że niemieckie podziemie z Polski, dokonujące owego ukręcania karków, podobno NIE istniało).
       W punkcie #G1 swej strony internetowej o nazwie will_pl.htm wyjaśniam, że młodzież która NIE nauczy się słuchać głosu swego sumienia umiera przedwczesną śmiercią. Przykładowo wszyscy moi byli koledzy z lat młodości, którzy już wówczas wykazywali swym postępowaniem, iż NIE słuchają głosu swego sumienia, zmarli potem w młodym wieku - tak jak stwierdza to zasada "wymierania najniemoralniejszych", opisywana m.in. w punkcie #B1 mojej strony o nazwie changelings_pl.htm. Innymi słowy, karą za nabycie zwyczaju aby "seryjnie" (powtarzalnie) zagłuszać głos swego sumienia i dzięki temu korzystać z przyjemności popełniania niemoralności, których owo sumienie nam zakazuje, jest nieodwracalne odebranie jeszcze w młodym wieku możliwości odczuwania jakiejkolwiek przyjemności, której dostarcza cieszenie się z bycia żywym.
Antworten to top
#9
#D3. Każdy wynalazca zniszczony przez swoich ziomków, to nigdy już nienaprawialna strata NIE tylko dla danej społeczności, ale także dla całej ludzkiej cywilizacji:
       Zapewne nie trzeba tutaj już podkreślać jak bardzo szkoda że wynalazek Pearse'a spotkał taki los. Wszakże w przeciwieństwie do samolotu Możajskiego, samolot Pearse'a nosił wszelkie atrybuty aby być powtarzalnie replikowanym przez "szerokie masy". Posiadał on już bowiem prosty w wykonaniu spalinowy silnik, jaki dawał się zreplikować "w tylniej części garażu". Konstukcja samego samolotu była prosta i łatwa do zreplikowania przez indywidualnych hobbystów. Ponadto samolot ten startował ze zwykłej łąki. Był więc w stanie pobudzać wyobraźnię ludzi - ponieważ nadawał się do wynoszenia w powietrze każdego kto go zbudował. Niestety, z powodu małostkowości własnych współziomków Richard'a Pearse oraz ich podatności na telepatyczne i hipnotyczne manipulowanie, informacja o tym samolocie i tym osiągnięciu nigdy nie zdołała się przebić do wiadomości reszty świata. Z kolei bez upowszechnienia się informacji na jego temat, wynalazek Richarda Pearse nigdy nie był w stanie zostać masowo zreplikowanym, a w ten sposób dołożyć swój wkład do technicznego rozwoju ludzkości. Nic już mu nie pomaga, że obecne pokolenia Nowozelandczyków wydają spore sumy na budowanie mu pomników i na replikowanie jego samolotu. Znaczy, że dopiero teraz doceniają jego wysiłki potomkowie tych samych Nowozelandczyków, którzy swoimi prześladowaniami doprowadzili tego zdolnego wynalazcę do szaleństwa, oraz którzy kiedyś wstydzili się swojego rodzimego "pomyleńca" starającego się zbudować to co przez najznamienitszych naukowców tamtych czasów obwieszczane było jako niemożliwe. Jest bardzo niefortunne, że uznanie dla jego wysiłków przyszło dopiero kiedy nie może już mu dopomóc (aczkolwiek "lepiej późno niż wcale"). Wszakże gdyby otrzymał on jakąkolwiek pomoc od swoich rodaków kiedy faktycznie jej potrzebował, historia potoczyłaby się zupełnie inaczej - nawet gdyby owa pomoc nosiła tylko moralny charakter.
       Nie muszę tu już dodawać, że przez wszystkie owe lata które minęły już od czasów budowy samolotu Pearse'a, dosłownie NIC się NIE zmieniło w postawach i postępowaniu ludzi. Dokładnie bowiem takie same potraktowanie jakie właśni "ziomkowie" zaserwowali Richard'owi Pearse, doświadczyłem też i ja i to zarówno od swoich nowozelandzkich, jak i od polskich, współziomków - po więcej szczegółów na ten temat patrz opisy moich kłopotów na uczelniach Nowej Zelandii kiedy moi przełożeni dowiadywali się tam o moich wynalazkach i odkryciach, a także patrz moje bezskuteczne próby podjęcia w Polsce pracy nad swą rozprawą habilitacyjną na temat magnokraftu i komory oscylacyjnej - opisywane np. w punkcie #J1 strony o nazwie magnocraft_pl.htm, czy też patrz przypadek kiedy jedna z uczelni w Polsce chciała mi zaoferować pozycję profesora, na co jednak polskie ministerstwo oświaty NIE wyraziło swojej zgody (na przekór iż udokumentowałem im iż na Zachodzie byłem już zatrudniony na aż kilku profesorskich stanowiskach) - po opisy tego przypadku patrz (2) z punktu #K3 na stronie fe_cell_pl.htm lub patrz (5) z punktu #F3 na stronie o nazwie god_istnieje.htm.
Antworten to top



Gehe zu:


Benutzer, die gerade dieses Thema anschauen: 1 Gast/Gäste